To już oficjalne: Kętrzyński szpital będzie jednoimienny

To już oficjalne: Kętrzyński szpital będzie jednoimienny

Od 11 listopada Szpital Powiatowy w Kętrzynie stanie się tzw. szpitalem jednoimiennym. Taką decyzję podjął wojewoda warmińsko-mazurski, a informacje, które od jakiegoś czasu krążyły w przestrzeni publicznej, potwierdzają starosta kętrzyński i dyrektor szpitala.

Pierwotna decyzja wojewody zakładała przekształcenie kętrzyńskiej lecznicy w placówkę poświęconą leczeniu COVID-19 już od 28 października. Ostatecznie termin ten został przesunięty na 11 listopada.

– Jestem wdzięczny panu wojewodzie za tę zmianę, bo mamy więcej czasu na właściwe przygotowanie się – mówi Wojciech Glinka, dyrektor Szpitala Powiatowego w Kętrzynie.

Jak dodaje Wojciech Glinka, kętrzyński szpital jest odpowiednio przygotowany na zmianę. Kluczowe w tym zakresie okazały się… wiosenne remonty.

– Przewidując nieuchronność takiego stanu rzeczy, wskutek wzrostu zakażeń, już wiosną rozpoczęliśmy remonty w szpitalu. Mamy sześć sal z łazienkami, wyposażone w instalacje tlenowe, które są kluczowe w leczeniu pacjentów wymagających tlenoterapii – zaznacza dyrektor szpitala.

Jak się okazuje, nie bez znaczenia była tu wzorowa wręcz współpraca szpitala z Powiatem Kętrzyńskim i Miastem Kętrzyn. Wojciech Glinka podkreśla, że to m.in. dzięki bezpośredniemu zaangażowaniu władz samorządowych o realizację remontów było zdecydowanie łatwiej.

– Przystosowanie Szpitala Powiatowego w Kętrzynie do funkcji COVID-owej jest konsekwencją decyzji wojewody warmińsko-mazurskiego, którą musimy respektować w ramach art. 11 specustawy. Dzisiaj wszystkie siły i środki w szpitalu zaangażowane są w to przedsięwzięcie. Do czasu ostatecznego przekształcenia zachowujemy dotychczasowy charakter placówki, co również jest bardzo trudne. Niemal każdego dnia wśród personelu diagnozowane są kolejne osoby chore na koronawirusa – mówi Michał Kochanowski, starosta kętrzyński.

Przekształcenie kętrzyńskiego szpitala w jednoimienny nie oznacza, że pacjenci z innymi schorzeniami zostaną bez właściwej pomocy. Chorzy będą bowiem umieszczani w pobliskich szpitalach w Giżycku, Bartoszycach i Biskupcu. rm

Fot. Archiwum TK

Podobne artykuły
7  
    • ja
    • Dodano 27 października 2020

    mrągowo też ma być jednoimienny ..

    Odpowiedz
    • Anonim
    • Dodano 27 października 2020

    Dobry szpital wybrali XD

    Odpowiedz
    • krakowiaczek
    • Dodano 27 października 2020

    A czy ma to znaczenie gdzie ludzie będą umierali na covid?

    Odpowiedz
    • Rzól
    • Dodano 27 października 2020

    Ha ha. Miasto bez pracy i szpitala. Kętrzyn kraina mlekiem i miodem płynąca.

    Odpowiedz
    • Klis
    • Dodano 28 października 2020

    Kętrzyn to miasto skazane na wymarcie. Brak perspektyw dla młodzieży. I jak się okazuje dla starszych również.

    Odpowiedz
      • Farelowiec
      • Dodano 28 października 2020

      Nie bój,nie bój nawet się nie obejrzysz jak się w nim pięknie zestarzejesz podziwiając ten Kętrzyn.

      Odpowiedz
    • Znalezione w sieci
    • Dodano 28 października 2020

    Pan Stanisław Witold Iwaniuk ubiegając się o mandat radnego w 2010 roku w oświadczeniu lustracyjnym napisał,ze, że nie pracował/, nie pełnił służby ani nie był współpracownikiem* , organów bezpieczeństwa państwa.Z zachowanych materiałów Wewnętrznej Służby Wojskowej i zeznań świadka-oficeraWSW Mieczysława W. ,który miał zwerbować obecnego Pana Radnego wynika,że istnieje uzasadnione podejrzenie,że to oświadczenie jest niezgodne z prawdą.Dlatego IPN po przesłuchaniu Pana Iwaniuka,który dośc obszernie sprawę wyjaśnił-skierował sprawę do Sądu okręgowego w Olsztynie. Obrońca z wyboru reprezentujący w Sądzie Pana Radnego -adw.dr Michał Hejbudzki złożył wniosek o utajnienie rozprawy ,jednak Sąd go odrzucił. Do werbunku miało dojść podczas pełnienia zasadniczej służby wojskowej w jednostce w Olsztynie w pod koniec lat siedemdziesiątych.Z materiałów i zeznań świadka wynika,że za przekazywane informacje Pan Iwaniuk miał otrzymywać pieniądze. Zachowały się pokwitowania kwot , z podpisami ,których wiarygodność kwestionuje Pan Iwaniuk. Obrona złożyła wniosek o ekspertyzę grafologiczną podpisów i fragmentów zdań na pokwitowaniach.Sąd wystąpi również do kętrzyńskich instytucji o próbki pisma Pana Iwaniuka z tamtego okresu(USC -małzeństwo w 1980 roku,wnioski o dowód osobisty itp.)Po uzyskaniu opinii grafologa(wg Sądu kosztującej kilka tysięcy złotych) z urzędu wyznaczony zostanie termin kolejnej rozprawy.cdn.

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *