Historia, której nie znacie: Bażant, zając i feministka

Historia, której nie znacie: Bażant, zając i feministka

Dawnymi czasy udało się w Głowbitach udoskonalić uprawę ziemniaków, wprowadzając na rynek ich nową odmianę, zwaną „głowbicką”. Właścicielem majątku była wówczas rodzina Boehem, dla której w 1853 roku wybudowano, jak pokazują stare fotografie, nie pozbawiony uroku, lekko neogotycki pałac. Budynek przepadł w ostatnich dniach II wojny światowej, niewiele później zapomniano o uprawianych tutaj kartoflach.

 

W Głowbitach koniecznie należy zobaczyć rodowy cmentarz, dla którego wybrano miejsce na skraju przypałacowego parku, wśród kilkusetletnich drzew. Znaczące groby -pomniki są tutaj nieco inne niż spotykane zazwyczaj na cmentarzach szlacheckich w naszym rejonie. Być może indywidualizm ten nadaje subtelnej szczególności owemu miejscu…

Cmentarz związany jest z rodziną Bohem. Z Hanną Emire Florą Boehem, feministką, socjalistką – z wykształcenia malarką. Kiedy zakochana, zapragnęła wziąć ślub z Richardem Bieberem, okazało się że w całym Berlinie, w którym żyli, nikt nie udzieli im kościelnego błogosławieństwa. Bieber był Żydem. I socjalistą. W 1889 roku wspólnie powołali oni berlińskie towarzystwo prowadzące sieć ochronek dających młodym dziewczynom opiekę i wykształcenie.

Dawne Głowbity to również polowania. Organizowano je często i z rozmachem. Julius Boehem celował w polowaniach na bażanty, więc powszechnie nazywano go Bohem bażancim. To z jego inicjatywy w jednym z należących do posiadłości lasów urządzono rozległą bażanciarnię. Jego brata, ze względu na słabość do polowań na zające określano mianem Boehem zajęczym. Po ślubie zamieszkał on w Garbnie koło Kętrzyna. Jego żona Elisabeth zasłynęła w całych Niemczech jako założycielka związku kobiet wiejskich.

Był jeszcze Otto Boehem – akcjonariusz wschodniopruskiej kolei południowej poprowadzonej w latach 1866 – 71 ze stolicy prowincji do miasta granicznego Ełk (Prostki). Nie było przypadkiem, iż mieszkając w Głowbitach postarał się, by trasa kolei przebiegała możliwie najbliżej jego majątku. I dzięki temu mało dotychczas znaczące Korsze urosły do rangi jednego z najważniejszych węzłów kolejowych w Prusach Wschodnich.

Dawny czas we współczesnych Głowbitach określa puste miejsce po spalonym pałacu, wiekowy park oraz kilka budynków dworskich. Spośród tych ostatnich czerwienią cegieł i pokrytą miedzianą blachą wieżyczką wyróżnia się niegdysiejsza wozownia (?). Wybudowano ją, jak informuje data z chorągiewki, w 1913 roku. Okazało się, że dla tej budowli nie przyniosła ona pecha.

Mariusz Kwiatkowski

Podobne artykuły
5  
    • bubi
    • Dodano 22 lutego 2016

    Czy chodzi o rodzinę Bohem czy Boehem? A może Boehm?

    Odpowiedz
      • Mariusz Kwiatkowski
      • Dodano 22 lutego 2016

      Według ostpreussen.net Boehm. Lecz z pisownią tego nazwiska było różnie.

      Odpowiedz
    • bubi
    • Dodano 22 lutego 2016

    „Hanna Emire Flora Boehem” ? A może Hanna Elmire Flora Boehm?

    Odpowiedz
      • Mariusz Kwiatkowski
      • Dodano 22 lutego 2016

      Elmire. Przegapiłem literę l. Dziękuję za „wychwycenie” błędu.

      Odpowiedz
    • Mariusz
    • Dodano 4 października 2019

    Ciekaw jestem kto mieszkał w krzemitach tam też był piękny pałac i co wiem kiedyś młyn wodny.

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *