Do tutejszego oddziału Świętego Inkwizytorium wpłynęła skarga siostry Janiny na artykuł opublikowany w Tygodniku Kętrzyńskim. Siostra Marlena rzekomo w obraźliwych słowach odnosi się do bicia dzwonów naszych kościołów. Siostra Janina jest oburzona i żąda procesu i spalenia siostry Marleny na stosie.
Młody inkwizytor Dorian Maddoxwit siedział przy swoim biurku w ratuszu i dokładnie przyglądał się dokumentom, które do niego trafiły. Skarga siostry Janiny, pismo przełożonego Inwizycjum, artykuł siostry Marleny i cała teczka, którą zgromadzili inkwizytorzy podczas długiego życia siostry.
Dorian znał siostrę Marlenę. Chodził kiedyś nawet na jej koncerty, rzadkie bo rzadkie, ale bywały. Czytał jej wiersze i często rumienił się, wyobrażał sobie, że to on jest ich bohaterem.
Zarzut jest poważony i grozi za to rzeczywiście stos. Ale przecież napisano też, że gdy występek zagrożony śmiercią popełniany jest „w stanie uzasadnionego wzburzenia, spowodowanego zewnętrznymi czynnikami, na które wykraczający nie ma wpływu, można odstąpić od wykonania kary”. Tak mówi pismo.
Dorian chciał iść właśnie tą drogą. Stos, a wcześniej tortury, na które z pewnością zgodziłby się sąd inkwizytorski, zrobiłyby swoje i siostra Marlena odeszłaby do Pana pogodzona z nim i kochająca go miłością większą niż większość mieszkańców tego miasta kocha go i bez tortur.
Po to przydzielono właśnie jemu tę sprawę? Czy przełożony pomyślał, że młody i niedoświadczony inkwizytor będzie chciał powąchać dymu ze stosu, którego mieszkańcy kentaki już tak dawno nie czuli, a przecież wszyscy wiedzą, że nic tak nie ożywia miasta jak płonący heretyk na dobrze przygotowanym stosie. Jego kariera poszłaby do przodu, ruszyłaby z kopyta. Może zostałby wkrótce wicemistrzem, chociażby tym od kultury?
Dorian jeszcze raz czytał opublikowany tekst. „Napierdalają dzwony”. Młody inkwizytor uśmiechnął się do sobie, bo dobrze pamiętał jak sam wygrażał dzwonom kościelnym, gdy z kolegami przesadzili z sokiem z gumijagód i położyli się spać o kilka godzin za późno. Ale czymże jest nieprzespana noc do cudownego poranka, który otrzymujemy od Pana zupełnie za darmo i tak często pomstujemy na niego, zamiast się nim cieszyć.
Właśnie, siostra Marlena to przecież dusza artystyczna, dlaczego nie cieszy się w swojej wiośnie życia tym bożym darem, a zamiast tego pomstuje na niego na czym świat stoi. Nie, pomyślał Dorian, to nie może być to wzburzenie. Poza tym przesada w piciu gumijagód od stosu nie chroni. Kto pije, bierze efekty tego picia w całości na sobie. I te chciane i te niechciane. I nawet gdyby z tego lekko przypalone dzieci miałyby się urodzić, trzeba je pokochać jak zupełnie białe. Tak mówi pismo.
Ale dlaczego siostra Marlena połączyła „napierdalające dzwony” z rodziną Stankiewiczów, którzy w jej dzieciństwie słuchali na wsi głośnej muzyki? Tego zupełnie nie mógł zrozumieć młody inkwizytor. Jej ucho, zdolnej piosenkarki i instrumentalistki na pewno wyczulone jest na tę muzykę, o której intelektualiści nie chcą za dużo rozmawiać, ale to nie jest wystarczający powód, żeby łączyć ją z „napierdalającymi dzwonami”.
Gdy doszedł po raz kolejny do tego fragmentu tekstu zrozumiał w jednej chwili wszystko. Ten fragment brzmiał tak: „Tak śmiały, jak delegacje Kuchcińskiego, praca za miskę ryżu, „wyzwalanie” Ukrainy, egzorcyzmy salcesonem czy wybory kopertowe, które przyprawiają o mdłości samą swoją koncepcją. To Himalaje absurdu, pogardy i braku szacunku dla elementarnej ludzkiej godności”.
I wszystko stało się jasne. Siostra Marlena głosowała w ostatnich wyborach prezydenckich inaczej niż większość tego kraju. Czuje się z tym bardzo źle. Nie może zrozumieć, jak można było dokonać takiego wyboru i nie głosować na mądrego, przystojnego, przygotowanego do roli prezydenta lepiej niż miliony innych, a zamiast niego wybrać alfonsa i sutenera w jednej osobie. Człowieka, który oszukał biednego człowieka i ukradł mu kawalerkę.
To wywołało w niej wielkie wzburzenie, a w momencie jego nasilenia przypomniała sobie nawet tych Stankiewiczów, niewykształconych, nieobytych, nierozumiejących świata i zrozumiała, że to przez takich właśnie Stankiewiczów będziemy musieli mieć takiego wstrętnego prezydenta.
Tak, to wzburzenie uzasadnia słowa o „napierdalających” dzwonach. Dorian szybko napisał swój wniosek i zaniósł do przełożonego. A kentaki znów nie poczuło ożywczego zapachu świeżego stosu, podsypywanego suchymi gałązkami oliwnymi, sprowadzanymi na tę okoliczność specjalnie z Jerozolimy. Jarosław Żukowski
Producent dmuchańców jako partner biznesowy
A tak na serio,już cały Internet opanowany przez serwery na Świecie jest kontrolowany przez ukraińskich kolesi,kto teraz czegoś nie może zrozumieć to mu wyjaśni AL.
Zbyszek
10:41, 2026-02-07
Dlaczego warto pracować z agencją marketingową
Warto było zlikwidować zdolności wojskowe jakie Polam-Farel dysponował w postaci skromnych warsztatów,które pracowały na rzecz wojska.Dziś cała Europa stawia na zbrojenie a w Kętrzynie w latach 1990 roku postawiono na rozbrojenie.Dziwnym trafem była jeszcze Narzędziownia jako odrębna jednoska w której było mnustwo maszyn i ludzi,którzy na 2-3 zmiany je obsługiwały i gdzie to wszysto się podziało dzisiaj byłoby jak znalazł i pracę by miały całe pokolenia.Philips wtedy nas wykupił i robi co chce ale to już nie nasza fabryka i Polacy nie są właścicielami.
Frezer-tokarz
06:25, 2026-02-05
Kętrzyńskie Morsy zagrały z Orkiestrą
U nas najprościej jest postawić zakaz kąpieli i po sprawie. Widzialem tu też zakaz ze skreślonym łabędziem, po czym łabędzie wyprowadzono do Czernik. Może czas już postawić jakiś transparent i czekać na rychłe zmiany? Rozumiem że jeziorko jest głebokie i jest od brzegu spadek ale istnieją plywajace baseny ograniczajace dno i przy samym wejsciu moglby taki byc. Takie rozwiząnia sa na sztucznych akwenach np nad Soliną i jakoś funkcjonuje a u nas nic sie nie oplaca?
Wyborca
06:45, 2026-01-30
Od 2 lutego druga tura ferii!
A co ma 2 tura ferii do naszego powiatu? Jakie atrakcje powiat przygotowal przyjezdnym? Uruchominie pociagu ktory funkcjonowal 100 lat ale gdy laicy zabrali sie za elektryfikacje to wyrzneli wszystkie drzewa i usuneli nawet stare korzenie z nasypow? Moze zrobmy z tego atrakcje lokalna?
Wyborca
22:34, 2026-01-28
2 5
Chciałbym aby Pan Książek powrócił na urząd prezesa Spółdzielni "Pionier" w Kętrzynie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnikketrzynski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz