Paweł Bobrowski. Fot. Gmina Kętrzyn
- Wciąż mam w sobie dużo siły, by walczyć o każdą inwestycję - o każdy chodnik, drogę czy budynek - tak długo, jak jest to możliwe - mówi Paweł Bobrowski, dla którego, jeżeli nic w tej materii się nie zmieni, jest to ostatnia kadencja na stanowisku wójta gminy Kętrzyn.
- Zbliżamy się do końca roku. Czy był to kolejny udany rok dla samorządu gminnego?
- Rzeczywiście, można powiedzieć, że rok 2025 był dla gminy Kętrzyn rokiem udanym, zwłaszcza jeśli chodzi o inwestycje. Był to czas intensywnej pracy i realizacji zadań, które od lat były oczekiwane przez mieszkańców.
- Jakie inwestycje można uznać za najważniejsze?
- Jak pan zapewne pamięta z naszych wcześniejszych rozmów, samorząd Gminy Wiejskiej Kętrzyn od lat stawia przede wszystkim na rozwój infrastruktury drogowej. To był, jest i będzie nasz priorytet. W tym roku udało nam się przebudować drogi w dziesięciu miejscowościach, tj. Wopławki, Wilkowo, Gnatowo Kolonia, Bałtrucie, Marszewo, Nowa Różanka, Trzy Lipy, Muławki, Pożarki oraz Filipówka na łączną kwotę około 10 milionów złotych. Zakończyliśmy również długo wyczekiwany remont budynku Urzędu Gminy w Kętrzynie oraz część parkingu. Niestety, ze względów finansowych nie udało się wykonać całego parkingu, ale już ta zrealizowana część znacząco poprawiła estetykę i funkcjonalność tego miejsca.
- Budynek urzędu rzeczywiście wymagał pilnej interwencji?
- Zdecydowanie tak. Jego wcześniejszy stan był bardzo zły. Podczas opadów deszczu woda dosłownie kapała z sufitu, a urzędnicy pracowali w trudnych warunkach. Remont był koniecznością. Koszt inwestycji wyniósł około 5 milionów złotych, ale dziś mogę powiedzieć, że obiekt prezentuje się znakomicie. Moim zdaniem jest to jeden z najpiękniejszych budynków w Kętrzynie, zarówno pod względem architektury, jak i położenia.
- Jak mieszkańcy gminy przyjęli tę inwestycję? Remonty urzędów raczej nie budzą dużego entuzjazmu społecznego.
- Przyznam, że sam miałem pewne obawy. Przez wiele lat skupialiśmy się głównie na inwestycjach „w terenie”, bliżej mieszkańców gminy, a budynek urzędu był traktowany nieco po macoszemu. Tym bardziej cieszy mnie bardzo pozytywny odbiór społeczny. W rozmowach z mieszkańcami słyszę wiele dobrych opinii, zarówno o estetyce, jak i o funkcjonalności obiektu.
- W rozmowach o inwestycjach gminnych niemal zawsze pojawia się temat dróg. Czy przyjdzie taki moment, kiedy ten temat przestanie dominować?
- Myślę, że jeszcze przez wiele lat drogi pozostaną priorytetem. Potrzeby są ogromne, a naszym celem jest poprawa infrastruktury jak najbliżej mieszkańców. Bardziej niż same potrzeby, martwi mnie obecnie brak środków zewnętrznych na realizację inwestycji drogowych w przyszłych latach. Z moich obserwacji wynika, że programów krajowych i zewnętrznych jest coraz mniej, a do tej pory realizowaliśmy inwestycje drogowe na poziomie ponad 10 milionów złotych rocznie.
Od strony dokumentacyjnej jesteśmy bardzo dobrze przygotowani. Mamy gotowe projekty dla dwunastu miejscowości, a kolejne dziewięć dokumentacji jest w trakcie opracowania. Skala przygotowań jest naprawdę duża, jednak bez wsparcia zewnętrznego trudno będzie te inwestycje realizować.
- Być może nowe programy pojawią się bliżej wyborów parlamentarnych?
- Mam taką nadzieję. Te drogi nie są budowane dla mnie, tylko dla mieszkańców gminy. Przygotowanie dokumentacji to również ogromny koszt, który trzeba pokryć z budżetu gminy. To są realne pieniądze, a skala dokumentacji, którą posiadamy, jest naprawdę znacząca.
Jedną z ważniejszych inwestycji, zakończonych w 2025 roku, jest również ścieżka rowerowa od jeziora Mój do wiaduktu w Parczu, aż do włączenia w Wielką Pętlę Mazurską. Warto przypomnieć, że proces projektowy rozpoczął się ponad pięć lat temu. Przez ten czas zmieniały się władze w Powiecie i w Mieście, jednak determinacja Gminy Kętrzyn pozostała niezmienna. Początkowa wartość inwestycji wynosiła 7,5 miliona złotych. Warto nadmienić, iż inwestorem zadania był Związek Gmin BARCJA. Chciałbym w tym miejscu podziękować staroście kętrzyńskiemu, Michałowi Kochanowskiemu oraz burmistrzowi Kętrzyna, Karolowi Lizurejowi za partycypację w kosztach. Każdy z samorządów wsparł inwestycję kwotą 250 tysięcy złotych. Ta ścieżka służy dziś mieszkańcom całego powiatu, a także turystom, m.in. odwiedzającym Gierłoż.
- Była to inwestycja bardzo oczekiwana przez mieszkańców regionu.
- Być może, ale słowa podziękowania nigdy nie są zbędne. Dla Gminy Wiejskiej Kętrzyn samodzielne udźwignięcie tak dużej inwestycji byłoby bardzo trudne, zwłaszcza przy wkładzie własnym na poziomie 750 tysięcy złotych.
- Czy planowane są kolejne wspólne działania Gminy, Miasta i Powiatu? Na przykład dalszy rozwój sieci ścieżek rowerowych?
- Współpraca z Powiatem Kętrzyńskim układa się bardzo dobrze. Obecnie na terenie Gminy Kętrzyn zakończona została inwestycja drogowa: Wilkowo–Stachowizna, a także trwają prace nad przygotowaniem dokumentacji technicznej drogi Kętrzyn–Nakomiady. Ścieżka rowerowa na trasie Święta Lipka - Kętrzyn jest obecnie na etapie projektowania przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie. Wydaje się wręcz konieczne jej połączenie z istniejącą infrastrukturą i włączenie w Wielką Pętlę Mazurską. Mówimy tu o dwóch największych perełkach turystycznych powiatu kętrzyńskiego.
- Gmina Kętrzyn realizuje program zdrowotny skierowany do mieszkańców. Jakie były główne cele tego programu i kto najbardziej skorzystał z zaplanowanych działań?
- Program zdrowotny był odpowiedzią na realne potrzeby mieszkańców Gminy Kętrzyn. Całkowita wartość projektu wyniosła ponad 153 tysiące euro, z czego znaczną część stanowiło dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej. Realizowaliśmy go we współpracy z partnerem z Litwy Prienai, w ramach programu INTERREG, co pozwoliło poszerzyć zakres działań i wymianę doświadczeń. W ramach działań przebadaliśmy około 900 mieszkańców, którzy mogli skorzystać z konsultacji u kardiologa, okulisty, ginekologa, psychologa oraz pulmonologa, a także z badań markerów przeciwnowotworowych. To realna inwestycja w profilaktykę i poprawę jakości życia naszej lokalnej społeczności.
- Spójrzmy w bliższą przyszłość. Czego możemy się spodziewać w gminie Kętrzyn w 2026 roku?
- Nadal będziemy intensywnie pracować nad dokumentacją drogową. Planujemy także przygotowanie dokumentacji technicznej modernizacji stacji uzdatniania wody w Godzikowie, która obsługuje m.in. Nakomiady, Bałowo, Langanki, Sykstyny i Koczarki. Kolejnym zadaniem będzie dokumentacja termomodernizacji Szkoły Podstawowej w Kruszewcu. Liczymy, że w przyszłym roku pojawią się możliwości aplikowania o środki zewnętrzne na realizację tych inwestycji.
- Obowiązuje zasada dwukadencyjności. W kolejnych wyborach nie będzie Pan mógł ubiegać się o urząd wójta. Czy w takiej sytuacji łatwo zachować motywację do dalszego działania?
- To dobre pytanie. Myślę jednak, że charakterologicznie nie potrafię działać inaczej. Zawsze trzeba robić tyle, ile się da, do samego końca. Oczywiście człowiek ma świadomość, ile czasu, energii i nerwów zostawił w tej pracy, ale wciąż mam w sobie dużo siły, by walczyć o każdą inwestycję - o każdy chodnik, drogę czy budynek - tak długo, jak jest to możliwe.
- A czy Pana zdaniem dwukadencyjność powinna zostać utrzymana?
- Trudne pytanie. Jeżeli wprowadza się ograniczenia kadencyjności, to powinny one dotyczyć wszystkich szczebli władzy - także posłów i senatorów. Społeczeństwo ma wystarczające narzędzia, by weryfikować swoich przedstawicieli: wybory, referenda, kontrolę w trakcie kadencji. Ograniczeń jest już wystarczająco dużo.
- Na zakończenie: Co chciałby Pan przekazać mieszkańcom gminy Kętrzyn?
- Życzę, aby każdy z nas miał wokół siebie dobrych i życzliwych ludzi. Rozmowę przeprowadził Robert Majchrzak

Producent dmuchańców jako partner biznesowy
A tak na serio,już cały Internet opanowany przez serwery na Świecie jest kontrolowany przez ukraińskich kolesi,kto teraz czegoś nie może zrozumieć to mu wyjaśni AL.
Zbyszek
10:41, 2026-02-07
Dlaczego warto pracować z agencją marketingową
Warto było zlikwidować zdolności wojskowe jakie Polam-Farel dysponował w postaci skromnych warsztatów,które pracowały na rzecz wojska.Dziś cała Europa stawia na zbrojenie a w Kętrzynie w latach 1990 roku postawiono na rozbrojenie.Dziwnym trafem była jeszcze Narzędziownia jako odrębna jednoska w której było mnustwo maszyn i ludzi,którzy na 2-3 zmiany je obsługiwały i gdzie to wszysto się podziało dzisiaj byłoby jak znalazł i pracę by miały całe pokolenia.Philips wtedy nas wykupił i robi co chce ale to już nie nasza fabryka i Polacy nie są właścicielami.
Frezer-tokarz
06:25, 2026-02-05
Kętrzyńskie Morsy zagrały z Orkiestrą
U nas najprościej jest postawić zakaz kąpieli i po sprawie. Widzialem tu też zakaz ze skreślonym łabędziem, po czym łabędzie wyprowadzono do Czernik. Może czas już postawić jakiś transparent i czekać na rychłe zmiany? Rozumiem że jeziorko jest głebokie i jest od brzegu spadek ale istnieją plywajace baseny ograniczajace dno i przy samym wejsciu moglby taki byc. Takie rozwiząnia sa na sztucznych akwenach np nad Soliną i jakoś funkcjonuje a u nas nic sie nie oplaca?
Wyborca
06:45, 2026-01-30
Od 2 lutego druga tura ferii!
A co ma 2 tura ferii do naszego powiatu? Jakie atrakcje powiat przygotowal przyjezdnym? Uruchominie pociagu ktory funkcjonowal 100 lat ale gdy laicy zabrali sie za elektryfikacje to wyrzneli wszystkie drzewa i usuneli nawet stare korzenie z nasypow? Moze zrobmy z tego atrakcje lokalna?
Wyborca
22:34, 2026-01-28