Rodzinna Piekarnia państwa Trzczak to bez wątpienia jeden z elementów rozpoznawczych Reszla. Od 1990 roku zakład dostarcza mieszkańcom miasta naturalne pieczywo. Bo jak mówi żartobliwie Dariusz Trzczak: - U nas można znaleźć ulepszacze jedynie w marmoladzie.
Historia piekarni i przyzakładowego sklepiku sięga czasów przemian ustrojowych w naszym kraju. W grudniu 1990 roku rodzina przejęła lokal po byłej cukierni GS-owskiej i sklepie monopolowym. Zaczął się trudny okres dorabiania na swoim.
- Początki były trudne, musieliśmy zrobić kompleksowy remont, nie wiedzieliśmy ile mamy produkować pieczywa - wspomina pan Dariusz, wówczas z zawodu... mechanik samochodowy. Skąd więc pomysł na własną piekarnię?
- Tata, Jan, był piekarzem - wyjaśnia syn. - Przyjechał do Reszla w 1968 roku ze Środy Wielkopolskiej. Pracował w piekarni GS-u.
Jak wspomina pan Dariusz, na początku pracowali po 14 -16 godzin. Tajników piekarnictwa musiał się nauczyć i to w trybie przyspieszonym. Dzisiaj może się pochwalić 28-letnim stażem.
Rodzinny charakter piekarni jest utrzymywany do dzisiaj. Pan Jan wciąż pomaga przy produkcji wypieków. Jego żona, Danuta, dzielnie stoi za sklepową ladą, a synowa Maria rozwozi pieczywo. Z piekarni państwa Trzczak trafia ono do sklepów w Kętrzynie, Korszach i Mrągowie. A latem zaopatrywane w nie są również okoliczne ośrodki wypoczynkowe.
Co ciekawe, pieczywo tutaj wciąż wypiekane jest w oryginalnym, poniemieckim piecu. Jedyną różnica jest taka, że dziś nie jest on zasilany węglem, a gazem. Powodzenie piekarni i niepowtarzalny smak jej wyrobów wiąże się również, a może przede wszystkim z tym, że w zakładzie nie używa się żadnych ulepszaczy, a pieczywo powstaje na naturalnym zakwasie.
- U nas można znaleźć ulepszacze jedynie w marmoladzie dodawanej do wyrobów półcukierniczych - zaznacza żartobliwie Dariusz Trzczak.
Dzięki takiemu podejściu do wypieków od 6 czerwca 2006 roku piekarnia jest członkiem sieci "Dziedzictwo Klulinarne Warmii, Mazur i Powiśla".
rm
Zdjęcie: Dariusz Trzczak. Fot. Robert Majchrzak
Sukcesy Barcian w igrzyskach samorządowych
Mam podstawy jako takie aby sobie pograć na korcie tenisowym i w Barcianach jest kort,tylko nigdy nie widziałem aby ktoś tam na nim grał to samo jest w Srokowie nie wyłączając Kętrzyna te korty to tylko taka zmyłka,że społeczeństwo nasze ma takie nieprzeciętne zainteresowanie sportowe. Łezka w oku się kręci jak sobie przypomnę kiedy do nas przyjeżdżali działacze z Giżycka,Mrągowa aby na miejscu popatrzeć jak u nich korty zbudować i podyskutować od strony technicznej i logicznej.
zbyszek
09:19, 2026-04-02
Wielkanocne spotkanie w straży granicznej
Dziś kobiety wiodą tam glówny prym w sporcie też, a szczególnie 3 klamczychy od byłego zomola.
Czytelnik
21:43, 2026-04-01
Wielkanocne spotkanie w straży granicznej
Z tej kadry nie znam nikogo,kiedyś tacy oficerowie prym wiedli w sporcie w Kętrzynie.Sorry,ale ja jestem 2 razy starszy i wiem co mówię.
Zbyszek
15:40, 2026-04-01
Czy w Kętrzynie rozpoczął się czas odwdzięczania?
Autobusów nadal nie ma MPK na terenie gminy bo im się nie opłaca . 10 mln to oni za remont szkoły wzięli w Kętrzynie LO .To bzdury . Lud i ciemnota w to uwierzy .
Kętrzyn
10:10, 2026-04-01
0 0
kiedys sprzedawalam chleb z tej piekarni pyszny
0 0
A ja miałem okrągłe chlebki od nich na swoim weselu, które miałem na zamku w reszlu w 1999 roku. SP. Robert Trzczak, kolega z klasy z liceum ogarnął mi to. BYŁY PYSZNR... dziękuję SZCZAWIU ...
0 0
Początkowo pomyślałem, że to Michał piecze .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tygodnikketrzynski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz