Fot. Tomasz Klimczyk
Jurand Czabański ustanowił nowy rekord świata w 20-krotnym Ironmanie Continuous, który pozostawał nieosiągalny od blisko trzech dekad. Podczas zawodów w Brazylii Polak pokonał 4520 kilometrów w czasie 412 godzin 42 minuty 27 sekund deklasując historyczny rezultat z 1998 roku. Ten wyczyn sportowy przełoży się na realną pomoc - zgodnie z zapowiedzią, OSHEE przekaże 125 000 zł rzecz Fundacji Cancer Fighters.
W ramach morderczej rywalizacji Brasil Ultra Tri, zawodnik zmierzył się z wyzwaniem wymagającym żelaznej kondycji i odporności psychicznej. Na końcowy rezultat złożyło się 76 km pływania, 3600 km jazdy na rowerze oraz 844 km biegu - wszystko w formule ciągłej.

Polak dotarł do mety w czasie 412 godzin 42 minuty 27 sekund, co pozwoliło na poprawienie dotychczasowego rekordu świata o 24 godziny i 39 minut. Tym samym Czabański nie tylko wygrał tegoroczną edycję zawodów, ale zapisał się w historii światowego ultratriathlonu, ustanawiając jeden z najbardziej znaczących wyników wytrzymałościowych ostatnich lat.
Wyczyn w Brazylii to kolejny etap sportowej drogi, w której Czabański w zaledwie rok dokonał rzeczy z pozoru niemożliwych. Przypomnijmy, że w maju 2025 roku Polak pobił rekord świata na dystansie 10-krotnego Ironmana z wynikiem 169 godzin, 53 minuty i 33 sekundy. Zaledwie trzy miesiące później jako pierwszy człowiek na świecie, ukończył morderczy dystans 50-krotnego Ironmana Continuous, spędzając na trasie (na którą złożyło się 190 km pływania, 9000 km jazdy na rowerze i 2110 km biegu) dokładnie 1145 godzin, 40 minut i 9 sekund.

20-krotny Ironman Continuous uznawany jest za jedno z najtrudniejszych wyzwań wytrzymałościowych na świecie. Zawodnicy mierzą się z dystansem odpowiadającym dwudziestu pełnym Ironmanom rozgrywanym bez przerwy - przy ograniczonym śnie, skrajnym zmęczeniu organizmu i ciągle zmieniających się warunkach pogodowych.
Dotychczasowy rekord należał do Litwina Vidmantasa Urbonasa i wynosił 437 godzin, 21 minut i 40 sekund. Wynik przez niemal trzy dekady pozostawał niepobity i dla wielu wydawał się poza zasięgiem innych sportowców. Jurand Czabański poprawił ten historyczny rezultat, potwierdzając swoją pozycję na świecie w tej dyscyplinie.
„W ultratriathlonie wszystko szybko sprowadza się do prostej walki: z bólem, zmęczeniem i własną głową. Były momenty kompletnego wyczerpania, zmieniająca się pogoda, kryzysy i chwile, kiedy wszystko trzeba było układać od nowa z godziny na godzinę. W takich momentach ogromne znaczenie ma wsparcie ludzi wokół i silna głowa. Wiedziałem też, że ten start niesie za sobą coś więcej niż sportowy wynik. Świadomość, że przy okazji możemy realnie pomóc dzieciom, które zmagają się z chorobą nowotworową, i ich rodzinom, dawała dodatkową motywację, żeby iść dalej” - mówi Jurand Czabański.

Juranda przez cały czas tego wyzwania wspierała marka OSHEE, dbając o jego prawidłowe nawodnienie i wsparcie organizmu na każdym kilometrze trasy.
Marka dodatkowo zadeklarowała przekazanie 5 000 zł na rzecz Fundacji Cancer Fighters za każdą godzinę, o którą zawodnik poprawi dotychczasowy rekord świata. W sumie dało to wynik 125 000 zł. Środki zostaną przeznaczone na wsparcie psychologiczne i psychiatryczne dzieci oraz ich rodziców mierzących się z chorobami onkologicznymi.
„Kiedy tak spektakularny sportowy wynik zamienia się w pomoc dzieciom i ich rodzicom, dzieje się coś naprawdę pięknego. Wsparcie finansowe jest oczywiście bardzo ważne, ale nie mniej liczą się obecność, pamięć i proste, szczere: jesteśmy z Wami, pamiętamy o Was i chcemy pomóc. W chorobie nowotworowej to znaczy dużo więcej niż widać na pierwszy rzut oka. Dziękujemy” - mówi Marek Kopyść, prezes Fundacji Cancer Fighters.
OSHEE od lat aktywnie angażuje się w działania na rzecz zdrowia psychicznego. Kluczowym elementem tej strategii jest projekt OSHEE SPEAK UP, stworzony z myślą o młodych ludziach, dla których dbanie o kondycję psychiczną i przełamywanie tabu wokół emocji jest dziś kwestią priorytetową. Inicjatywa ta ma na celu budowanie przestrzeni do szczerych rozmów oraz edukację w zakresie odporności psychicznej, kompetencji niezbędnej do radzenia sobie z wyzwaniami współczesnego świata.
„Wyczyn Juranda Czabańskiego to coś więcej niż rekord świata, to dowód na to, że granice istnieją tylko tam, gdzie sami je wyznaczymy. W OSHEE towarzyszymy Jurandowi w jego drodze, bo w jego niezłomności, żelaznej konsekwencji i sile charakteru odnajdujemy DNA naszej marki. Wspieranie go od samego początku było dla nas naturalnym wyborem.

Jego historia idealnie rezonuje też z wartościami naszego projektu OSHEE SPEAK UP, udowadniając, że za ekstremalnym sukcesem fizycznym zawsze stoi odporność psychiczna i umiejętność radzenia sobie z kryzysem. To dla nas kluczowe - pokazujemy, że wsparcie emocjonalne jest niezbędne zarówno na trasie, jak i w codziennych zmaganiach. Jesteśmy dumni, że ten historyczny sukces nie kończy się na mecie, ale przekłada się na realną pomoc dla podopiecznych Fundacji Cancer Fighters” - mówi Marzena Młynarczyk-Warwas, manager ds. Komunikacji PR i CSR OSHEE.
OSHEE - jest międzynarodowym i niekwestionowanym liderem innowacji w kategorii produktów funkcjonalnych. W portfolio OSHEE znajdują się min. napoje izotoniczne, wody witaminowe oraz seria produktów takich jak batony musli i proteinowe. Produkty OSHEE podbijają świat - marka jest obecna już w 55 krajach na 6 kontynentach. Na rynku polskim oraz na kilku rynkach europejskich marka już od kilku lat zajmuje 1 miejsce w kategorii napojów izotonicznych i witaminowych.
Źródło informacji: Oshee
Burmistrz Reszla z absolutorium i wotum zaufania
Reszel kwitnie.
Brawo
19:44, 2026-05-20
Lizurej pajacuje, bo obietnic nie dotrzymuje?
Jestem związany z Kętrzynem od urodzenia, mieszkam w nim od zawsze i zapewne do swojego końca. Na pewno jest sporo mieszkańców którzy pamiętają nasz Kętrzyn sprzed 30-40 lat. Cukrownia, drożdżownia, browar, Farel, Styl, Warmia, KPMR w Biedaszkach, mleczarnia, spedytor mazurski i jeszcze kilka firm których może nie pamiętam dawały temu miastu ducha życiowego. W tym mieście wtedy coś się działo. Tamte czasy już nie wrócą, wystarczy się przejść wieczorem po centrum i jego okolicach i zobaczyć witryny sklepików których jest coraz mniej, coraz mniej ludzi, coraz mniej klimatu tego dawnego miasta. Żadna władza, czy prawa czy lewa tego już nie zmieni. Minął bezpowrotnie czas pokolenia które szanowało dane słowo, honor i drugiego człowieka. Teraz liczą się tylko LIKE.
VIVKI
13:32, 2026-05-19
40. konwój na Ukrainę. Pomoc także z Kętrzyna
Wszyscy potomkowie banderowców z akcji "W" w pigułce. Ku przestrodze, oni nie zapomnieli rezat lachiv.
Wołyń pamiętamy!
11:38, 2026-05-18
Lizurej pajacuje, bo obietnic nie dotrzymuje?
Zrobiłem wyskok za miasto rowerem i widać jak postępuje budowa obwodnicy wokół Kętrzyna,która niebawem będzie integralną częścią naszego miasta Kętrzyn i to jest fantastyczna chwila dla dewolopera i innych podmiotów związanych z przemysłem.Więcej pytan nie mam tylko kogo będzie stać na to wszystko.Nie mam pojęcia co z zagospodarowaniem wokół obowdnicy,ale to są moje przypuszczenia i rola już dla Pana burmistrza Lizureja bo następny burmistrz jakiego wybiorą będzie chciał nie chciał skupić uwagę na planach,które dziś będą powstawać.
TO jest to
07:07, 2026-05-18