Zenon Piotrowicz: Życzę wszystkim aby las był jak najbardziej przyjazny

Zenon Piotrowicz: Życzę wszystkim aby las był jak najbardziej przyjazny

– Osobiście uważam, że o tym czy dzieci mają uczestniczyć w polowaniach, powinni decydować rodzice – mówi Zenon Piotrowicz, nadleśniczy Nadleśnictwa Srokowo. – Obcowanie z przyrodą powoduje, że dzieci stają się na nią bardziej wrażliwe i potrafią ją zrozumieć. O zmianach w prawie łowieckim, wiośnie w lesie oraz przygotowaniach do sezonu w Wilczym Szańcu, z nadleśniczym Nadleśnictwa Srokowo rozmawiał Robert Majchrzak.

 

– Jakie wyzwania związane z nadejściem wiosny czekają Nadleśnictwo Srokowo?

– Jest to okres przyrody budzącej się do życia, tak więc wyzwania wiosenne dla nas leśników zawsze są olbrzymie. W tym okresie wykonujemy zalesienia, odnowienia lasu, po prostu sadzimy las. Ten okres zawsze jest uwieńczony Dniem Leśnika, więc można powiedzieć, że wiosnę zaczynamy od świętowania.

Wiosna to tez czas, w którym istnieje wzmożona potrzeba monitoringu lasu. Głównym zagrożeniem są tutaj pożary, dlatego też prowadzimy ciągłą akcję patrolowania. Dzień przed naszą rozmową byłem w lesie w okolicach Nakomiad, gdzie zaobserwowaliśmy ogromne połacie wypalonych traw. To jest bardzo duże zagrożenie.

– Ile hektarów lasu powstanie tej wiosny?

– W tym roku głównie zajmujemy się odnowieniami, czyli tymi fragmentami starego lasu, które dojrzały i uległy wycięciu. W tym zakresie zostanie posadzone około 200 ha lasu.

– Jak to się ma do całego areału nadleśnictwa?

– Cały areał wynosi 18 tysięcy ha. Odnowienie dotyczy więc około procenta lasu. To wszystko układa się w pewną całość. Funkcjonuje u nas pojęcie lasu modelowego. Oznacza to, że las żyje średnio 100 lat. Idealnie byłoby więc gdybyśmy w tym lesie mieli hektar lasu rocznego, hektar dwuletniego, trzyletniego itd. Przez taką praktykę zachowuje się ciągłość lasu, pomimo jego użytkowania.

– Czy ubiegłoroczne podtopienia miały jakiś wpływ na zniszczenia drzewostanu w obrębie Nadleśnictwa Srokowo?

– Tak. Mieliśmy też ogromne trudności z wejściem do lasu i pracami pielęgnacyjnymi w drugiej połowie ubiegłego roku.

– Duże straty powodują też bobry…

– Wilgotność naszych terenów i obfitość różnego rodzaju cieków wodnych, bagien, jezior, powoduje, że bóbr znalazł tutaj idealne wręcz warunki do swojego bytowania. Zaryzykuje stwierdzenie, że mamy największe zagęszczenie bobra w całej Polsce. Wszelkie inwentaryzacje wykazują, że mamy około dwóch tysięcy osobników. Biorąc pod uwagę fakt, że rodzina bobrów składa się średnio z czterech osobników, daje nam to 500 stanowisk bobrowych. Na każdym takim stanowisku jest żeremie, tamy, rozlewisko, zwierzęta wykonują cięcia drzew. Odnośnie wielkości strat, powiem tylko, że jedna mała tama, założona na jakimś rowie melioracyjnym, może spowodować zalanie kilku, a nawet kilkudziesięciu hektarów powierzchni. Taki las marnieje i w końcu wysycha. W tej chwili oceniamy, że takim stratom uległo około 700 hektarów lasu. Próbując przeliczyć to na pieniądze, daje nam to około 27 milionów złotych strat z tytułu drewna, które się zmarnowało. Tylko w Nadleśnictwie Srokowo. Oczywiście nie wszystko można przekładać na pieniądze i straty, ale to pokazuje, że jesteśmy dosyć bogatym krajem i dalej chronimy bobra (uśmiech).

– Ostatnimi czasy głośno jest o zmianach w prawie łowieckim. Mają one jakiś wpływ na funkcjonowanie lasów?

– Poprawek nie ma wcale dużo. Te, które są podnoszone przez media, dla nas pod względem gospodarczym mają najmniejsze znaczenie.

Osobiście uważam, że o tym czy dzieci mają uczestniczyć w polowaniach, powinni decydować rodzice. Sam mam dwóch synów i kiedy mieli po kilka lat, nie zabierałem ich do lasu. Natomiast gdy mieli już 16, 17 lat, to wręcz namawiałem ich, żeby ze mną pojechali. Niekoniecznie po to, żeby widzieli jak się strzela czy wykonuje poszczególne operacje związane ze zdobyczą myśliwską, ale dla samego bytowania w lesie. Obcowanie z przyrodą powoduje, że dzieci stają się na nią bardziej wrażliwe i potrafią ją zrozumieć.

W nowym prawie łowieckim są pewne zapisy, które niepokoją nas, leśników. Chodzi tutaj o szacowanie szkód łowieckich. Do tej pory szkodę zgłoszoną przez rolnika wspólnie szacowało koło łowieckie, a instytucją odwoławczą był sąd. Teraz rolnik zgłosi sprawę do wójta, wójt oszacuje, a instytucją niejako przedsądową będzie nadleśniczy. Biorąc pod uwagę skalę szkód łowieckich, które występują na naszym terenie, obawiam się czy jestem na to przygotowany.

Kolejne niebezpieczeństwo dostrzegam w tym, że właściciel gruntów może odmówić wykonywania palowań na jego terenie. W pewien sposób można się z tym zgodzić, ale proszę sobie wyobrazić areał kilku lub kilkunastu tysięcy hektarów lasu i oświadczenie właściciela, że ten nie zgadza się na polowanie. Co się stanie gdy zaistnieje olbrzymie zagrożenie Afrykańskim Pomorem Świń, czyli ASF? Dzik będzie się mnożył i nikt nie będzie miał na to żadnego wpływu.

– Od roku Nadleśnictwo Srokowo kojarzone jest z Wilczym Szańcem. Co przez te dwanaście miesięcy udało Wam się zrobić w tym obiekcie, znaczącym dla turystyki w naszym powiecie?

– Przed rokiem, a dokładnie na początku kwietnia, postanowiliśmy prowadzić ten obiekt jako Lasy Państwowe, bez udziału dzierżawcy. Było to spore wyzwanie organizacyjne, związane z zatrudnieniem określonej liczby osób, przeszkoleniem tych osób oraz przygotowaniem całej infrastruktury do sezonu turystycznego. Musieliśmy zapanować nad ładem, porządkiem, ale też zapewnić bezpieczeństwo odwiedzającym ten obiekt. Zakładamy, że w ciągu najbliższych pięciu lat uda nam się doprowadzić Wilczy Szaniec do stanu „europejskości”.

– Co się zmieni?

– Mamy już zatwierdzoną koncepcję architektoniczną. Przystępujemy do realizacji kilku bardzo szczegółowych projektów budowlanych. Te, które już są w fazie realizacji, nie są widoczne dla turystów. Chodzi tu o oczyszczalnię ścieków, która będzie wybudowana poza Wilczym Szańcem oraz o kotłownię ekologiczną. Mam też nadzieję, że jeszcze w tym roku rozpoczniemy kompleksową przebudowę wjazdu do obiektu, włącznie z fragmentem drogi dojazdowej i systemem biletowania. Równolegle wykonujemy projekty i uzgodnienia na modernizację budynku hotelowo-restauracyjnego, budowy zupełnie nowego pawilonu do obsługi turystów, czy całych ciągów komunikacyjnych: utwardzonych alejek do zwiedzania, parkingów dla autokarów.

– A czym zaskoczy nas Wilczy Szaniec już w tym najbliższym sezonie?

– Sezon rozpoczniemy majówką, która w tym roku będzie bardzo długa. Chcemy zaskoczyć turystów kilkoma niespodziankami. Mam nadzieję, że uda nam się już skończyć remont dawnego kina, wówczas moglibyśmy uruchomić w nim projekcje filmów. W tym samym budynku chcemy zrobić ekspozycję historyczną. Przy tej okazji chcę pochwalić naszą współpracę z I Liceum Ogólnokształcącym im. Wojciecha Kętrzyńskiego. W okresie zimowego półrocza młodzież pracowała nad makietą Wilczego Szańca. Ona już jest gotowa i niebawem trafi do nas.

W byłym garażu hitlerowskim, w którym stały jego samochody, przygotowujemy ekspozycję historyczną wspólnie z fundacją Latebra, która jest właścicielem oryginalnego czołgu Hetzer. Ten czołg w połowie kwietnia trafi do naszego garażu. Jest z nim związana pewna ciekawostka: Czołg jest ściśle związany z Powstaniem Warszawskim. Powstańcy zdobyli taki czołg, wyremontowali go i służył on w powstaniu po stronie polskiej. A że to właśnie w Wilczym Szańcu Hitler podejmował wszelkie rozkazy dotyczące stłumienia powstania, historia zatoczy pewien krąg.

– Zanim to wszystko nastąpi będą święta wielkanocne. Jest więc dobry moment, żeby złożyć życzenia użytkownikom lasu, mieszkańcom powiatu kętrzyńskiego oraz gościom Wilczego Szańca.

– Życzę wszystkim aby las był jak najbardziej przyjazny. Żeby każdy z nas czuł, że jest to pewne dobro narodowe, którego jest współwłaścicielem. Bo leśnik jest tylko zarządcą tego terenu. Życzę wszystkim aby ten okres budzącej się przyrody był jak najlepszy i jak najpiękniejszy.

– Dziękuję za rozmowę.

Podobne artykuły
3Komentarz
    • Mazur
    • Dodano 2 kwietnia 2018

    Czemu nie umiecie się dogadać w spraie inwestycji Górki Poznańskiej przecież burmistrz wydaje tam pod Waszym bokiem 5 mln na plac zabaw a nam mówiono ,że to inwestycja w miejski lasek.

    Odpowiedz
    • guberberbe
    • Dodano 4 kwietnia 2018

    stare zdjecia piekny park nad gubrem, guberberge google, teraz folwark lasy

    Odpowiedz
    • zbyszek
    • Dodano 16 października 2018

    Panie nadleśniczy naszych okolicznych lasów wokół Kętrzyna i Kwatery Wilczego Szańca specjalnie wymieniłem nazwę obiektów bunkrów w pobliskim lesie.Dawno już nie byłem w tym rejonie teraz kiedy mam rower trekingowy to można śmiało wybrać się do Pańskiego lasu i pozwiedzać las korzystając z niezłych już ścieżek szutrowych a można zapomnieć tam o czasie kiedy las nas ogarnie swoim widokiem,zapachem,każdym szmerem i przelorem ptaków.Nie zapomnieć o komarach bo tak ma być.Jak się nie wpadnie w panikę to i komary czują,że jesteś ich leśny człek i przestają zwracać uwagę,kiedy przejdziesz zapachem lasu.Ale nie o tym chciałem powiedziec martwi mnie stara już mocno wyschnięta jabłoneczka przy ścieżce koodukacyjnej za Kwarerą.pewnie pamieta ona dawnych pruskich hrabiów no i nie wiadomo czy Ten „sławny” jarosz wychodząc ze swoim wilczurem sunią nie zajadał się jej owocami.Może by troche zadbać o tą jabłoń bo pomimo ogromu suchych gałęzi ma jeszcze pomimo jesieni sporo zielonych listeczków.Piszę do Pana bo mam chyba prawo moralne bo patrzę z duma na wycinkę tam drzew,które ja ze swoja klasą jeżdziliśmy sadzić, to był rok około 1965.Tak na marginesie szkoda tak pięknego głazu,który stoi poza Kwaterą juz ,który upamietniał dzień zamachu na Hitlera.Jest piękny pomimo wywierconych otworów po tablicy,którą ktos ukradł,ale ślad po niej na kamieniu będzie trwał mówi nam piękna patyna po brązie która na trwałe zachowa jej kształt.A swoją drogą jest piękne miejsce aby ten kamień postawić tam w Kwaterze ponownie i to jakżesz mowne koło Józefa Piłsudzkiego wyrzeżbionego w drewnie na terenie Kwatery.Nikt i nic o tym nie pisał dziwne.Te dwia symbole naprawde pasują do naszych czasów które teraz nastały. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *