Mieszkańcy Kosakowa uporządkowali cmentarz

Mieszkańcy Kosakowa uporządkowali cmentarz

Członkowie stowarzyszenia Blusztyn dokończyli prace porządkowe na cmentarzu wiejskim w Kosakowie (do 1947 r. Marienthal), w gminie Srokowo. Tym razem akcja została zorganizowana przez samych mieszkańców.

 

W drugim dniu prac zakończono wycinkę samosiejek wzdłuż wschodniej granicy nekropolii, gdzie znajduje się rów dawnej strzelnicy przy parku wiejskim.

– Dzięki temu odsłonił się ładny widok na panoramę Srokowa, z Diablą górą w tle – nie kryją zachwytu uczestnicy akcji.

Cztery lipowe alejki, wewnątrz cmentarza, są kierowane właśnie na ten widok. Cmentarz jest już przezierny od trzech stron, natomiast od strony południowej dawny park wiejski, w którym stała drewniana świetlica, ogranicza jeszcze dopływ światła na cmentarz.

– Podczas drugiego dnia prac spalono wszystkie składowane gałęzie. Kolejne groby zostały oczyszczone, a groby małżeństwa Birth zostały przygotowane do odbudowy, która nastąpi pod koniec lipca – dodają mieszkańcy Kosakowa, którzy już nie mogą się doczekać kolejnej akcji, w której będą poziomowane i odsłaniane pozostałe groby.

W akcji porządkowania cmentarza wziął udział przewodniczący dawnych mieszkańców okręgu Blaustein (Siniec) i Neu Rosenthal (Nowa Różanka), który przybył w rodzinne strony z Niemiec.

red

 

Fot. Stowarzyszenie Blusztyn

Podobne artykuły
10Komentarz
    • 123
    • Dodano 21 czerwca 2017

    Mieli pozwolenie na wycinkę drzew????
    Z tego co widać na zdjęciu to obwód wyciętych drzew to nie samosiejki?????

    Odpowiedz
    • jakoś nie widać wyciętych drzew obok leżą jakieś patyki a te dwa pieńki pewnie ktoś przyniósł na ognisko .ludzie mają pomysł na utrzymanie pamięci historycznej i za to należą się wielkie brawa .ale jak to jest w naszym kraju zawsze jakiemuś idiocie będzie coś przeszkadzać.pozdrawiam mieszkańców Kosakowa

      Odpowiedz
    • Janusz
    • Dodano 22 czerwca 2017

    Brawo mieszkańcy za super inicjatywę. Super pomysł.

    Odpowiedz
      • stefan
      • Dodano 22 czerwca 2017

      ich dziadkowie cmentarze poniemieckie niszczyli wiec to w ramach zadoscuczynienia

      Odpowiedz
  1. Tak naprawdę to tego cmentarza nikt nie niszczył. Nikt o niego nie dbał więc natura zaczęła zabierać co jej. Tam gdzie były polskie groby , był zawsze zadbany i pielęgnowany. Urodziłem się w Kosakowie i do czterdziestego roku życia tam mieszkałem. Cieszę się, że Moniczka miała takiego pomysła a wspaniali mieszkańcy Kosakowa, moi koledzy i ich dzieci, podjęli wyzwanie… Kosakowiacy zawsze byli szlachetnymi ludźmi i niech tak pozostanie… Pod koniec lipca będę na urlopie w Polsce i na pewno będę w moim Kosakowie. Może będę miał okazję dołożyć swoją cegiełkę do tego szlachetnego czynu.

    Odpowiedz
      • czytelnik
      • Dodano 23 czerwca 2017

      ciekawe i szlachetne co powiadasz, wiec odnieś się teraz do nagrobków poniemieckich które były i ich nie ma, a często znajdują się na grobach polskich zmarłych, to tez natura? Jasne ze lepiej zadbać poźno niż wcale BARWO za inicjatywe,oby nie była jednorazową, a ciągłą.

      Odpowiedz
    • BB
    • Dodano 23 sierpnia 2017

    Z tego co wiem, pani Monika zachęciła mieszkańców do udziału w akcji, ale chyba nie jest pomysłodawcą akcji. Porządkowanie cmentarzy na naszym terenie zawdzięczamy panu Cezaremu Korencowi, który zupełnie bezinteresownie angażuje swój czas (i nie tylko) żeby rzecz całą przeprowadzić. Nie umniejsza to zasługi pani Moniki, która jak widać skutecznie zadziałała wśród mieszkańców Kosakowa.
    To po pierwsze.
    Po drugie, takie porządkowanie cmentarza ma wiele dobrych stron:
    – integracja społeczności;
    – kształtowanie świadomości historycznej (proszę uważać w komentarzach: im więcej emocji, tym mniej rozsądku!);
    – doskonały przykład dla pokoleń, które przyjdą po nas.
    Nie ma pewności, że od tej chwili społeczność kosakowska będzie dbała regularnie o cmentarz, ale zawsze można mieć taką nadzieję i wiarę, że gdzieś ktoś dba o groby naszych przodków pozostawione za granicą. Nie jesteśmy winni wojennej zawierusze, starajmy się żyć pamiętając i wybaczając. Na pewno warto wracać do przeszłości, żeby nie powtórzyły się rzeczy straszne i złe, ale nauczmy się rozmawiać o tym spokojnie i kulturalnie. To jedyny sposób, żeby się dogadać, nieprawdaż? Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • BB
    • Dodano 23 sierpnia 2017

    Z tego co wiem, pani Monika zachęciła mieszkańców do udziału w akcji, ale chyba nie jest pomysłodawcą. Porządkowanie cmentarzy na naszym terenie zawdzięczamy panu Cezaremu Korencowi, który zupełnie bezinteresownie angażuje swój czas (i nie tylko) żeby rzecz całą przeprowadzić. Nie umniejsza to zasługi pani Moniki, która jak widać skutecznie zadziałała wśród mieszkańców Kosakowa.
    To po pierwsze.
    Po drugie, takie porządkowanie cmentarza ma wiele dobrych stron:
    – integracja społeczności;
    – kształtowanie świadomości historycznej (proszę uważać w komentarzach: im więcej emocji, tym mniej rozsądku!);
    – doskonały przykład dla pokoleń, które przyjdą po nas.
    Nie ma pewności, że od tej chwili społeczność kosakowska będzie dbała regularnie o cmentarz, ale zawsze można mieć taką nadzieję i wiarę, że gdzieś ktoś dba o groby naszych przodków pozostawione za granicą. Nie jesteśmy winni wojennej zawierusze, starajmy się żyć pamiętając i wybaczając. Na pewno warto wracać do przeszłości, żeby nie powtórzyły się rzeczy straszne i złe, ale nauczmy się rozmawiać o tym spokojnie i kulturalnie. To jedyny sposób, żeby się dogadać, nieprawdaż? Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • Roman Wojgieniec
    • Dodano 16 marca 2018

    Super sprawa. Kiedyś mój Wojtek krowy wypasal obok tego cmentarza. Często tak chodziłem jak byłem na wakacjach. Pozdrawiam mieszkańców

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *