Kolejni poszukiwani trafili za kraty

Kolejni poszukiwani trafili za kraty

Trzech poszukiwanych zatrzymali mundurowi z Komendy Powiatowej Policji w Kętrzynie w ciągu dwóch dni. Każdy z poszukiwanych sam sprowokował policyjną akcję. W każdym przypadku interwencja zakończyła się zatrzymaniem, pobytem w policyjnej celi i wyjazdem do zakładu karnego.

– Przyszedłem bo szukali mnie policjanci, ale akurat nie było mnie w domu – takimi słowami przywitał oficera dyżurnego jeden z mieszkańców gminy Srokowo. Mężczyzna przyszedł do kętrzyńskiej komendy policji w środę, 28 kwietnia, w samo południe.

– 48-latek od roku poszukiwany był przez Sąd Rejonowy w Kętrzynie do odbycia kary 3,5 miesiąca  pozbawienia wolności za niealimentację. Przez ten okres czasu ukrywał się przed organami ścigania poza granicami kraju. Mężczyzna poszukiwany był również do rozliczenia w jednej z prowadzonych spraw przez kryminalnych. Został zatrzymany i trafił do policyjnej celi – relacjonuje asp. Ewelina Piaścik, rzecznik Komendanta Powiatowego Policji w Kętrzynie.

Do kolejnego zatrzymania doszło tego samego dnia, kilka minut po godzinie 16.00, w Warnikajmach, w gminie Korsze. 28-letni mężczyzna został wylegitymowany przez policjantów, kiedy bez maseczki ochronnej przebywał w rejonie przystanku autobusowego.

– Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Bartoszycach do odbycia kary pozbawienia wolności w zamian za nieuiszczoną karę grzywny. 28-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi – tłumaczy policjantka.

Do kolejnej interwencji doszło przy ulicy Mazurskiej w Kętrzynie. Policjanci otrzymali zgłoszenie, przebywa tam agresywny mężczyzna, który spożywa alkohol.

– Interwencję wobec agresora podjęli policjanci, którzy ukarali mężczyznę mandatem karnym, jak również zatrzymali w policyjnej celi, bo jak się okazało, miał więcej na sumieniu niż tylko popełnione wykroczenia. 38-latek poszukiwany był przez miejscowy sąd celem odbycia piętnastu dni aresztu – dodaje Ewelina Piaścik. red

Zdjęcie ilustracyjne

Podobne artykuły
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *