Rolnicy nie chcą CETA

Rolnicy nie chcą CETA

Umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a Kanadą wzbudza spore kontrowersje. Porozumieniu głośno sprzeciwiają jej się m.in. posłowie ruchu Kukiz`15 oraz PSL.

 

I to właśnie lokalne władze tej drugiej partii zorganizowali w miniony czwartek debatę pod tytułem CETA: zagrożenie czy szansa? Według prowadzącego debatę Krzysztofa Hećmana, umowa przede wszystkim zagraża polskiemu rolnictwu i eksportowi, ponieważ rynek zostanie zalany tanią żywnością zza oceanu.

– Jeżeli na nasz rynek trafią tanie produkty z Kanady, to kto będzie chciał kupić nasze towary? – pytał retorycznie burmistrz Kętrzyna.

Zdaniem Krzysztofa Hećmana nie chodzi tu o ewentualne rynki zbytu, a o wielkie korporacje, które mają ogromny wpływ na rządzących, którzy oficjalnie nie sprzeciwiają się porozumieniu. Wtórował mu młody rolnik z powiatu kętrzyńskiego: – Ta umowa to szansa wyłącznie dla dużych firm. Uważam, że polscy rolnicy powinni łączyć się w grupy. Tak jak nasi koledzy z Niemiec czy z Francji. Wtedy będziemy silniejsi. Debatujący doszli do wniosku, że dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie kwot dotyczących eksportu poszczególnych produktów. Kolejnym argumentem przeciwko umowie jest wizja spowolnienia gospodarczego w Polsce. Jak podkreślano, porozumienie jest zagrożeniem dla ponad 200 tys. miejsc pracy. Podczas debaty poruszono też kwestię związaną z żywnością genetycznie modyfikowaną. Przeciwnicy porozumienia przypomnieli, że istnieje ryzyko, iż CETA obniży bezpieczeństwo żywności i standardy ochrony środowiska.

– Umowa dopuszcza stosowanie niebezpiecznych pestycydów i innych środków ochrony roślin oraz stosowanie konserwantów i hormonów. W Kanadzie przepisy dotyczące stosowania np. glifosatu są mniej restrykcyjne niż u nas – ostrzegał Kazimierz Wróblewski, przewodniczący rady powiatowej Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej.

W debacie wziął również udział przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie, który na początku dyskusji przypomniał, że kilkanaście lat temu przystąpienie Polski do Unii Europejskiej również było uznawane za zagrożenie. Uspokajał, że droga do wejścia CETA w życie jest jeszcze daleka.

– Poszerzenie rynków zbytu to szansa i nie zgadzam się z opinią, że kanadyjskie towary zdominują polski rynek – powiedział Ryszard Cecot i przyznał jednak, że jako osoba związana z rolnictwem, jest przeciwnikiem CETA.

Judyta Łepkowska

 

CETA to umowa o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Kanadą, która razem z TTIP (umowa UE-USA) ma utworzyć transatlantycką strefę wolnego handlu (TAFTA). Umowa jest obecnie w fazie przyjmowania. Negocjacje umowy CETA rozpoczęto w maju 2009, a zakończono 1 sierpnia 2014. Rozmowy  oficjalnie były objęte klauzulą tajności.

 

Fot. Internet

Podobne artykuły
5  
    • karmazynowy msciciel
    • Dodano 28 października 2016

    Ale chyba nikt nie ma zludzen, ze stawianie oporu wobec wdrozenia tej umowy to jest sprzeciw wobec tzw „zandarma swiata” czyli usraela. To polactwo to jest takie, ze jak zaczynaja swoje darcie ryjow to zastanawiaja sie nad druga strona medalu?

    Odpowiedz
    • A tak na poważnie
    • Dodano 28 października 2016

    Tylko Rypina może nas uratować .Tylko

    Odpowiedz
    • www
    • Dodano 28 października 2016

    Krzysiek na burmistrza!

    Odpowiedz
    • xyz
    • Dodano 29 października 2016

    Przecież Krzysiek jest burmistrzem.

    Odpowiedz
    • jan126
    • Dodano 30 października 2016

    Nie o tego chodziło

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *