Wywiady

Zamknij

Zawsze trzeba robić tyle, ile się da, do samego końca

. 10:02, 22.12.2025 Aktualizacja: 10:02, 22.12.2025
Zawsze trzeba robić tyle, ile się da, do samego końca Paweł Bobrowski. Fot. Gmina Kętrzyn

- Wciąż mam w sobie dużo siły, by walczyć o każdą inwestycję - o każdy chodnik, drogę czy budynek - tak długo, jak jest to możliwe - mówi Paweł Bobrowski, dla którego, jeżeli nic w tej materii się nie zmieni, jest to ostatnia kadencja na stanowisku wójta gminy Kętrzyn.

 

- Zbliżamy się do końca roku. Czy był to kolejny udany rok dla samorządu gminnego?

- Rzeczywiście, można powiedzieć, że rok 2025 był dla gminy Kętrzyn rokiem udanym, zwłaszcza jeśli chodzi o inwestycje. Był to czas intensywnej pracy i realizacji zadań, które od lat były oczekiwane przez mieszkańców.

- Jakie inwestycje można uznać za najważniejsze?

- Jak pan zapewne pamięta z naszych wcześniejszych rozmów, samorząd Gminy Wiejskiej Kętrzyn od lat stawia przede wszystkim na rozwój infrastruktury drogowej. To był, jest i będzie nasz priorytet. W tym roku udało nam się przebudować drogi w dziesięciu miejscowościach, tj. Wopławki, Wilkowo, Gnatowo Kolonia, Bałtrucie, Marszewo, Nowa Różanka, Trzy Lipy, Muławki, Pożarki oraz Filipówka na łączną kwotę około 10 milionów złotych. Zakończyliśmy również długo wyczekiwany remont budynku Urzędu Gminy w Kętrzynie oraz część parkingu. Niestety, ze względów finansowych nie udało się wykonać całego parkingu, ale już ta zrealizowana część znacząco poprawiła estetykę i funkcjonalność tego miejsca.

- Budynek urzędu rzeczywiście wymagał pilnej interwencji?

- Zdecydowanie tak. Jego wcześniejszy stan był bardzo zły. Podczas opadów deszczu woda dosłownie kapała z sufitu, a urzędnicy pracowali w trudnych warunkach. Remont był koniecznością. Koszt inwestycji wyniósł około 5 milionów złotych, ale dziś mogę powiedzieć, że obiekt prezentuje się znakomicie. Moim zdaniem jest to jeden z najpiękniejszych budynków w Kętrzynie, zarówno pod względem architektury, jak i położenia.

- Jak mieszkańcy gminy przyjęli tę inwestycję? Remonty urzędów raczej nie budzą dużego entuzjazmu społecznego.

- Przyznam, że sam miałem pewne obawy. Przez wiele lat skupialiśmy się głównie na inwestycjach „w terenie”, bliżej mieszkańców gminy, a budynek urzędu był traktowany nieco po macoszemu. Tym bardziej cieszy mnie bardzo pozytywny odbiór społeczny. W rozmowach z mieszkańcami słyszę wiele dobrych opinii, zarówno o estetyce, jak i o funkcjonalności obiektu.

- W rozmowach o inwestycjach gminnych niemal zawsze pojawia się temat dróg. Czy przyjdzie taki moment, kiedy ten temat przestanie dominować?

- Myślę, że jeszcze przez wiele lat drogi pozostaną priorytetem. Potrzeby są ogromne, a naszym celem jest poprawa infrastruktury jak najbliżej mieszkańców. Bardziej niż same potrzeby, martwi mnie obecnie brak środków zewnętrznych na realizację inwestycji drogowych w przyszłych latach. Z moich obserwacji wynika, że programów krajowych i zewnętrznych jest coraz mniej, a do tej pory realizowaliśmy inwestycje drogowe na poziomie ponad 10 milionów złotych rocznie.

Od strony dokumentacyjnej jesteśmy bardzo dobrze przygotowani. Mamy gotowe projekty dla dwunastu miejscowości, a kolejne dziewięć dokumentacji jest w trakcie opracowania. Skala przygotowań jest naprawdę duża, jednak bez wsparcia zewnętrznego trudno będzie te inwestycje realizować.

- Być może nowe programy pojawią się bliżej wyborów parlamentarnych?

- Mam taką nadzieję. Te drogi nie są budowane dla mnie, tylko dla mieszkańców gminy. Przygotowanie dokumentacji to również ogromny koszt, który trzeba pokryć z budżetu gminy. To są realne pieniądze, a skala dokumentacji, którą posiadamy, jest naprawdę znacząca.

Jedną z ważniejszych inwestycji, zakończonych w 2025 roku, jest również ścieżka rowerowa od jeziora Mój do wiaduktu w Parczu, aż do włączenia w Wielką Pętlę Mazurską. Warto przypomnieć, że proces projektowy rozpoczął się ponad pięć lat temu. Przez ten czas zmieniały się władze w Powiecie i w Mieście, jednak determinacja Gminy Kętrzyn pozostała niezmienna. Początkowa wartość inwestycji wynosiła 7,5 miliona złotych. Warto nadmienić, iż inwestorem zadania był Związek Gmin BARCJA. Chciałbym w tym miejscu podziękować staroście kętrzyńskiemu, Michałowi Kochanowskiemu oraz burmistrzowi Kętrzyna, Karolowi Lizurejowi za partycypację w kosztach. Każdy z samorządów wsparł inwestycję kwotą 250 tysięcy złotych. Ta ścieżka służy dziś mieszkańcom całego powiatu, a także turystom, m.in. odwiedzającym Gierłoż.

- Była to inwestycja bardzo oczekiwana przez mieszkańców regionu.

- Być może, ale słowa podziękowania nigdy nie są zbędne. Dla Gminy Wiejskiej Kętrzyn samodzielne udźwignięcie tak dużej inwestycji byłoby bardzo trudne, zwłaszcza przy wkładzie własnym na poziomie 750 tysięcy złotych.

- Czy planowane są kolejne wspólne działania Gminy, Miasta i Powiatu? Na przykład dalszy rozwój sieci ścieżek rowerowych?

- Współpraca z Powiatem Kętrzyńskim układa się bardzo dobrze. Obecnie na terenie Gminy Kętrzyn zakończona została inwestycja drogowa: Wilkowo–Stachowizna, a także trwają prace nad przygotowaniem dokumentacji technicznej drogi Kętrzyn–Nakomiady. Ścieżka rowerowa na trasie Święta Lipka - Kętrzyn jest obecnie na etapie projektowania przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie. Wydaje się wręcz konieczne jej połączenie z istniejącą infrastrukturą i włączenie w Wielką Pętlę Mazurską. Mówimy tu o dwóch największych perełkach turystycznych powiatu kętrzyńskiego.

- Gmina Kętrzyn realizuje program zdrowotny skierowany do mieszkańców. Jakie były główne cele tego programu i kto najbardziej skorzystał z zaplanowanych działań?

- Program zdrowotny był odpowiedzią na realne potrzeby mieszkańców Gminy Kętrzyn. Całkowita wartość projektu wyniosła ponad 153 tysiące euro, z czego znaczną część stanowiło dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej. Realizowaliśmy go we współpracy z partnerem z Litwy Prienai, w ramach programu INTERREG, co pozwoliło poszerzyć zakres działań i wymianę doświadczeń. W ramach działań przebadaliśmy około 900 mieszkańców, którzy mogli skorzystać z konsultacji u kardiologa, okulisty, ginekologa, psychologa oraz pulmonologa, a także z badań markerów przeciwnowotworowych. To realna inwestycja w profilaktykę i poprawę jakości życia naszej lokalnej społeczności.

 

- Spójrzmy w bliższą przyszłość. Czego możemy się spodziewać w gminie Kętrzyn w 2026 roku?

- Nadal będziemy intensywnie pracować nad dokumentacją drogową. Planujemy także przygotowanie dokumentacji technicznej modernizacji stacji uzdatniania wody w Godzikowie, która obsługuje m.in. Nakomiady, Bałowo, Langanki, Sykstyny i Koczarki. Kolejnym zadaniem będzie dokumentacja termomodernizacji Szkoły Podstawowej w Kruszewcu. Liczymy, że w przyszłym roku pojawią się możliwości aplikowania o środki zewnętrzne na realizację tych inwestycji.

- Obowiązuje zasada dwukadencyjności. W kolejnych wyborach nie będzie Pan mógł ubiegać się o urząd wójta. Czy w takiej sytuacji łatwo zachować motywację do dalszego działania?

- To dobre pytanie. Myślę jednak, że charakterologicznie nie potrafię działać inaczej. Zawsze trzeba robić tyle, ile się da, do samego końca. Oczywiście człowiek ma świadomość, ile czasu, energii i nerwów zostawił w tej pracy, ale wciąż mam w sobie dużo siły, by walczyć o każdą inwestycję - o każdy chodnik, drogę czy budynek - tak długo, jak jest to możliwe.

- A czy Pana zdaniem dwukadencyjność powinna zostać utrzymana?

- Trudne pytanie. Jeżeli wprowadza się ograniczenia kadencyjności, to powinny one dotyczyć wszystkich szczebli władzy - także posłów i senatorów. Społeczeństwo ma wystarczające narzędzia, by weryfikować swoich przedstawicieli: wybory, referenda, kontrolę w trakcie kadencji. Ograniczeń jest już wystarczająco dużo.

- Na zakończenie: Co chciałby Pan przekazać mieszkańcom gminy Kętrzyn?

- Życzę, aby każdy z nas miał wokół siebie dobrych i życzliwych ludzi. Rozmowę przeprowadził Robert Majchrzak

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop

OSTATNIE KOMENTARZE

Czują się oszukani i zignorowani

To prawda, że organizacja terenu wokół budowy to chyba pieta achillesowa zarządu budowy z ramienia Polimex Mostostal. Jednakże kochani kętrzynianie, w szerokiej okolicy znani jesteśmy jako maruderzy i ludzie bez wyobraźni. Chcielibyśmy mieć u siebie wielki świat, Ale i żyć jak w wiejskiej sielance. Żyjąc na tym świecie pół wieku, wiem że ketrzyniakom nigdy się nie dogodzi. Standardem jest marudzenie i doszukiwanie się zła we wszystkim co się w tym mieście dzieje. Obecna władza zła, bo pozwala budowie oddychać, a przecież pracownicy tejże budowy wpływający na podniesienie pkb gminy i wpływów do miejskiej kasy to samo zło. Stara władza zła, bo złe przygotowała kilka- kilkadziesiąt lat temu infrastrukturę miejska, gdyż nie zajrzała do szklanej kuli i nie wiedział, że jedna z największych inwestycji czołowej państwowej spółki stanie w tym mieście. O jedno mam żal do władzy podpisującej umowę z Orlenem. Że nie zrobiła referendum dla mieszkańców czy chcą ten inwestycji czy nie. Bo wtedy każdy mieszkaniem mógłby się opowiedzieć po którejś że stron. A gdyby większość była przeciw, to może inwestycja stanęła by w miejscu gdzie jej potencjał byłby doceniony. Cóż małomiasteczkowe myślenie to kętrzyński konik. Daje pod rozwagę dalsze dywagacje, bo życie często pokazuje, że ci którzy najwięcej narzekają jako piersi składają dokumenty w sprawie pracy i debatują nad groszem, który Orlen zostawi w mieście.

Ketrzynianka

14:29, 2026-03-23

Czują się oszukani i zignorowani

To o którym burmistrzu mowa w tym tytule o ile wiem to dopiero co był artykuł jak buduje się fabryka a tam na czele oprowadzał gości cały w ubraniu roboczym z gumofilcami Pan,który jak mi wiadomo to były nasz burmistrz był,który jest nadzorującym budowę i chyba domyśleć się mogę przyszłym dyrektorem tłoczni oleju. (???) Jeżeli można mieć pretensję to na pewno nie do Pana obecnego burmistrza,który nie musi się znać na logistyce jaką obejęta jest tłocznia oleju rzepakowego są tam odpowiednie osoby z wykształceniem i doświadczeniem,które odpowiadają za płynność budowy i zapewnieniu odpowiednich warunków do jej realizacji.Chociać też nie do końca mam rację takie sprawy powinny być dogadane jeszcze przed budową.

Zbyszek

06:42, 2026-03-23

Czują się oszukani i zignorowani

Lizodup i tyle w temacie

Wyborca

09:49, 2026-03-22

Czują się oszukani i zignorowani

Współczuję mieszkańcom, ale co oni mogą. Orlen sypnie kasą na imprezy miejskie i nikt nie patrzy na dobro mieszkańców bo się sponsor obrazi.

NKE

19:26, 2026-03-21

0%