Dwa wypadki z udziałem pieszych – dwie kobiety w szpitalu

Dwa wypadki z udziałem pieszych – dwie kobiety w szpitalu

 

Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności wypadków drogowych z udziałem pieszych. Doszło do nich w Kętrzynie i Reszlu.

 

Do pierwszego zdarzenia doszło w Kętrzynie, gdzie na oznakowanym przejściu dla pieszych została potrącona 62-letnia kobieta. Do drugiego zdarzenia doszło w Reszlu na ul. Słowiańskiej. Tu również, jednak już poza przejściem dla pieszych, została potrącona 55-letnia kobieta. W obu przypadkach kierujący byli trzeźwi. Kobiety z obrażeniami ciała zostały przewiezione do szpitali.

W czwartek, 15 grudnia, około godziny 11.00, oficer dyżurny kętrzyńskiej komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie, że w Kętrzynie na ul. Daszyńskiego doszło do potrącenia pieszej. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości 72-letniego kierowcy Fiata Cinquecento wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się jednak, że nie posiadał w ogóle uprawnień do kierowania.

Do drugiego zdarzenia doszło około godz. 16.20, na ul. Słowiańskiej w Reszlu. Tam 22-letni kierowca Opla potrącił pieszą, która poza przejściem dla pieszych wtargnęła bezpośrednio pod jadący pojazd. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości kierowcy auta wykazało, że był trzeźwy.
Wypadki z udziałem pieszych są z reguły najbardziej tragiczne w skutkach, a pieszy nie bez powodu nazywany jest niechronionym uczestnikiem ruchu – nie chronią go pasy, poduszki, strefa zgniotu. Chroni go tylko własny rozsądek. Już przy prędkościach pojazdu rzędu 20-30 km/h pieszy jest narażony na poważne konsekwencje. Przy prędkości 50 km/h, pieszy ma około 50 procent szans na przeżycie, ale już przy prędkości około 80 km/h jego szanse na
przeżycie są bliskie zeru.

Należy bezwzględnie stosować się do przepisów obowiązujących pieszych – przechodzić przez jezdnię tylko w miejscach wyznaczonych, a i tu stosować zasadę „ograniczonego zaufania” – samo przejście dla pieszych nie zapewnia bezpieczeństwa. Pieszy musi upewnić się, czy ma wystarczająco dużo czasu by pokonać pasy, czy kierowca go widzi, czy na horyzoncie nie pojawił się pirat drogowy, który za nic ma przepisy. Pamiętajmy, aby nie wchodzić na
przejście dla pieszych „ z marszu”, lub gdy widzimy, że kierowca nie zwalnia. Nawet w mieście, w świetle latarni warto mieć odblask – będziemy bardziej widoczni dla kierowców.
W świetle obowiązującego prawa – każdy pieszy, który porusza się po zmroku poza terenem zabudowanym ma obowiązek używania elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych użytkowników ruchu. Niestosowanie się do tego przepisu – może kosztować życie. Za to wykroczenie można dostać też mandat w wysokości 100 złotych.
Odblask to jeden z najtańszych, najprostszych, a zarazem najłatwiejszy sposób na zwiększenie własnego bezpieczeństwa. W czasie ograniczonej lub wręcz złej widoczności na drodze pieszy, który nie ma żadnego elementu odblaskowego, a często też ubrany jest w rzeczy w ciemnych kolorach, jest po prostu niewidoczny. Mimo działań promujących używanie elementów odblaskowych na co dzień, mimo coraz większej świadomości społecznej w tej kwestii wciąż zdarzają się osoby, które igrając ze śmiercią nie używają odblasków.
Aby takich zdarzeń było jak najmniej na drogach powiatu kętrzyńskiego, policjanci przypominają, że wypadki drogowe powstają z nieodpowiedzialności, barku uwagi oraz nieprzestrzegania przepisów. Przepisy drogowe mają ułatwiać życie wszystkim uczestnikom ruchu drogowego. Dostosowanie prędkości do istniejących ograniczeń oraz do warunków drogowych w znacznym stopniu przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa. Przekraczanie prędkości, niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej, przekraczanie jezdni w miejscu niewyznaczonym to najczęstsze błędy, będące zarazem przyczyną największej liczby tragedii drogowych. Stosowanie się do wszystkich przepisów, a zwłaszcza przepisów drogowych,
to szanowanie prawa, siebie i innych.

Ewelina Piaścik/KPP Kętrzyn

 

Fot. KPP Kętrzyn

Podobne artykuły
4  
    • PPP
    • Dodano 17 grudnia 2016

    Kur** norma, takim starcom nie powinno się przyzwalac na jazdę samochodem! Zabijają ludzi..

    Odpowiedz
    • @otto
    • Dodano 19 grudnia 2016

    Czyli to o czym pisał w swoim ostatnim felietonie Rypina potwierdza się. Zgadzam się, że w większości przypadków to nie wina kierowców, a bubli które nam zafundowano. One stają się pułapką zastawioną na kierowców przez naszych budowniczych i projektantów.

    Odpowiedz
    • MK
    • Dodano 19 grudnia 2016

    Najgorszy jest fakt, że sprawca wypadku, który potrącił kobietę w Kętrzynie nadal bezkarnie jeździ autem po mieście! Nie ma prawa jazdy i nie ma sumienia. Ludzie uważajcie na siebie! Policja została o tym powiadomiona ale bez oficjalnego doniesienia rzekomo nic nie może zrobić. To przykre, że nie ma siły i sposobu na powstrzymanie człowieka, króry w każdej chwili ponownie może komuś zrobić krzywdę.

    Odpowiedz
    • kazik
    • Dodano 21 grudnia 2016

    Ile jeszcze osób „padnie” na Daszyńskiego?Może Policja niech pełni tam warte,jeśli nikt nie chce zrobić z tą ulicą porządku!

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *