Wyciek danych, czy fanaberie radnego?

Wyciek danych, czy fanaberie radnego?

Hansi Jurgen Malecki, powiatowy radny, zdążył przyzwyczaić nas do tego, że jego wypowiedzi bywają kontrowersyjne, śmieszne, a czasami wręcz absurdalne. Tak też było podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Kętrzyńskiego, kiedy to radny oznajmił, że numer telefonu, który podał do kontaktu z nim, nie jest jego numerem i nie powinien być nikomu udostępniany.

 

Radny oznajmił swoje niezadowolenie rzekomym faktem przekazania przez kogoś ze starostwa numeru telefonu do… córki radnego. Numer miał trafić do lokalnych mediów.

– Ten numer znał tylko pan starosta, Ryszard Niedziółka – oznajmił Hansi Jurgen Malecki, po czym zaznaczył, że on sam nie posiada telefonu kontaktowego, a z chwilą udostępnienia na potrzeby pracy w radzie numeru córki, wyraźnie zaznaczył, że nie może być on jawny.

Niestety, ani starosta, ani nikt z obecnych na sesji pracowników starostwa, nie był w stanie potwierdzić „niejawności” numeru telefonu do radnego, który dotychczas, gdy tylko zaszła taka potrzeba, był używany do kontaktu. Malecki nie dawał jednak za wygraną.

– Nastąpił wyciek danych i winę za to ponosi starosta – oskarżał radny.

Tymczasem, jak informuje Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, pracownicy urzędów gmin i starostw powiatowych mogą udzielać takich informacji dotyczących radnych, które są związane z pełnieniem przez te osoby funkcji publicznej. Można zaliczyć do nich m.in. imię, nazwisko czy telefon kontaktowy.

Sprawa wydaje się jednak mieć zupełnie inny wymiar. To właśnie Hansi Jurgen Malecki oznajmił jakiś czas temu, że on na pewno nie będzie współpracował z Ryszardem Niedziółką, a działania starosty może co najwyżej recenzować i krytykować. Do realizacji tego planu nawet podany numer telefonu można uznać za… niepodany.

rm

 

Zdjęcie: Hansi Jurgen Malecki. Fot. Robert Majchrzak

Podobne artykuły
28Komentarz
    • samorządowiec
    • Dodano 30 listopada 2016

    Nie do końca ma Pan Redaktor rację: „informacją publiczną jest podanie imienia i nazwiska osoby pełniącej funkcje radnego czy sołtysa, jak również miejsca i godzin urzędowania tych osób oraz ich służbowych numerów telefonów. Do kategorii informacji publicznej nie można natomiast zaliczyć adresów prywatnych tych osób, czy też ich prywatnych numerów telefonów komórkowych, ponieważ są to prywatne dane tych osób” http://samorzad.infor.pl/temat_dnia/387476,Jakich-informacji-o-osobach-publicznych-moze-udzielic-urzad.html Starostwo nie zakupiło służbowych telefonów radnym – zatem telefony kontaktowe są ich telefonami prywatnymi i jako takie nie powinny być udostępniane.

    Odpowiedz
    • 69..69
    • Dodano 30 listopada 2016

    Radny Malecki ma rację. Jeśli to nie jest służbowy numer telefonu, to nie podlega on udostępnieniu. Radny musi wyrazić zaś zgodę na udostępnienie swojego telefonu kontaktowego potencjalnym zainteresowanym. Ktoś chciał tu po prostu „zgrillować” radnych w „linczu na żywo”, ale nie wyszło. A Gebels płakał jak to oglądał 😉

    Odpowiedz
    • Adi
    • Dodano 30 listopada 2016

    – Hansi!
    – Co?
    – Ty ….!

    Odpowiedz
    • samorządowiec
    • Dodano 30 listopada 2016

    PS. Szkoda, że Pan Redaktor nie był czujny, gdy na sesji nie raz obrażał Pana Maleckiego wicestarosta i starosta. O tym się nie mówi, a podejmuje się próby dyskredytowania radnego z powodu błahostki.

    Odpowiedz
    • Hansi Jurgen Malecki
    • Dodano 30 listopada 2016

    Panie Redaktorze. Ja naprawdę nie posiadam telefonu komórkowego. Korzystam wyjątkowo z telefonu swojej córki. Na początku kadencji podałem ten numer zastrzegając, niestety tylko ustnie, że ma służyć tylko wyjątkowo, gdy nie można się ze mną skontaktować przez telefon stacjonarny. Ten podałem do zwykłych kontaktów. I ten oczywiście jest jawny dla wszystkich. Zachęcam Pana Redaktora do skontaktowania się ze mną w każdej sprawie. Wiele rzeczy moglibyśmy wyjaśnić. A tak to odbieram to jako próbę mojej skromnej osoby. Łatwo jest napisać, że moje wypowiedzi są takie czy inne. A czy Pana, niektóre wypowiedzi nie są naprawdę śmieszne. Sprawa udostępniania pewnych danych radnych nie jest taka oczywista. Istnieje dość bogate orzecznictwo czy piśmiennictwo. Jednak nie wszystko jest jawne np. nie ujawnia się w oświadczeniach majątkowych radnych ich danych adresowych. Jeszcze raz zachęcam Pana do osobistego kontaktu. Zawsze służę wszelkimi informacjami. Pozdrawiam serdecznie.

    Odpowiedz
      • Aleksandra
      • Dodano 30 listopada 2016

      Panie Małecki czas odpocząć!

      Odpowiedz
        • Hansi Jurgen Malecki
        • Dodano 30 listopada 2016

        Kiedy ja wcale nie jestem zmęczony. A Pani?

        Odpowiedz
        • Kętrzyniak
        • Dodano 30 listopada 2016

        Ty sama odpocznij.

        Odpowiedz
          • aleksandra
          • Dodano 30 listopada 2016

          A skąd wiesz, że nie odpoczywam?

          Odpowiedz
      • BOMBEL
      • Dodano 30 listopada 2016

      Szukałem szukałem i jest. znalazła się „zguba”. To ,możemy dyskutować Panie HJM. Może czas odpocząć?

      Odpowiedz
      • wierzyciel
      • Dodano 30 listopada 2016

      Panie Malecki, po co pan się tłumaczy opłacanym pseudo mediom ? I niech pan nie nazywa tego człowieczka redaktorem.

      Odpowiedz
    • Jan
    • Dodano 30 listopada 2016

    To co wyprawiają radni powiatowi to jest jakiś cyrk. Masakra…..wyrażam głębokie współczucie panu Staroście, że musi brać udział w tej żenadzie. Święty by nie wytrzymał. Ich podłość i metody jakimi się posługują to jakaś paranoja ludzi chorych.

    Odpowiedz
      • Jaś
      • Dodano 30 listopada 2016

      Nie musi.

      Odpowiedz
        • do jaś
        • Dodano 30 listopada 2016

        Właśnie, że musi! Ktoś przecież MUSI walczyć z tą hołotą opozycyjnych głąbów

        Odpowiedz
    • samorządowiec
    • Dodano 30 listopada 2016

    Współczuj staroście, że nie umiał nawet utrzymać większości:) to niepodważalny dowód na jego słabość jako polityka.

    Odpowiedz
    • benio
    • Dodano 30 listopada 2016

    kto ty ? nie grasz roli

    Odpowiedz
  1. Jeśli pan radny nie ma telefonu komórkowego a udostępnił numeru do swojej córki do kontaktu ze sobą to za udostępnienie sam odpowiada. Jeśli takich rzeczy nie rozumie jak kontakt i służba społeczeństwu to już czas odpocząć (ktoś panu już to powiedział) Zawsze można wysłać depesze!

    Odpowiedz
    • Hansi Jurgen Malecki
    • Dodano 30 listopada 2016

    Do kontaktów normalnych udostępniłem telefon stacjonarny. Telefon komórkowy córki udostępniłem do spraw wyjątkowych, gdyby skontaktowanie się za pomocą telefonu stacjonarnego było niemożliwe. Taką zawarłem dżentelmeńską umowę. Niestety ustną. Niestety w starostwie, jak widać, zabrakło dżentelmenów. Co do służby społeczeństwu to proszę pofatygować się do mojej gminy i zapytać o to społeczeństwo. Ja nie jestem wcale zmęczony a Pani Pani Stefanio Kochana?

    Odpowiedz
      • Basia
      • Dodano 30 listopada 2016

      sprawa telefonu taka poufna ze starosta musi pamiętać kto do jakich spraw który telefon mi przekazuje. Widać radny lubi byc w centrum uwagi lub ktos kiedys pochwalil i zapomnial dodac ze to z grzecznosci?

      Odpowiedz
      • BOMBEL
      • Dodano 30 listopada 2016

      PIS uchwalił ustawę dekomunizacyjną. Trwają przymiarki do wprowadzenia kadencyjności wójtów, burmistrzów, prezydentów miast. Rozważana jest opcja wyboru starostów w wyborach bezpośrednich. Może czas zdekomunizować osoby, które pełniły jakieś funkcje w PRL?

      Odpowiedz
    • Kętrzyniak
    • Dodano 30 listopada 2016

    Panie Malecki. Proszę się nie przejmować i robić dalej swoje. Pan redaktor nie ma innych materiałów do pisania, a musi przecież najeżdżać na przeciwników starosty. Wreszcie jest Pan jedną z niewielu osób w tej radzie posiadającą odpowiednią wiedzę i doświadczenie, by pełnić funkcję radnego. Pan starosta ze swoim wickiem, wiedzą o samorządzie i jego zasadach funkcjonowania Panu do przysłowiowych pięt nie dorastają. Jeżeli chodzi o starostę to trudno przypisywać mu postawę dżentelmena. Taka postawa, jak wiem, jest mu obca, a o tym najlepiej przekonał się pan radny Olenkowicz.

    Odpowiedz
      • kętrzyniak 2
      • Dodano 30 listopada 2016

      Boże, człowieku zastanów się co ty piszesz?

      Odpowiedz
    • Hahaha żałosne wylanie żółci fochow zali nie wiem co to czepislstwo?

      Odpowiedz
    • opozycja
    • Dodano 30 listopada 2016

    Tekst żałosny, bo brak mu obiektywizmu.
    Przykre, że w niby wolnej Polsce pan redaktor próbuje kształtować opinię czytelników.
    Na szczęście czytelnicy nie są idiotami.

    Odpowiedz
      • abc
      • Dodano 30 listopada 2016

      Skora tak wam przeszkadzają teksty p.Majchrzaka to po co je czytacie? Dlaczego w ogóle wchodzicie na tę stronę? Czytajcie swoje ,,Kętrzyn nasze miasto” oglądajcie KTK ze swoim ulubionym redaktorkiem. A wy świstacie się tutaj i oczerniacie, hejtujecie, obrażacie wszystkich, którzy chcą czytać Majchrzaka, bo tylko czytając jego artykuły można dowiedzieć się prawdy.

      Odpowiedz
    • STENIA
    • Dodano 1 grudnia 2016

    Ja mam numer telefonu do Hansi Jurgena Maleckiego. Przekazując mi numer HJM nie zastrzegł, że można korzystać z niego w wyjątkowych sytuacjach. Z wiadomych względów nie dzwonię do niego.

    Odpowiedz
    • ...
    • Dodano 1 grudnia 2016

    Po co dawał ten numer??? Dziwne sprawy z tym radnym… mieszkania nie ma, bo to mamy mieszkanie, a telefonu też nie, bo córki… I wiecznie ma z czymś problem…

    Odpowiedz
    • Bercia
    • Dodano 1 grudnia 2016

    Ja uważam, że rady jest wyjątkowo cyniczny. Jego wypowiedzi są mało błyskotliwe, a komentarz cyt.”Niestety w starostwie, jak widać, zabrakło dżentelmenów.” jest wyjątkowo niski. Taki komentarz godzi w wielu zacnych pracowników tego urzędu. Szkoda. A tak na marginesie, niech radny pochwali się osiągnięciami, bo jakoś ich nie widać. No chyba, że wywalczył większy socjal dla emerytów (czyli siebie) Sama dieta to za mało nie?

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *