Przez lata dla wielu Polaków gaz równał się z jedną nazwą. Teraz ta marka przestaje istnieć, a jej miejsce zajmuje inny szyld. Co to oznacza dla zwykłych odbiorców?
PGNiG przez dekady funkcjonowało w świadomości klientów jako „ta firma od gazu”. Logo widniało na fakturach, umowach, punktach obsługi. Teraz ta nazwa znika z rynku detalicznego, a usługi przechodzą pod markę Orlen. Spółka zajmująca się obsługą klientów indywidualnych będzie działać pod nazwą myOrlen.
To element szerszego porządkowania usług energetycznych w jednej grupie kapitałowej. Dla klientów najważniejsze jest jednak nie to, jak wygląda struktura koncernu, lecz czy zmiany uderzą w ich codzienne sprawy.
Tu koncern uspokaja: zmiana ma charakter wizerunkowy i organizacyjny, a nie formalny dla odbiorców. Dotychczasowe umowy mają pozostać ważne, numery rachunków do przelewów nie zmieniają się, a sposób opłacania faktur zostaje taki sam. Bez zmian mają działać również punkty obsługi klienta — tyle że pod nowym logo.
Innymi słowy: rachunek za gaz nadal przyjdzie, tylko z inną nazwą nadawcy.
Rebranding to kolejny etap łączenia usług energetycznych, paliwowych i innych pod jednym szyldem. Grupa chce, aby klienci kojarzyli różne produkty – od gazu, przez prąd, po paliwa – z jedną marką i jedną platformą obsługi.
W praktyce ma to prowadzić do większej cyfryzacji usług i przenoszenia coraz większej liczby spraw do jednej aplikacji oraz wspólnego systemu obsługi.
Choć formalnie dla klientów niewiele się zmienia, symbolicznie to koniec pewnej epoki. Dla wielu osób PGNiG było marką znaną „od zawsze” – jeszcze sprzed wielkich fuzji i zmian na rynku energii.
Teraz jej miejsce zajmuje Orlen, a odbiorcy gazu będą musieli przyzwyczaić się do nowego logo na fakturach i w korespondencji. To jedna z tych zmian, które na papierze wyglądają technicznie, ale w codziennym życiu potrafią wywołać sporo pytań.
Od 2 lutego druga tura ferii!
A co ma 2 tura ferii do naszego powiatu? Jakie atrakcje powiat przygotowal przyjezdnym? Uruchominie pociagu ktory funkcjonowal 100 lat ale gdy laicy zabrali sie za elektryfikacje to wyrzneli wszystkie drzewa i usuneli nawet stare korzenie z nasypow? Moze zrobmy z tego atrakcje lokalna?
Wyborca
22:34, 2026-01-28
150 osób obserwowało pokaz służb ratunkowych
W wieku tych chłopaków,to bylo bardzo dawno temu na tym naszym jeziorku wpadłem do przerębla które zrobione były aby ryba miała więcej tlenu,traf chciał,że sam się z pod lodu wydostałem jakim cudem ja nie wiem,cały mokry bałem się pokazać w domu to po drodze wstąpiłem do Kościoła św.Katarzyny bo myślałem,że tam po jakmś czasie wyschnę ale pomimo,że modliłem się żarliwie ubranie moje mnie nie grzało więc zmądrzałem na tyle aby pojawić się w domu.Babcia jak mnie w takim stanie zobaczyła to az się pożaliła czemu wcześniej nie przyszedłem a ja normalnie formalnie przeczuwałem,że za takie sprawowanie w domu będzie lanie a tu jakimś cudem usłyszałem politowanie.
Zbychu
07:27, 2026-01-26
Kętrzyńskie Morsy zagrały z Orkiestrą
Trzeba się zastanowić nad podobną inicjatywą morsowania na naszym jeziorku w Kętrzynie,gdzie już stoi Kawiarnia przy samym brzegu jeziorka,może Pan burmistrz sam na otwarciu zasponsoruje ciepłą kawę i herbatę dla sympatyków morsowania,byłaby to świetna reklama obiektu i inincjatywy zdrowego spędzania czasu no i hartowania zaufania do władz naszego miasta.
Wodnik
05:38, 2026-01-23
Czyste ręce najprostszą metodą na wirusy
Natrafiłem w Internecie temat jak ważna była higiena na froncie kiedy wszy panoszyły się wszedzie roznosząc różne zakażne choroby,kawałek mydła był cenniejszy jak złoto.
Zbyszek
11:17, 2026-01-22
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnikketrzynski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz