Marcin Gienieczko, o którego perypetiach poinformowaliśmy tutaj, twierdzi, że artykuł opublikowany na portalu Wyborcza.pl, został napisany przez konkurencję. Podróżnik dodaje, że jest to swoista zemsta za zbojkotowanie przez niego festiwalu podróżniczego Kolosy.
- W piątek wróciłem do Polski z długiego kontraktu morskiego, gdzie zarabiałem pieniądze na życie i kolejna wyprawę - napisał Marcin Gienieczko. - Ponownie pojawiają się jakieś spekulacje, tym razem na temat mojego rekordu Guinnesa. O co chodzi?
Marcin Gienieczko twierdzi, że rekord Guinnessa nie został mu odebrany, a wręcz przeciwnie, otrzymał drugi certyfikat. Natomiast artykuł, który ukazał się na portalu Wyborcza.pl, podróżnik nazywa: "napisany przez konkurencję z branży".
- Problem polega na tym, że nie odebrałem wyróżnienia na festiwalu Kolosy - dodaje Gienieczko. - Zbojkotowałem go.
Powodem bojkotu miały być zawirowania i zmiany zasad przyznawania nagród przez organizatorów festiwalu, którym podróżnik z Kętrzyna powiedział zdecydowane "nie". W liście do naszej redakcji Gienieczko pisze też o nieczystych układach w Urzędzie Miasta Gdyni i dodaje, że był na wygnaniu w środowisku podróżniczym, zakładano niewybredne blogi na jego temat i wszyscy go "opluwali".
Marcin Gienieczko nie ukrywa też pretensji do autorów artykułu na portalu Wyborcza.pl. Twierdzi, że informacja jakoby nie wyraził zgody na publikację swoich wypowiedzi, jest bzdurą i kłamstwem.
rm
Zdjęcie: Marcin Gienieczko z certyfikatem Biura Rekordów Guinnessa. Fot. Hobby4man.com
Robimy, nie gadamy? U Wyrozębskiej chyba inaczej
A czemu to musimy być na siłę szczęśliwi,młodzi z działek ogrodowych na Sikorskiego "Marzenie" na walnym zagłosowali aby prąd każdy miał na swojej działce ogrodowej,ale żeby nie było część użytkowniów działek nie ma takich aspiracji,kto ma rację ? Rozumiem kto chce niech płaci ze swojej kieszeni ale jest takie prawo,że można wykorzystać fundusz działkowy i jeszcze żeby nie było zapelują do Pana burmistrza Kętrzyna o dotację.Moja i nie tylko moja zdziałka jest ciągle zalewana i już na melorację Pan prezes i Zarząd nie mają pomysłu.
zbyszek rusiecki
19:19, 2026-05-02
Ponad 1,8 miliona złotych na przebudowę drogi
Kiedy starosta pomyśli o drogach kluczowych dla wizerunku i turystyki powiatu czyli w kierunku Świętej Lipki i Gierlozy? O kierunku Giżycka zastępczą drogą do Rynu już lepiej nie wspominać no to odzwierciedla to sztuczne pasmo sukcesów jego ekipki co to razem potrafią tylko więcej nałgać!!!
Wyborca
23:21, 2026-05-01
Robimy, nie gadamy? U Wyrozębskiej chyba inaczej
Warto popytać w Urzędzie o pewne awanse i podwyżki
Martyna
16:51, 2026-05-01
Robimy, nie gadamy? U Wyrozębskiej chyba inaczej
Annastazja P. Hahahahahaha
Poseł
14:19, 2026-05-01
0 0
I nie można było tak wczoraj? A nie najpierw przedruk. Dobrze e chociaż słuchają głosi ludu
0 0
Gdyby to było prawdą, Gienieczko podał by redakcję o naruszenie dóbr osobistych, ale tego (z przyczyn oczywistych) nie zrobi.
0 0
Nie ma podstaw. Świat mediialno populistyczne jest tak stworzony jak dzisiejsza demokracja. Dla dobra społeczeństwa można wszystko. A jak ktoś to opublikuje to następny tylko powiela podając dla swojego dupochronu źródło informacji i jest kryty. Ten pierwszy powie że źródło jest tajne i też jest czysty. Ot takie tam GUWNO
0 0
Marcin Gienieczko kłamie, to co przedstawia to jest certyfikat otrzymany przed tym tym zanim Guinness stwierdził fakt jego oszustwa (a to miało miejsce zaledwie parę dni temu). Tutaj jest strona internetowa Guinnessa na której był rekord (zostały nawet komentarze ludzi i samego Gienieczki):
http://www.guinnessworldrecords.com/world-records/longest-journey-by-canoe-%28kayak%29-solo
I informacja o rekordzie Gienieczki parę dni temu została z tej strony usunięta, bo rekord mu odebrano. Jeśli Marcin Gienieczko twierdzi, że rekordu nie utracił - niech pokaże tego dowód; bo wszystkie rekordy Guinnessa są na stronach Guinnessa.
0 0
Ależ wstydu Kętrzynowi narobił :(((
0 0
Wy w nke klamiecie smiecie on tylko pokazuje w jakim stylu klamiecie. Jedynie tym paru robicie wstyd caly czas a teraz to tylko zainteresuja sie bardziej wasza speluna.
0 0
Słaba ta obrona Gienieczki, bardzo słaba...
Rzuca szereg oskarżeń, że konkurencja, na co żadnych dowodów nie przedstawia. Co ma poza tym Guinness do polskiej konkurencji? Guinnessa interesują fakty i skoro rekord odebrali (a to niesłychanie rzadko się zdarza) to znaczy że mieli wyraźne dowody na oszustwo. Wstyd dla Polski, szkoda że to facet z Kętrzyna takiego smrodu narobił.
0 0
Ja rozumiem, droga redakcjo, że chcecie robić serial odcinkowy, bo to nakręca oglądalność/czytalność, ale proszę, porozmawiajcie z ludźmi, którzy bliżej znają "wyprawy" tego "podróżnika" - ludźmi z branży, albo nawet w Kętrzynie. Warto naświetlić w końcu temat, bo kontrowersje i niedopowiedzenia ciągną się za tym osobnikiem od lat. Pewne rzeczy warto w końcu nazywać po imieniu.
0 0
Ponoć nie przyjął a tu jest jak było http://www.zagle.com.pl/wydarzenia/marcin-gienieczko-przekazal-nagrode-na-rzecz-hospicjum,1_17570.html
To dlatego Kolosy nie odebrały Gienieczce tabliczki, tylko honorowy tytuł.
0 0
dobry czlowiek na gospadarza,zrobi guber ,kajaki i festiwal podrozniczy ,
0 0
A.... to Polska właśnie..... piękna prawa i spawiedliwa
0 0
Ha ha- bez przesady. Sanchezem Rivera klamie, bo tak mówi "podróznik i rekordzista". Jego konkurencja zapewne przekupila przewodnika z nieposzlakowana opinia, zeby w Ketrzynie zrobic zadyme. Ha ha. Calkowicie zgadzam sie z Jerzym i Helkiem
0 0
Piszecie:
"Marcin Gienieczko twierdzi, że rekord Guinnessa nie został mu odebrany, a wręcz przeciwnie, otrzymał drugi certyfikat”
Jaki to drugi certyfikat ma Marcin Gienieczko?
To certyfikat Biura Rekordów, polskiej firmy, która jak sama podaje na swojej stronie nie ma nic wspólnego z Guinnessem. Ma jednak dużo wspólnego z pozyskaniem tego pierwszego certyfikatu, który został Gienieczce już odebrany.
Na tym samym portalu można przeczytać o tym co wiąże MG z Biurem Rekordów: http://ketrzynnews.pl/marcinowi-gienieczce-w-biciu-rekordu-pomoglo-biuro-rekordow/
Piszecie tam tak: "Do weryfikacji należało też przedstawić zgromadzoną w podróży dokumentację, w tym zeznania świadków i opis całej trasy. Stroną formalną wydarzenia w imieniu pana Marcina zajęło się Biuro Rekordów, specjalizujące się w pomocy przy tego typu eventach."
Reasumując. MG za ten drugi "certyfikat", w zasadzie dyplom, praktycznie bez wartości, po prostu zapłacił wynajmując BR do pomocy.
0 0
Wywiad na kanale TV z Marcinem Gieniczką, w którym przyparty przez prowadzącego do muru plącze się w swoich wypowiedzeniach http://retv.pl/2017/04/22/pora-korpola-marcin-gienieczko/
0 0
Aktualny link do ww rozmowy https://youtu.be/RcuPBWaEsCo
0 0
Marcin Gienieczko został ostatecznie wykreślony z listy rekordzistów Guinness World Records:
https://kolosy.pl/oczekiwany-final-oswiadczenie-guinness-world-records-ws-gienieczki
0 1
Dla mnie pamięć o wyprawach Pana Gienieczko to spyływ Wisłą ,gdzie zanurzał pierwsze
wiosła w wodzie oraz przerwana trasa rowerowa nieudana z powodu powodzi na południu
Polski) potem wszystko co osiągnął to super niech przygoda Mu sprzyja.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnikketrzynski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz