Niesamowitego odkrycia dokonali strażacy z gminy Tomaszów Lubelski, którzy uczestniczyli w dogaszaniu wielkiego pożaru Puszczy Solskiej. Na ocalałej sośnie znaleźli tabliczkę z wizerunkiem Matki Boskiej Świętolipskiej. Ogień nie tknął ani drzewa, ani kapliczki, ani wstążki, którą opasana była sosna.
O zdarzeniu poinformował Tygodnik Zamojski: Autor zdjęcia, Arkadiusz Dudziński, strażak z OSP w Majdanie górnym, nie ukrywa, że ma poczucie, iż wydarzyło się coś niezwykłego.
– Zdjęcie zostało zrobione w sobotę, 10 maja, w okolicach Osuch, gdy drugi raz. przez 26 godzin, braliśmy udział w akcji gaśniczej na terenie puszczy. Pierwszy raz byliśmy tam w nocy z wtorku na środę, gasiliśmy przez kilkanaście godzin. W sobotę, na wyznaczonym nam obszarze, wyszukiwaliśmy zarzewia ognia i dogaszaliśmy je - relacjonuje Adrian Dołgań, prezes OSP w Majdanie Górnym.
Arkadiusz Dudziński opowiada, że wsiedli z synem na quada i ruszyli, by szukać miejsc, w których jeszcze mógł tlić się ogień.
- Zatrzymaliśmy się przy pomniku, upamiętniającym uczestników bitwy pod Osuchami. Odwróciłem się. Po drugiej stronie drogi zobaczyłem sosnę z kapliczką. Widok był zdumiewający. Wokół wszystko spalone: poszycie, mniejsze drzewa, wielkie dookoła sosny osmalone do wysokości kilku metrów od ziemi, a sosna z kapliczką nietknięta - opowiada strażak.
Największe wrażenie, jak mówi, zrobiło na nim to, że ocalała cienka wstążeczka w barwach narodowych, którą ktoś opasał sosnę na wysokości około półtora, dwóch metrów od ziemi.
- Normalnie powinna się stopić od samej tylko temperatury, a ona miała jedynie leciutko nadpalone końcówki z tyłu - mówi Arkadiusz Dudziński, nie ukrywając, że nie umie wytłumaczyć tego, co się tam wydarzyło.
Jego zdjęcie lotem błyskawicy obiegło internet i wywołało poruszenie. Jedni piszą wprost, że to cud, dla innych to nic niezwykłego. Zwracają uwagę, że drzewa wokół także nie zostały spalone.
I Arkadiusz Dudziński, i Adrian Dołgań mówią, że każdy może to interpretować, jak chce. Natomiast oni, doświadczenie strażacy uważają, że to, co się wydarzyło, jest przynajmniej zaskakujące i niezwykłe… Źródło: Tygodnik Zamojski
Strażacy ze Srokowa uratowali klępę
- co za czasy! co za zwierzęta! i co za op'ciach żeby we własnym bagnie się topić... oj, droga Pani Klempo, takie są skutki biernego ćpania glifosatu z upraw homo-sapiensów, trzymaj się swojej natury...
Rastenburger
23:38, 2026-06-04
Matka Boska ze Świętej Lipki na ocalałym drzewie
Jak nic bedzie tam nowa osada Święta Sosna.
Cud
19:59, 2026-06-04
Uniwersytet Trzeciego Wieku w Barcianach kończy rok
Jakie działania? Te sformulowanie wyszlo od *%#)!& czy to jak zwykle nie trafione slowa redakcji? Wydawanie kasy na swoje atrakcje nazywac działaniami to żart czy celowa ironia? Działac to mozna gdy przy okazji zdobytych srodkow zrobi sie coś na rzecz spoleczenstwa a nie na swoją?
Czytelnik
14:31, 2026-06-04
Kto ma opróżniać pojemniki z odzieżą? [ANKIETA]
Pytanie dodatkowe do ankiety: czy bękart może być dobrym burmistrzem?
Wyborca
18:41, 2026-06-02
2 0
Jak nic bedzie tam nowa osada Święta Sosna.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnikketrzynski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz