Arriva wyjeżdża z Kętrzyna! Winna m.in. „nieuczciwa konkurencja”

Arriva wyjeżdża z Kętrzyna! Winna m.in. „nieuczciwa konkurencja”

Zarząd Spółki Arriva Bus Transport Polska poinformował o zakończeniu autobusowej działalności przewozowej w sześciu swoich oddziałach. W tej grupie znalazł się również Kętrzyn.

 

Jak poinformowała Joanna Parzniewska, PR Manager spółki Arriva, bez komunikacji lokalnej i regionalnej pozostaną Kętrzyn, Węgorzewo, Bielsk Podlaski, Sędziszów Małopolski, Prudnik i Kędzierzyn-Koźle.

– Rosnące ceny paliwa i ubezpieczeń pojazdów, spadek liczby pasażerów, nieuczciwa konkurencja, presja płacowa oraz brak uregulowań prawnych, powodują, że wspomniane oddziały nie są w stanie prowadzić rentownej działalności – pisze w komunikacie Joanna Parzniewska. – Taka sytuacja nie pozwala na pokrycie kosztów prowadzenia działalności operacyjnej, ani koniecznych inwestycji. Nie pomagają przy tym działania restrukturyzacyjne, jak reorganizacja siatki połączeń, oszczędności na kosztach, optymalizacja wykorzystania majątku. Oddziały, jak przekonuje przewoźnik, nadal przynoszą duże straty, które pogłębiają się z roku na rok.
Zdaniem Arrivy nie zostały dotychczas wprowadzone zmiany systemowe i prawne, konieczne dla zapewniania rentownej realizacji przewozów w regionach. Regulacje miały być wdrożone w procedowanej od kilkunastu miesięcy nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym z dnia 16 grudnia 2010 rok, zostały jednak po raz kolejny odłożone w czasie. Wobec faktu, że przewozy realizowane są bez udziału środków publicznych, a całkowite ryzyko finansowe ich wykonywania leży po stronie przewoźnika, spółka nie jest w stanie długotrwale finansować nierentownej działalności i ponosić dalszych strat.

– Podjęliśmy szereg kompleksowych działań mających na celu zminimalizowanie negatywnych skutków zakończenia przewozów dla pracowników – mówi Marcin Polewicz, członek zarządu ds. operacyjnych Arrivy.

Przewoźnik zaproponował większości pracowników możliwość zatrudnienia w innych lokalizacjach. Wszyscy mieliby też otrzymać dobre warunki zakończenia pracy oraz szerokie wsparcie w inicjatywach przejęcia części działalności czy dążeniach do zmiany kwalifikacji. Jednocześnie spółka zapewnia, że jej działalność przewozowa będzie prowadzona do zakończenia wszystkich zobowiązań umownych, a ostateczne jej zakończenie planowane jest na 30 czerwca 2019 roku. Informacja z takim wyprzedzeniem ma umożliwić wszystkim stronom przygotowanie się do tej niełatwej zmiany.

red

 

Fot. Sławomir Kowalski

Podobne artykuły
47  
    • M.M.
    • Dodano 28 listopada 2018

    A co na to nowy burmistrz, który tak krytykował Krzyśka?

    Odpowiedz
      • Strzyga
      • Dodano 28 listopada 2018

      Krzyś może się pochwalić innymi ” osiągnięciami ” jak browar , cukrownia , drożdżownia , narzędziownia panie malutkie m.m.

      Odpowiedz
      • Goguś
      • Dodano 1 grudnia 2018

      A co na to były burmistrz,bo to za jego rządów arriva podjęła decyzję?Beknie..?..

      Odpowiedz
        • Nie ośmieszaj się
        • Dodano 1 grudnia 2018

        To starostwo powiatowe ma obowiązek organizować transport międzygminny, a nie burmistrz. Hećman niewątpliwie ma za pazurami zredukowanie roli komunikacji miejskiej i sprowadzenie jej do poziomu usługi socjalnej – co skutkuje dziś problemem braku miejsc parkingowych, krokami w godzinach szczytu itp. Bez wątpienia tak, natomiast za brak planów transportowych i wypracowania mechanizmów współfinansowania transportu publicznego w powiecie – odpowiada starosta i jego urzędnicy. No nie chce być inaczej i skutki swojej niekompetencji pora przyjąć „na klatę”.

        Odpowiedz
          • Prosta sprawa
          • Dodano 1 grudnia 2018

          I wszystko w temacie.

          Odpowiedz
    • Wyborca
    • Dodano 28 listopada 2018

    No to się zaczyna kadencja.

    Odpowiedz
    • Pan M
    • Dodano 28 listopada 2018

    No i stało się. Wyszła niekompetencja kolejnych starostów i ich urzędników, którzy nawet nie potrafili stworzyć wiążących dla przewoźnika planów transportowych dla powiatu. System operatorski jest dziś normą w całej Europie, ale nie dla „menagerów” z polskiej prowincji. Teraz zrobi się „pożar w burdelu” i zapłacicie pewnie ciężką kasę firmie doradczej która widząc z kim ma do czynienia, sprzeda wam chłam, a Arriva nomen omen i tak odjedzie. No cóż, Politechnika Drezdeńska wydział transportu ma pewne przełożenie w Deutsche Bahn posiadającej udziały w Arrivie. 🙂 Jak się cieszę. 🙂 A ostrzegałem pół roku temu i chciałem pomóc. No to jak nie, to nie. Komunalnik za Hećmana becalował kompromitujące kary, a teraz Asy będą bez PKS-u. 🙂 Tymczasem Arriva to jeden z większych pracodawców w mieście i najlepszy z przewoźników w regionie stosujący (bo rozumiejący) zapisy ustawowe i potrafiący dobrze układać rozkłady. Co teraz powinien zrobić marszał prowincji mazurskiej? Otóż wobec ignoranctwa i niekompetencji wszystkich szczebli samorządu w zakresie ptz, prędko wnieść aportem dla Arrivy swoje udziały w Przewozach Regionalnych czyli Polregio Olsztyn i pozwolić koncernowi Arriva realizować własną politykę transportową pod własną marką – przy okazji integrując regionalny transport pasażerski – co dla urzędasa tego czy tamtego z partyjnego nadania w Polin jest sprawą zapewne niepojętą.

    Odpowiedz
      • M.M.
      • Dodano 28 listopada 2018

      Powiatowy menadżer nie dał rady?

      Odpowiedz
        • Do powyżej
        • Dodano 28 listopada 2018

        Ano nie. Wydział komunikacji też nie dał rady.

        Odpowiedz
        • Pekaesiarz
        • Dodano 28 listopada 2018

        Proces decyzyjny o konieczności likwidacji takiego oddziału nie trwa tydzień ani dwa. Do takiej decyzji przyczyniają się starty obliczane na przestrzeni min. roku. Skoro termin likwidacji jest określony na pol roku przed zamknięciem to znaczy ze przygotowywano się do tej decyzji od dawna. Podziękować za brak dialogu należy tym których już nie ma a jedyny sukces jaki mieli to własne interesy, zadyma i kłótnia.

        Odpowiedz
          • Pan M
          • Dodano 28 listopada 2018

          Jak dla mnie to jesteście spod jednej sztancy. Zero kompetencji w temacie transportu i tyle. A proces decyzyjny był odkładany i to wcale nie dzięki wam drodzy samorządowcy spod dowolnego znaku. Proponowałem pomysł Powiatowej Komunikacji Samochodowej (organizator) i rozliczeń z Arrivą na podstawie wzkm? Zapytajcie byłego Naczelnika obecnie Przewodniczącego Rady Miasta? Mówiłem jeszcze za starosty Niedziółki że trzeba ten ruch wykonać bo na jesieni 2018 będzie likwidacja? Zapytajcie i o to. No to macie, tak jak chcieliście…

          Odpowiedz
            • Kętrzyniak
            • Dodano 29 listopada 2018

            A zapytamy na najbliższej sesji 3.11.2018 r.

    • Wyborca
    • Dodano 29 listopada 2018

    No to mamy obniżenie podatków i i nowe miejsca pracy.Teraz czas na obwodnicę i tanie mieszkania ze spółdzielnią..

    Odpowiedz
    • menager phlips
    • Dodano 29 listopada 2018

    Rozkłady jazdy autobusów komunikacji publicznej uzgadnia się z Starostwem Powiatowym. To o tym nie wiedział starosta Ryszard ? Po co wpuszczał firmy prywatne w tym z Lidzbarka? W wkrótce Nowy Rok , dokonać korekty rozkładu jazdy autobusów i problem rozwiązany a ludzie pracują.

    Odpowiedz
    • Ewa nie z rajue
    • Dodano 29 listopada 2018

    O jo joj o jo joj – sami znawcy komunikacji publicznej i transportu Panie M , menager phlips walnijcie się w czaszkę . Tak na chłopski rozum i damską intuicję co ma piernik do wiatraka ?. Uzgadnianie rozkładu jazdy ze starostwem to nie komuna . Pasażerowie wybierają jakie połączenie im lepiej odpowiada koniec kropka . Sama często korzystam a Expres bus bo mi to odpowiada . Firma nie wytrzymała konkurencji szkoda – szkoda ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem

    Odpowiedz
      • pekaes
      • Dodano 29 listopada 2018

      tu chodzi o trochę więcej niż busik expres

      Odpowiedz
      • Pan M do Ewy
      • Dodano 29 listopada 2018

      Głupio mi tak o sobie pisać, ale moje kwalifikacje i doświadczenie zawodowe pozwalają mi chyba nazwać siebie „znawcą”. Po drugie system operatorski nie ma związku z tzw komuną. W głębokiej komunie tkwi natomiast wiele samorządów i tzw przewoźników realizujących przewozy publiczne np. kętrzyński ZKM realizujący je praktycznie na zasadzie podmiotu wewnętrznego miasta. Miasto zleca przewozy swojej spółce która posiadając uprawnienia przewoźnika pozbawiona jest obiektywnej kontroli – po czym dopłaca do ciągle rosnących różnic z tytułu prowadzenia przewozów. To że od Trójmiasta po Białystok samorządowcy mają zerowe pojęcie o komunikacji publicznej, nie znaczy że mają rację. Tkwicie ludzie w komunikacyjnym średniowieczu, a wasz transportowy analfabetyzm poraża. Nie znacie regulacji, ustaw i aktów wykonawczych do tychże. Chłopski rozum nic nie pomoże, jeżeli użyteczną może być w tej sytuacji tylko wiedza z zakresu inżynierii transportu i planowania systemów transportowych. Natomiast organizacja transportu publicznego to ustawowy OBOWIĄZEK właściwych jednostek samorządu terytorialnego. Firma wytrzymała konkurencję, podniosła kulturę transportu regionalnego, ale powiedziała dosyć wyręczaniu administracji publicznej z jej finansowych obowiązków, a pewne osoby przestały tu i tam lobbować za waszymi interesami jeśli sami ich nie rozumiecie. Mleko ciągle wam się wylewa, ale widać takie wasze umiejętności…

      Odpowiedz
    • Do Ewa nie z raju tylko z dupy
    • Dodano 29 listopada 2018

    DO „Ewa nie z raju tylko z dupy CO TY WIESZ . Jesteś „tuman – idiota” nie znasz się na transporcie publicznym . Zobacz jeśli umiesz czyta Ustaw o samorządzie.!!

    Odpowiedz
      • ewa nie z raju
      • Dodano 29 listopada 2018

      O jo joj o jo joj – chciałoby się rzec a ty niby skąd ? Ustaw ci u nas dostatek ostatnio ” dobra zmiana ” siedem razy poprawiała( nowelizowała ) pewną ustawę . Dlatego nie wyjeżdżajcie z Ustawami . Czy z Lidzbarka czy z Korsz zapełnią powstałą lukę .Czytajcie sobie ustawy o Samorządzie życzę powodzenia .Pozdrawiam

      Odpowiedz
        • Pan M
        • Dodano 29 listopada 2018

        Problem w tym że nie wypełnią. Ta wątpliwej jakości polityka lekceważenia potrzeb transportowych powiatu, doprowadzi ostatecznie do wykluczenia transportowego wielu mieszkańców, a tym samym -przyczyni się do utrwalenia bezrobocia i systemowej biedy. Zwykły transport zbiorowy w przeciwieństwie do transportu pełniącego funkję o charakterze służby publicznej nie zagwarantuje bezpieczeństwa komunikacyjnego warunkującego korzystanie z autobusów w codziennych dojazdach do pracy.

        Odpowiedz
    • Kętrzyniak
    • Dodano 29 listopada 2018

    Do Pana M. Szanowny Panie, my tu w Kętrzynie mamy speca od komunikacji, autobusów czy rozkładów jazdy. Nazywa się Rafał Rypina, obecny Przewodniczący Rady Miasta, a wcześniej Naczelnik Wydziału Komunikacji Starostwa, który napisał niejeden felieton, w których udowadniał, że na czym, jak na czym, ale na komunikacji to on się zna. No i co?

    Odpowiedz
      • Pan M
      • Dodano 29 listopada 2018

      No to mnie zatkało. 😉

      Odpowiedz
    • Menagier
    • Dodano 29 listopada 2018

    Ja wam załatwię program AUTO+, mimo że już nic nie muszę. Taki fajny jestem!

    Odpowiedz
    • Jaś
    • Dodano 29 listopada 2018

    Do Pana M. Z przyjemnościa czyta sie Pana wypowiedzi. Świadczą one o kompetencji,tj. znajomosci materii o której jest mowa. A co przedstawiają wypowiadajacy sie w tej sprawie, Ignorancję i brak kultury. I tak jest nie tylko na łamach tego Tygodnika, ale także w innych obszarach funkcjonowania naszej wspólnoty. Rezultaty takich zachowań są widoczne w funkcjonowaniu naszych wspólnot samorzadowych i innych zbiorowości, np. spółdzielnczej. Dlatego nie może dziwić wyjątkowe niskie miejsca we wszystkich rankingach pokazujących poziom życia i rozwoju ludzi poszczególnych jednostek samorzadu tyerytorialnego. Kiedyś byliśmy drugim miastem po Olsztynie, a dzisiaj gdzie się zbnajdujemy? Jedyna nadzieja w naszym wybitnym Menago, który ma zrobić z gminy miejskiej Kętrzyn eldorado. czekamy Panie Burmistrzu na dotrzymanie obietnic.

    Odpowiedz
    • Kętrzyniak
    • Dodano 30 listopada 2018

    Część mieszkańców komentujących różne wydarzenia polityczne, szczególnie w okresie wyborów krytykowała b. burmistrza K.H. obwiniając go za likwidację wielu zakładów w naszym mieście, chociaż to nie od burmistrza uzależniony był ich los. Ale idąc tym trybem myślenia, w tym wielu sympatyków i zwolenników obecnego burmistrza można powiedzieć, że jeszcze na dobre nie zaczął rządzić, a tu na koncie sukces.

    Odpowiedz
    • Jaś
    • Dodano 30 listopada 2018

    Żeby było wiadome, do kogo należy zadanie ustawowe w zakresie transportu zbiorowego i dróg publicznych, poniżej zapis z części jednego z przepisów o ustawie o samorządzie powiatowym:
    Art. 4. 1. Powiat wykonuje określone ustawami zadania publiczne o charakterze
    ponadgminnym w zakresie:
    6) transportu zbiorowego i dróg publicznych;
    A więc odpowiedzialność spada min.na rządzącego przez ponad trzy lata starostę Ryszarda Niedziółkę jego Następcę pana Pieniaka oraz obecnego MIchała Kochanowskiego, będącego przez dużą część kadencji członkiem zarzadu powiatu. No Panowie powidźcie mieszkańcom co robiliście ażeby temu zaradzić wykluczeniu komunikacyjnemu, a tym samym kreujacym czynnik generujący bezrobocie. Czekamy.

    Odpowiedz
      • Uuuuu...
      • Dodano 1 grudnia 2018

      Nadal cisza? Symptomatyczne. I czemu mnie to nie dziwi (…)

      Odpowiedz
        • Prosta sprawa
        • Dodano 1 grudnia 2018

        Zobaczyli podstawę prawną i pozamiatani. Można zaklinać rzeczywistość, tylko po co. Fakty są bezsporne. Starostwo nie uczestniczyło w tworzeniu dobrej atmosfery dla transportu publicznego. Nie przygotowało nawet projektu planu transportowego.

        Odpowiedz
    • Strzyga
    • Dodano 1 grudnia 2018

    Macie rację wszystko dla Arrivy – powinni znieść podatki , zapewnić pasażerów , kupić nowy tabor samochodowy , płacić pensje pracownikom w ramach tz . ” tworzenia dobrej atmosfery dla transportu publicznego ” Można to odbić na ” zwykłym szarym przedsiębiorcy świadczącym usługi transportowe ” a czemu nie ! . RYNEK

    Narobiliście w pampersa ?

    Odpowiedz
      • Pan M
      • Dodano 1 grudnia 2018

      „Macie rację wszystko dla Arrivy”… No popatrz, a ja mam wrażenie że wszystko dla Philipsa… Nawet szkolny internat…. , a Arriva uratowała subregion przed paraliżem komunikacyjnym. Tam gdzie polski przedsiębiorca – szef PKSu nie potrafił, przyszli Francuzi i dali radę, gdy już i oni nie dali rady, przyszła Arriva z kulturą organizacyjną na najwyższym poziomie. Z marketingiem w komunikacji o jakim mało kto w Polsce słyszał. Zrobiono optymalizację rozkładu na szeroką skalę, taktowanie i linie okrężne jak w ZKM na Falklandach. Uproszczono taryfę. Słowem wszystko to, czego żaden „Kierdziołek” z politycznego namaszczenia nawet by nie potrafił sobie wyobrazić. Ale trudno żeby firma wyręczała z obowiązków niekompetentnych urzędników. To co ty nazywasz rynkiem – to trzeci świat. To kursujące wedle uznania i zapełnienia busiki na bliskim wschodzie. W ten sposób już funkcjonuje transport w pisowskich enklawach – w Małopolsce, Podkarpaciu i na Lubelszczyźnie. Kierowcy busików jak wykazywały kontrole często pracowali po kilkanaście godzin dziennie, nie mieli ważnych badań, chorowali na cukrzycę lub padaczkę, a i same busiki wielokrotnie stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Arriva na kolei wygrywa z polskimi przewoźnikami. Na drogach wygrywa z resztkami PKSów – mimo że pracownikom płaci więcej niż polskie firmy krzak. Ekonomia to system naczyń połączonych i jeśli pan Niedziółka widział/widzi naprawę finansów sfery publicznej tylko w cięciu kosztów, to powinien jednak zostać sobie w tym biznesie. Cięcie kosztów to wygaszanie popytu, to obniżanie standartu życia, to odchodzenie od zachodniego modelu zrównoważonego rozwoju. Będąc w Innsbrucku pan burmistrz powinien stanąć pod dworcem i zobaczyć z jaką frekwencją i częstotliwością kursuje Postbus. Arriva w wielu miejscach wygrała wielokrotnie z firmami busiarskimi mimo że busiarze nie podejmują się jazdy w święta czy w wakacje. Ale jest jeszcze szereg zapisów ustawowych, które implikują pewne skutki finansowe np. zwrot lub brak zwrotu strat z tytułu wystawiania biletów ulgowych. No ale tu wracamy do kwestii nikłych kompetencji w zakresie pełnienia funkcji organizatora transportu po stronie samorządów. A co do pampersów – to z reguły pełne mają busiarze w razie pojawienia się ITD.

      Odpowiedz
        • Strzyga
        • Dodano 2 grudnia 2018

        „ Houston, mamy problem ” bardzo krótka odpowiedź Panie M . Wszystko byłoby Ok gdybyśmy mieli nadwyżkę budżetową niestety mamy DEFICYT .Nie ględź o cięciu kosztów – że to wygaszanie popytu, to obniżanie standardu życia, to odchodzenie od zachodniego modelu zrównoważonego rozwoju . Biedny każdą złotówkę musi oglądać dwa razy zanim ją wyda . Bogaci Niemcy oszczędzają nawet na samolotach rządowych a u nas Ariva ma ” wozić powietrze ” w imię ” zachodniego modelu ” Do Zachodu Europy to nam trochę brakuje dosłownie wszystkiego .

        Odpowiedz
          • Pan M
          • Dodano 2 grudnia 2018

          Oj brakuje. Przede wszystkim kompetentnych ludzi na stanowiskach. W Kętrzynie od blisko 20 lat za transport odpowiadają osoby skrajnie niekompetentne. Potwierdzają to wyniki finansowe, struktura modalna ruchu, kary nałożone na Komunalnik, czy decyzja Arrivy. Widzisz, w Niemczech oszczędza się na rządowym samolocie po to, żeby m.in. lokalne autobusy woziły powietrze, bo nagle okazuje się, że trzech pasażerów na autobus to na każdym odcinku trzech innych. Sprawna komunikacja zachęca do korzystania z niej osoby aktywne zawodowo, więc powiedzmy na taki kurs jest 15 osób płacących za bilet – bo jazda autobusem jest tak skalkulowana, że wychodzi taniej niż samochodem. Wasza niekompetencja powoduje natomiast, że transport lokalny czy miejski staje się usługą socjalną na niskim poziomie i deficytową niemal w 100%. Umiecie tylko psuć w imię pseudoekonomicznych wynurzeń, bo nawet nie znacie prostch mechanizmów regulujących proporcje popytu i podaży w usłudze transportu publicznego. Wasze niekompetentne – jeśli chodzi o transport – kadry z politycznego nadania (obojętne z którego klanu) potrafią tylko podejmować złe lub bardzo złe decyzje. Niewiedza plus obraz transportu publicznego utożsamianego z PKSem rodzi myślenie o konkurencji na poziomie przystanku (walka busiarzy). Nie umieliście stworzyć planu transportowego nie wspominając o przejęciu obowiązków organizatora. Arriva nie chciała od was nowych autobusów. To upolitycznione spółki samorządowe i państwowe są przysłowiowymi worami bez dna i słupami do wyciągania unijnej oraz publicznej kasy. To prawdziwe mentalne i strukturalne skanseny (dla niepoznaki zasłaniające się posiadaniem nowego taboru) i zarządzane przez ignorantów (dla niepoznaki posługujących się niezrozumiałymi dla nich terminami). Arriva natomiast chciała jedynie określenia przez was jaki model transportu wybieracie: monopolistyczny (czyli taki jaki jedynie znacie w odniesieniu do transportu publicznego), zderegulowany rodem z krajów trzeciego świata (czyli taki jaki jedynie potraficie wyobrazić sobie jako alternatywny) , czy operatorski w ramach transportu publicznego (model powszechny w krajach cywilizowanego zachodu, w krajach germańskich i w Czechach). Z grubsza tyle.

          Odpowiedz
            • Pan M
            • Dodano 2 grudnia 2018

            PS.
            Ustawodawca nawet dał możliwość wyboru, tylko trzeba byłoby to umieć zaimplementować i ująć w planie transportowym, czego niekompetentni urzędnicy nie uczynili. I tu jest clou sprawy. A swoją drogą jeśli biednego na nic nie stać, to czy „biedny” powinien zaczynać od zwiększenia uposażenia dla Niedziółki?

            • Strzyga
            • Dodano 2 grudnia 2018

            Koń mądrzejszy od jeźdzca

            • Pan M
            • Dodano 2 grudnia 2018

            No cóż, nic nie poradzę na to że w tym kraju ludzie muszą zamieniać się na miejsca z końmi. To też różni Polskę od cywilizowanego świata…

    • Obserwator
    • Dodano 2 grudnia 2018

    Tak naprawdę trochę winy za sytuację ponoszą osoby pracujące na ciepłych kierowniczych stanowiskach w tej firmie w Kętrzynie i Węgorzewie. Ludzie którzy niechętnie podchodzili do zmian. Nauczenie jeszcze z czasów PKS nic nie robienia. Świat się zmienił.. Oni zostali w miejscu. Dodajmy ludzie na stanowiskach kierowniczych a nie mający do tego np Certyfikatu Kompetencji Zawodowych. Szkoda tak naprawdę kierowców i zwykłych pracowników.

    Odpowiedz
      • Do powyżej
      • Dodano 2 grudnia 2018

      Arriva i ciepłe posadki – nie uwierzę. W kujawsko-pomorskim oddziale kolejowym cała kadra to kilka osób. Jeśli chodzi o same zmiany, to Arriva i tu jest liderem -będac jedną z bardziej elastycznych firm. Ciepłe posadki to PKP, PKS, PGK itp. No i oczywiście… urzędy. Certyfikatu kompetencji przewoźnika nie musi mieć każdy kierownik. Firma i osoba reprezentująca firmę ma mieć, a także inne osoby w zależności od liczby zatrudnionych. Kierowcy zaś mogli inaczej głosować w wyborach samorządowych (mam wrażenie że z ogłoszeniem decyzji zwlekano do końca licząc na tego co to głośno krzyczał w kampani o zrównoważonym subregionie i jego stolicy w Kętrzynie) a teraz to już tylko pracować u polskiego biznesmena na czarno lub pakować manatki i fruu na Wyspy Brytyjskie lub do Holandii.

      Odpowiedz
      • Do obserwatora
      • Dodano 2 grudnia 2018

      Prawda jest taka, że sytuację przewoźnika oraz wielkość zakontraktowanych usług i rodzaj przewozów określa plan transportowy, którego starostwo nie zrobiło a powinno zrobić. Nie umieli, nie chcieli, wszystko jedno. Komunikacji nie będzie. Więc jaki jest pożytek ze starostów, radnych i urzędników? Może oszczędności należałoby zacząć od likwidacji ich zbędnych dla społeczeństwa stołków?

      Odpowiedz
    • Adam
    • Dodano 2 grudnia 2018

    Do „JAŚ” masz racje kolego , że przytoczyłeś Ustawę o samorządzie i kto za transport zbiorowy odpowiada – STAROSTA POWIATU !!

    Odpowiedz
      • No raczej
      • Dodano 2 grudnia 2018

      Wszyscy o tym piszemy. 🙂 No może poza dwoma osobami usiłującymi zaklinać rzeczywistość. 😉 Swoją drogą ile osób straci robotę w kętrzyńskim oddziale 50? 100? Ile by nie było to chyba i tak więcej niż znajdzie zatrudnienie w byznesie zaprzyjaźnionym z nowym burmistrzem.

      Odpowiedz
    • Odpowiada Starosta, ale...
    • Dodano 2 grudnia 2018

    Starosta odpowiada za całokształt, ale za przygotowanie planu transportowego pewnie jakiś urzędnik lub naczelnik. Który i z jakimi kompetencjami w zakresie transportu?

    Odpowiedz
    • Obserwator
    • Dodano 3 grudnia 2018

    Oczywiście w jakiejś części starosta odpowiada za transport w danym powiecie. Wszystko ok.
    Ale to że Arriva się zamyka jest spowodowane kulawym zarządzaniem tej firmy w tych jednostkach terytorialnych. Np. W jakim celu jedzie 50 osobowy autobus do danej wioski w ciągu dnia a ma kilka osób ( można podstawić małego busa ) a rano i popołudniu jak ludzie i dzieci jadą do pracy autobus. W Kętrzynie na takim dużym placu można wiele rzeczy robić ( myjnia komercyjna, można wynajmować pomieszczenia itp. ) Ale do tego trzeba pomysłu i chęci…… A to trzeba chcieć…. Jeżeli ktoś pracuje 40 lat i wyczekuje na emeryturę to nie będzie tego robił….

    Odpowiedz
      • Pan M
      • Dodano 3 grudnia 2018

      I dałeś właśnie wyraz waszego ignoranctwa jeśli chodzi o organizację transportu. Podmiana autobusów to dodatkowy wzrost kosztów operacyjnych. Janusze komunikacji psia krew.

      Odpowiedz
    • zgroza aka terror sprawiedliwosci
    • Dodano 3 grudnia 2018

    po powyzszych komentarzach widac jak bardzo latwo jest oszolomic was holoto
    zachowujcie sie dalej jak przekupy na zapchlonym targowisku a nie obejrzycie sie kiedy i zmieni sie tu bardzo duzo (rzecz jasna na wasza przeogromna niekorzysc)
    i tak wiem ze dalej bedziecie tu gnic w tej beznadziejnej kocopalowni i bedziecie wszedzie tam gdzie dalej bedziecie tak „popisywac sie” swoimi wypocinami…podczas gdy ci co wami naprawde rzadza (tak musicie wyjsc poza bycie plebsami co jest niemozliwe i tak) robia dalej swoje i nie zdziwie sie jak coraz mniej sie z tym kryja
    we francji dzieje sie co sie dzieje ale tam to jednak nie zamierzaja sie klaniac przed jakims zenujacym pantoflarzem a wy siedzcie tak dalej jak zapijaczone pospolstwo

    Odpowiedz
    • Obserwator
    • Dodano 3 grudnia 2018

    Do Pana M.
    Autobusy Arrivy po porannych kursach zjeżdżają do bazy się rozliczyć itp. Wtedy kierowca bierze mniejszy bus typu np Sprinter który spala ok 12 litrów na 100km. Duży autobus w zimie 25litrow i więcej. Czyli jest oszczędność. Poza tym to nie urzędy są winne że np wszystkie wycieczki szkolne i różne innew Kętrzynie obsługują firmy transportowe prywatne a nie duża Arriva. To też byłby przychod firmy i to nie mały. Piszę z własnego doświadczenia ponieważ takim Januszem jak to nazwałes jestem 20 lat.

    Odpowiedz
      • Pan M
      • Dodano 3 grudnia 2018

      Wiem co ile pali – też z doświadczenia. A jeśli autobusy zjeżdżają – to poważny błąd organizacyjny ze strony Arrivy. Podmiana taboru natomiast to ostateczność np. w razie awarii pojazdu podstawowego. Dojazd plus uruchamianie autobusu po postoju (pompowanie, nagrzewanie salonu zimą) to już pół krótkiego kursu. Natomiast przewozy zamknięte i okazjonalne nigdy nie zbilansują kosztów stałych firmy świadczącej przewozy regularne. Mogą być dodatkowym źródłem, ale przy tej skali – zawsze dodatkowym.

      Odpowiedz
        • Pan M
        • Dodano 4 grudnia 2018

        Jeszcze jedno: system o jakim piszesz wymaga dwóch garniturów taboru, czyli ubezpieczenie, podatek, przeglądy – wszystko razy dwa. Koszt paliwa to przecież nie wszystko – co transportowi ignoranici pokroju radnych czy urzędników z reguły w swoich pseudoekonomicznych dywagacjach pomijają.

        Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *