Las Energii w Wilczym Szańcu

Las Energii w Wilczym Szańcu

Pracownicy prowadzonego przez Nadleśnictwo Srokowo Wilczego Szańca korzystają już z elektrycznego samochodu. Wszystko dzięki projektowi Las Energii.

 

– Las Energii to program rozwojowy realizowany przez Lasy Państwowe w ramach którego leśnicy dokonują  grupowego zakupu energii elektrycznej, instalują odnawialne źródła energii, termomodernizują  budynki, ale także zakupili już szesnaście pojazdów elektrycznych – wyjaśnia Zenon Piotrowicz, nadleśniczy Nadleśnictwa Srokowo. – Jako najbardziej „zielona” instytucja  w Polsce chcemy być liderem w zakresie promowania nowoczesnych, przyjaznych środowisku i oszczędnych technologii. Temu ma właśnie służyć zakup pojazdów, a nasze doświadczenia z ich eksploatacją będą cenne dla innych instytucji, które będą zmieniać pojazdy na elektryczne, dostosowując się do standardów wyznaczonych przez ustawę o elektromobilności.

Jeden z takich pojazdów, a dokładnie Nissan e-NV200, od kilku dni pracuje w Nadleśnictwie Srokowo, obsługując potrzeby Ośrodka Edukacji Historyczno-Przyrodniczej Wilczy Szaniec. Jest to auto dostawcze, mogące przewieźć siedem osób na trasie do trzystu kilometrów, na jednym ładowaniu. „Elektryk” pokonał kilka dni temu swoją pierwszą trasę, uczestnicząc w wystawie Pol-Eco-System na Międzynarodowych Targach w Poznaniu. Na trasie wykorzystał rozbudowywaną ciągle sieć szybkich ładowarek przy głównych trasach komunikacyjnych. Nissan wykorzystywany będzie do przewozu osób, zaopatrzenia oraz ułatwi dojazdy do lokalnych instytucji współpracujących, takich jak banki, samorządy, informacje turystyczne. Będzie łącznikiem z biurem nadleśnictwa, odległym dwadzieścia kilometrów od ośrodka.

– Potrzebę stosowania przyjaznych środowisku pojazdów elektrycznych dostrzegliśmy już w ubiegłym roku, kiedy to na potrzeby Wilczego Szańca zakupiliśmy elektrycznego Melexa, który został doposażony w sprzęt medyczny  i służy jako wewnętrzna „karetka pogotowia”, udzielając pomocy turystom w miejscach trudnodostępnych dla pojazdów zawodowych służb medycznych  – dodaje Zenon Piotrowicz.

Oba pojazdy pracują w ośrodku edukacji, który odwiedzany jest rocznie przez około trzysta tysięcy turystów. Potrzeby i potencjał tego miejsca sprawiają, że muszą to być  pojazdy użytkowe, a przy okazji promujące także światowy trend zwiększającej się elektromobilności.

– Kolejne zamierzenia to uruchomienie własnej szybkiej stacji ładowania z możliwością wykorzystania jej w przyszłości przez pojazdy naszych gości oraz zakup kolejnych małych pojazdów elektrycznych typu Melex, umożliwiających zwiedzanie obiektu „na kołach” przez osoby starsze lub ograniczone ruchowo – zdradza nadleśniczy.

red

 

Zdjęcie główne: Sebastian trapik i Wojciech Kozioł – pracownicy Wilczego Szańca i ich Melex. Fot. Nadleśnictwo Srokowo

Podobne artykuły
4  
    • zbyszek
    • Dodano 31 października 2018

    Polecam tam drogi szutrowe dla kolarzy na rowerach górskich tylko i wyłącznie bo trasy tam są bardzo wymagające totalnie.Nie potrzeba nam Kanady ani Alaski bo tu wokół Kwatery Wilczego Szańca istnieje prawdziwa ENERGIA. Są śmiałkowie,którzy z Kętrzyna robią tam marszobiegi i nie widać po Nich zmęczenia wprost emanuje z Nich Energia. 🙂

    Odpowiedz
      • ewa nie z raju
      • Dodano 31 października 2018

      O jo joj zbysiu a cóż to się stało , że tak długo milczałeś ? wiem pewno przeżywałaś zwycięstwo swojego ” dobrego gospodarza ” . Marnie on stoi w sondażach oj marnie i słusznie czas na zmiany . Trafiła mi się jego wizytówka w której pisze ” Przyjdź i zagłosuj ”
      jasne , że przyjdę i zagłosuję ale na Pana Niedziółkę

      Odpowiedz
    • Piast Kołodziej
    • Dodano 31 października 2018

    Na elektrycznych samochodzikach, to zarabiają jedynie żydki i ich naganiacze…samochód elektryczny z ekologią nie ma nic wspólnego…bo przy wyprodukowaniu do nich bateri trzeba zużyć tyle C02 co porównywalny samochód disel zużyje jej w przeciagu 10-ciu lat…no i utylizacja zużytych baterii, to kolejny problem tego pseudoekologicznego (acz bardzo drogiego ) cacka…

    Odpowiedz
    • Tuba Wyborcza
    • Dodano 3 listopada 2018

    Kto jeszcze nie był to polecam Państwu gorąco mały spacer po naszym pomoście.Poczujemy się idąc po nim niczym kapitanowie dawnych okrętów drewnianych.Schodząc z pomostu ogarnie nas zachwycający widok, cudownego połączenie ciepłych barw drewnianego pomostu z żółtymi kolorami jesiennych liści na drzewach w parku.To wszystko jest tak naturalnie piękne,że aż niesamowite.Mieli gust dawni mieszkańcy naszego grodu.

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *