Zamknij

Wątpliwa fachowość radnego z Barcian

. 19:58, 28.11.2025 Aktualizacja: 21:22, 28.11.2025
6 W listopadzie 2024 Paweł Lizak mówił, że z jego wiedzy wynika, iż szkoły w Windzie nie można przerobić na mieszkania. W kontekście jego szkolnego świadectwa, wypowiedź ta nabrała iście groteskowego znaczenia… Fot. Archiwum TK W listopadzie 2024 Paweł Lizak mówił, że z jego wiedzy wynika, iż szkoły w Windzie nie można przerobić na mieszkania. W kontekście jego szkolnego świadectwa, wypowiedź ta nabrała iście groteskowego znaczenia… Fot. Archiwum TK

Na profilu facebookowym #MuremZaKAMIŃSKĄ opublikowano świadectwo szkolne, które ma należeć do Pawła Lizaka, radnego Rady Gminy Barciany. Wynika z niego m. in. że przechwałki radnego, odnośnie znajomości fachu budowlanego, mogły być – delikatnie mówiąc – mocno przesadzone.

 

Przed rokiem, gdy na sesji Rady Gminy Barciany, miały zapaść odważne, ale i ważne decyzje o likwidacji trzech wiejskich szkół, które rujnują gminny budżet, jednym z oponentów był właśnie Paweł Lizak. Swoją postawę „na nie” argumentował m.in. tym, że jest fachowcem od spraw budowlanych, a jego zdaniem budynek szkoły w Windzie nie nadaje się do przerobienia na obiekt mieszkalny. Radny ze Skierek powoływał się przy tym na swoje wykształcenie i… chyba wiele osób mu wówczas uwierzyło. Rok później, wypowiedź Pawła Lizaka możemy ocenić zupełnie inaczej. Z opublikowanego przez profil #MuremZaKAMIŃSKĄ świadectwa szkolnego wynika, że przedmioty techniczne ewidentnie Lizakowi nie leżały. Na jakiej więc podstawie radny-nowicjusz przypisał sobie wiedzę o możliwościach technicznych budynku szkoły w Windzie? To zapewne wie tylko on.

Co istotne, Paweł Lizak wymieniany jest w gronie kandydatów na wójta gminy Barciany, gdyby jakimś cudem (statystycznie, skuteczność referendów w Polsce nie przekracza 10 procent) referendum barciańskie okazało się skuteczne. Pojawiają się jednak głosy, że – delikatnie mówiąc – dla mieszkańców gminy Barciany nie jest to wymarzony wójt…

- Panie Lizak, ostatnio, pod jednym ze sklepów słyszałam rozmowę trzech „chwiejących się na nogach” mężczyzn, że to pan chce kandydować na wójta, bo pani Ania, która przegrała ostatnie wybory z naszą wójt już nie zamierza kandydować. Czy to prawda? To tak ma wyglądać ta wasza zmiana na lepsze? - napisała na Facebooku jedna z internautek.

- To było gołym okiem widoczne, że ktoś chce usilnie wepchnąć się do władzy i w dodatku, jak to zwykle bywa, pousadzać na stanowiskach ludność bez wykształcenia, bez wiedzy i z brakiem doświadczenia, po tzw. ,,znajomości’’. Tutaj nie o dobro gminy czy zadłużenie się rozchodzi, bo gmina od wiek wieków jest zadłużona, zresztą jak wszędzie - odpowiedziała kolejna internautka.

To już kolejne fakty, związane z inicjatorami referendum w Barcianach, rzucające cień na prawdziwe powody tego zamieszania. Coraz częściej pojawiają się sygnały, że w samej grupie referendalnej dochodzi do coraz liczniejszych spięć o to, kto miałby przejąć schedę po Marcie Kamińskiej. Nowym kandydatem jest podobno właśnie Paweł Lizak. O brzmiącej niezwykle szlachetnie obronie szkół, chyba niewiele osób już tu pamięta… rm

 

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (6)

HubertHubert

2 1

Ale jaja taki nie uk i pcha się do władzy

20:16, 28.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

MufinkaMufinka

0 0

No to będzie zabawa w władzę. Nie róbcie tego. Pani Kupczak okej, ale lizak!!!???

20:24, 28.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

BeataBeata

0 0

Takie dobre szkoły a tego człowieka nie potrafiły wyedukować. Wstyd mieć takie oceny i wstyd jest udaeać że jest się mądrym. Kogo Wy do Rady wybraliście kochani? On nie może być naszym Wójtem, stawiajcie na Magdalenę.

21:00, 28.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jasno myślący Jasno myślący

1 0

Szczerze? Oceny naprawdę nie mają wiele wspólnego z realnymi umiejętnościami. W szkole wszyscy jesteśmy oceniani według jednego schematu, a przecież każdy uczy się inaczej, ma inne mocne strony i inne warunki, w jakich dorastał. Na nasze oceny wpływa milion czynników: stres, nauczyciel, sytuacja w domu, zdrowie, pewność siebie… To nie jest żaden obiektywny wyznacznik talentu czy życiowych kompetencji.
Prawdziwe umiejętności kształtują się tam, gdzie człowiek naprawdę działa i się rozwija. Skoro ktoś rozwijał swoje pasje, zdobywał doświadczenie i uczył się w praktyce, to ma pełne prawo znać się na tym, co robi, niezależnie od tego, jakie oceny miał kiedyś w dzienniku.
Warto też pamiętać, że szkolne osiągnięcia mają swoje miejsce i czas, ale poza szkołą zaczynamy tak naprawdę od nowa. W dorosłym życiu nikt nie pyta o ocenę z matematyki czy polskiego — liczy się to, co potrafimy zrobić w praktyce, jakie mamy doświadczenie i jak radzimy sobie z realnymi zadaniami. Dlatego oceniajmy ludzi na podstawie ich faktycznych umiejętności, a nie ocen sprzed lat. 😊

21:33, 28.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Pacynka pacynkowataPacynka pacynkowata

0 0

Sorry ale ja tego nie kupuję jasno myślący. Ktoś kto jest nawet nie przeciętnym uczniem a raczej miernym czyli bardzo słabym nie może być bystry i inteligentny. Miernota ma takie oceny i uważam że to mierny człowiek. Takiego chcecie wójta? Mierny ale bierny.

21:59, 28.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jasno myślacyJasno myślacy

0 0

Pacynka pacynkowata słabe oceny naprawdę nic nie mówią o tym, kim człowiek jest ani co może osiągnąć. Historia pełna jest przykładów osób, które w szkole radziły sobie kiepsko, a później odniosły ogromne sukcesy. Albert Einstein był uważany przez nauczycieli za wolnego i „nierokującego”, a został jednym z największych naukowców w dziejach i dostał Nobla. Thomas Edison, o którym nauczyciel stwierdził, że jest „zbyt *%#)!& żeby się uczyć”, stworzył ponad tysiąc wynalazków, w tym żarówkę i fonograf. Walt Disney też nie wyróżniał się w szkole niczym szczególnym, a jednak zbudował globalne imperium rozrywkowe. Stephen King słyszał od nauczycieli, że pisze „głupoty”, a dziś jest jednym z najbardziej czytanych pisarzy na świecie. Beethoven miał problemy z czytaniem i pisaniem i nigdy nie był dobrym uczniem, a mimo to stał się jednym z najważniejszych kompozytorów w historii muzyki.
To tylko kilka przykładów, a takich historii są setki.
Szkoła ocenia według jednego schematu, tymczasem ludzie mają różne talenty i różne tempo rozwoju. Ktoś może nie błyszczeć z matmy czy polskiego, a jednocześnie mieć świetne zdolności organizacyjne, społeczne, analityczne albo techniczne.
Dlatego sprowadzanie dorosłego człowieka do ocen sprzed kilkunastu lat jest po prostu absurdem. Oceny nie są wyznacznikiem inteligencji, kompetencji ani wartości. Tym bardziej nie odbierają nikomu prawa do działania, angażowania się czy startowania w wyborach. W dorosłym życiu liczą się realne umiejętności, decyzje i efekty, a nie to, co nauczyciel wpisał w dzienniku w 2005 roku.

23:54, 28.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

Wątpliwa fachowość radnego z Barcian

Pacynka pacynkowata słabe oceny naprawdę nic nie mówią o tym, kim człowiek jest ani co może osiągnąć. Historia pełna jest przykładów osób, które w szkole radziły sobie kiepsko, a później odniosły ogromne sukcesy. Albert Einstein był uważany przez nauczycieli za wolnego i „nierokującego”, a został jednym z największych naukowców w dziejach i dostał Nobla. Thomas Edison, o którym nauczyciel stwierdził, że jest „zbyt *%#)!& żeby się uczyć”, stworzył ponad tysiąc wynalazków, w tym żarówkę i fonograf. Walt Disney też nie wyróżniał się w szkole niczym szczególnym, a jednak zbudował globalne imperium rozrywkowe. Stephen King słyszał od nauczycieli, że pisze „głupoty”, a dziś jest jednym z najbardziej czytanych pisarzy na świecie. Beethoven miał problemy z czytaniem i pisaniem i nigdy nie był dobrym uczniem, a mimo to stał się jednym z najważniejszych kompozytorów w historii muzyki. To tylko kilka przykładów, a takich historii są setki. Szkoła ocenia według jednego schematu, tymczasem ludzie mają różne talenty i różne tempo rozwoju. Ktoś może nie błyszczeć z matmy czy polskiego, a jednocześnie mieć świetne zdolności organizacyjne, społeczne, analityczne albo techniczne. Dlatego sprowadzanie dorosłego człowieka do ocen sprzed kilkunastu lat jest po prostu absurdem. Oceny nie są wyznacznikiem inteligencji, kompetencji ani wartości. Tym bardziej nie odbierają nikomu prawa do działania, angażowania się czy startowania w wyborach. W dorosłym życiu liczą się realne umiejętności, decyzje i efekty, a nie to, co nauczyciel wpisał w dzienniku w 2005 roku.

Jasno myślacy

23:54, 2025-11-28

Wątpliwa fachowość radnego z Barcian

Sorry ale ja tego nie kupuję jasno myślący. Ktoś kto jest nawet nie przeciętnym uczniem a raczej miernym czyli bardzo słabym nie może być bystry i inteligentny. Miernota ma takie oceny i uważam że to mierny człowiek. Takiego chcecie wójta? Mierny ale bierny.

Pacynka pacynkowata

21:59, 2025-11-28

Wątpliwa fachowość radnego z Barcian

Szczerze? Oceny naprawdę nie mają wiele wspólnego z realnymi umiejętnościami. W szkole wszyscy jesteśmy oceniani według jednego schematu, a przecież każdy uczy się inaczej, ma inne mocne strony i inne warunki, w jakich dorastał. Na nasze oceny wpływa milion czynników: stres, nauczyciel, sytuacja w domu, zdrowie, pewność siebie… To nie jest żaden obiektywny wyznacznik talentu czy życiowych kompetencji. Prawdziwe umiejętności kształtują się tam, gdzie człowiek naprawdę działa i się rozwija. Skoro ktoś rozwijał swoje pasje, zdobywał doświadczenie i uczył się w praktyce, to ma pełne prawo znać się na tym, co robi, niezależnie od tego, jakie oceny miał kiedyś w dzienniku. Warto też pamiętać, że szkolne osiągnięcia mają swoje miejsce i czas, ale poza szkołą zaczynamy tak naprawdę od nowa. W dorosłym życiu nikt nie pyta o ocenę z matematyki czy polskiego — liczy się to, co potrafimy zrobić w praktyce, jakie mamy doświadczenie i jak radzimy sobie z realnymi zadaniami. Dlatego oceniajmy ludzi na podstawie ich faktycznych umiejętności, a nie ocen sprzed lat. 😊

Jasno myślący

21:33, 2025-11-28

Wątpliwa fachowość radnego z Barcian

Takie dobre szkoły a tego człowieka nie potrafiły wyedukować. Wstyd mieć takie oceny i wstyd jest udaeać że jest się mądrym. Kogo Wy do Rady wybraliście kochani? On nie może być naszym Wójtem, stawiajcie na Magdalenę.

Beata

21:00, 2025-11-28

0%