Ochotnicza Straż Pożarna w Korszach zgromadziła znaczną ilość produktów oraz środków do usuwania skutków powodzi. Wsparcie dla rodaków z południa Polski było możliwe dzięki zaangażowaniu Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej.
- Nasi mieszkańcy ponownie wykazali się ogromnym zaangażowaniem! Udało się zapełnić całego busa i przyczepkę. Wczesnym rankiem trójka naszych druhów, Magda oraz dwóch Adamów, wyruszyła z darami dla poszkodowanych przez powódź, udając się do miejscowości Paczków - relacjonują strażacy ochotnicy z Korsz.
Trójka druhów nie tylko dostarczyła zgromadzone produkty, ale również przez kilka dni czynnie pomagała w usuwaniu skutków kataklizmu.
- Po dotarciu na miejsce i rozładunku darów, dowiedzieli się, że zostaną skierowani do miejscowości Lądek-Zdrój. I tu niespodzianka, okazało się, że będą pod dowództwem nadbryg. Michała Kamienieckiego, komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w naszym województwie - informuje OSP Korsze. red
0 1
Własnie byłem w Kościele w Kętrzynie św.Katarzynie i musiałem się wycofać bo dymu z kadzidła
tyle,że nie było czym oddychać.Stanełem na zewnątz wejścia głównego,ale i tu mnie dopadł dym
ze żródła kadzilngo,dwoje ministrantów za mną wyszło z koscioła i żażą kadzielnicę wirując nią dookoła.
Proszę aby poprzestali a oni nowe wkłady do kadzielnicy wrzucali.Zrezygnowałem ze mszy w Kościele
bo poczułem się jakbym paczkę papierosów wypalił.Ja to głupstwo,ale co z restaurowanymi ołtarzami
obrazami czy nowymi ścianami jak usłyszałem sentencję od duchownego jak mu poskarżyłem się
jak ja się czuję on mi fajnie odpowiedział,że on nic nie czuć tylko szczypią go oczy znaczy efekt DOBRY🤣🙂🙂