Zamknij

Odkrywaj świat na własnych zasadach i jedź w podróż życia

art. sponsorowany + 09:53, 28.03.2025 Aktualizacja: 09:53, 28.03.2025

Ciekawość świata jest w naturze człowieka. Chcemy wiedzieć, co kryje się za rogiem, za najbliższą okolicą, poza granicami kraju, a szczególnie na wyobraźnię działa to, co najdalsze. Ta ciekawość napędzała ludzi od czasów starożytnych i pchała do wyruszania dalej i dalej w poszukiwaniu nowych krain. Dziś świat jest poznany niemal w każdym detalu. Potrafimy sięgać do morskich głębin i wspinać się na ośmiotysięczne szczyty. W kilkanaście godzin możemy dotrzeć na drugą półkulę, a obrazki z najdalszych krajów oglądać na ekranie smartfona. A mimo to ciekawość wciąż pcha w świat, by doświadczać nowych wrażeń na własnej skórze.

Na drugi koniec świata

To, co najdalsze, budzi naturalną ciekawość. I nic dziwnego. Podróż jest przecież odkrywaniem nieznanego. Dziś te najdalsze rejony świata stały się nam bliskie dzięki rozwojowi komunikacji lotniczej. Samolot z łatwością przewozi nas na odległe kontynenty, co ułatwia planowanie i całą logistykę wyjazdu. Nie da się ukryć, że zwiększa także jego dostępność, bo wyjazd w najdalsze rejony świata można zamknąć w dwóch tygodniach łącznie z podróżą. Dla wielu osób to kluczowe z powodów urlopowych i niemożliwości opuszczenia miejsca pracy na dłużej.

Wakacje w Nowej Zelandii nie są obecnie nieosiągalnym marzeniem, ale realną możliwością na odkrywanie tych odznaczających się wyjątkowym pięknem wysp. Zachwycają one pięknymi górskimi widokami, a także niezwykłymi terenami wulkanicznymi, na których podziwiać można gejzery, fumarole i inne wyziewy pochodzące z wnętrza ziemi.

Czy jest miejsce, o którym można powiedzieć, że jest bardziej niedostępne niż Antarktyda? Wiele osób po haśle wycieczka na Antarktydę (https://planetescape.pl/oferta/antarktyda-rejs-na-siodmy-kontynent/) widzi przed oczyma polarnika podążającego na nartach z saniami towarowymi albo pędzącego psim zaprzęgiem przez bezkresne białe pustkowia. To podróż na tygodnie, a nawet na miesiące – ten stereotyp jest wciąż bardzo popularny. Ale czy prawdziwy? O nie. Niecałe trzy tygodnie – tyle czasu trzeba mieć, by postawić stopę na Antarktydzie i podziwiać polarne krajobrazy. Oczywiście nikt nie mówi tu o wyprawie na biegun południowy, ale o pobycie w pobliżu wybrzeży Antarktydy, co samo w sobie jest niezwykłą przygodą. Surowe tereny antarktyczne to gratka dla miłośników obserwacji przyrodniczych i fotografii krajobrazowej. Jeśli dodać do tego rejs z krańca Ameryki Południowej to wyprawa prezentuje się jak „must see” każdego podróżnika.

Podróż życia na własnych zasadach

Wyprawa na drugi koniec świata to ogrom logistyki i organizacji. Dla większości osób już sama ich wizja jest tak odstraszająca, że wolą nie podejmować prób wyjazdu. Ale przecież nie wszystko trzeba robić samemu. Dziś znalezienie specjalistów od najdalszych podróży wymaga tylko kliknięcia kilkukrotnie w przeglądarce internetowej.

Biuro podróży Planet Escape specjalizuje się w niezwykłych podróżach i wakacjach w najdalszych rejonach świata. Ale nie jest to oferta masowa. To starannie zaplanowane podróże „na miarę”, przygotowywane na życzenie klienta. Przedstawione oferty są tylko punktem wyjścia do stworzenia indywidualnego programu i atrakcji dopasowanych do potrzeb i wymagań. Planet Escape stawia na indywidualizm, kameralność i najwyższą jakość. Specjalnie przygotowany program, prywatne transfery, luksusowe hotele i opieka doświadczonych przewodników. A przy tym uwolniony czas do własnej dyspozycji, który można wykorzystać wedle własnych zapatrywań – w sposób zorganizowany lub indywidualny. Ważne, że z możliwością zwrócenia się w każdej chwili do opiekuna z ramienia biura. W takiej konfiguracji podróż na koniec świata jest prosta i całkowicie bezpieczna, bo przygotowana przez specjalistów, którzy sami są podróżnikami.

(art. sponsorowany)
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%