Felieton na weekend: Nikt tego nie zliczy

Felieton na weekend: Nikt tego nie zliczy

Jaki koszt zdalnego nauczania ponoszą dzieci i nastolatki? Chyba nie ma takiego, kto by wszystko potrafił ująć i przeliczyć na pieniądze. Dowiadujemy się za to o pogłębianiu się stanów depresyjnych, o problemach z kręgosłupami, o nerwicach natręctw polegających na przykład na kompulsywnym myciu rąk, czy o strachu przed wyjściem na zewnątrz.

Szymon Kołdys

Brakuje motywacji do nauki, brakuje relacji z rówieśnikami, brakuje witaminy D, brakuje fizycznego ruchu – jak to dłużej potrwa, to jak zauważył mój jeden dobry znajomy nastolatek, skończy szkołę średnią i nie będzie znał swojej klasy. Kończył ósmą klasę „na zdalnych”, a

pierwszą rozpoczął w miarę tradycyjnie i od października jest „na zdalnych”. Koszmar, przed którym przestrzegano się spełnił, czas jaki mija od pierwszego włączenia komputera/komórki do wyłączenia wynosi nawet 14 godzin w ciągu dnia. Nie wszystko oczywiście to lekcje szkolne.

Po lekcjach (albo w czasie lekcji) można oglądać memy na Youtubie, filmy na Netflixie, grać w Minecrafta, niektórzy odkryli szachy online, inni zaliczają levele w grach komputerowych. Może są też tacy, którzy zasoby Internetu używają do samodzielnej nauki, ponoć cuda się zdarzają… Generalnie przerwy od ekranu mają na toaletę i przekąszenie czegoś. A z

przekąszaniem też jest problem, gdyż na przykład brytyjskie media alarmują o tym, że wśród ich dzieci jest największy odsetek otyłości na świecie, a pandemiczne zamknięcie to jeszcze utrwala. Wzrastają ilości skarżących się na samotność, a według organizacji The Prince’s Trust monitorującej samopoczucie młodych ludzi w wieku 16-25 lat jeden na czworo (26%) wyznaje, że czuje, się „niezdolnym do poradzenia sobie z życiem”. Będziemy jako społeczeństwo musieli w którymś momencie spłacić ten dług jaki zaciągamy u młodych ludzi kosztem ich zdrowia, edukacji czy rozwoju emocjonalnego, chociaż dzisiaj kosztu tego jeszcze dokładnie nie znamy. Może będąc świadomymi ich zmagania będziemy umieli pomóc młodym ludziom znaleźć nadzieję, bo co zrobimy jeśli ci, co są naszą nadzieją, sami nie będą mieli nadziei?

Autor jest pastorem w Kościele Chrześcijan Baptystów w Kętrzynie.

Podobne artykuły
3  
    • Johny 2
    • Dodano 11 kwietnia 2021

    Lepiej by bylo, gdyby tych dalnych lekcji nie bylo?

    Odpowiedz
    • gubernator
    • Dodano 12 kwietnia 2021

    – a taka nasza postępowa i nowoczesna ta epoka
    mass-mediów, mass-produkcji, mass-rządów, mass-prawdy, mass-etyki,
    mass-humanitaryzmu
    – a taka stara prymitywna tradycja ofiary z pierworodnego w narodzie Abrahama,
    jak widać wiecznie żyje, ba, jest teraz światowa i masowa: mass-victim
    – ale na co tu liczyć biedne owieczki mają
    kiedy pasterze przed mass-wilkiem pod maseczkami się chowają…

    Odpowiedz
    • Zbyszek
    • Dodano 12 kwietnia 2021

    W zyciu jest tak na rowerze pierw wiatr daje sie ponieść wyobrazni i marzeniom potem
    pod wiatr musimy za to wszystko zaplacić tym co mamy ze sobą, swoim wysilkiem i
    wiarą,ze dojedziemy do domu.A w domu czeka nas mycie roweru,mycie przepoconego
    ubrania,które od tak nie wrzucisz do pralki bo każda odzież wymaga oddzielnego prania.
    Teraz dopiero mozemy pomyslec o sobie jak dojść do siebie po wysiłu.Niby to takie prozaiczne
    bylo dla poprzednich pokoleń,że aż śmiech to wspominać.Dziś do rangi wyczynu doprowadzono
    pobyt przed komputerem w pracy czy szkole a miało byc tak pięknie komputery maialy
    nas uwolnić od czegoś tam ? 🙂

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *