Michał Krasiński: Moja decyzja była przemyślana

Michał Krasiński: Moja decyzja była przemyślana

Znamy już trzecie nazwisko które zobaczymy jesienią na listach wyborczych. Po Ryszardzie Niedziółce i Zbigniewie Homzie karty odkrył Michał Krasiński, który zadeklarował, że powalczy o fotel burmistrza Reszla.

 

– Co wywołało u Pana tą odważną deklarację?

– Dobro miasta i gminy Reszel. Moja decyzja, chociaż ogłoszona emocjonalnie, była przemyślana. Wcześniej prowadziłem już na ten temat rozmowy z przyjaciółmi, sąsiadami, mieszkańcami Reszla. Ludzie pytali mnie o start w wyborach na burmistrza Reszla, ale do końca nie byłem do tego przekonany.

Jestem rozczarowanym wyborcą burmistrza Marka Janiszewskiego. Zarówno w kadencji 2010-2014, jak i w tej kończącej się, głosowałem właśnie na Marka Janiszewskiego. Jednak po wystąpieniu pana burmistrza podczas ostatniej, uroczystej sesji rady miejskiej, kiedy to sytuacja w naszej gminie została przedstawiona jako „kraina płynąca mlekiem i miodem”, a dorzuciłbym jeszcze: złotem i ogólnym dobrobytem, nie zgodziłem się z tym zupełnie.

– Na tle innych gmin powiatu kętrzyńskiego Reszel nie prezentuje się wcale najgorzej. Co więc konkretnie wymaga Pana zdaniem poprawy?

– Zacznijmy od tego, że nie zamierzam być takim kandydatem, który będzie krytykował wszystko i za wszelką cenę. Rola demokracji jest zupełnie inna. Odpowiem w ten sposób: pewne rzeczy można zrobić inaczej lub po prostu lepiej. Pod względem polityki finansowej Reszel rzeczywiście nie wygląda najgorzej i w tym wypadku na pewno nie można powiedzieć złego słowa o pracy pana burmistrza. Z drugiej strony nie można osiadać na laurach, tylko trzeba dążyć do perfekcji.

Nie rozumiem na przykład zachowawczego podejścia obecnych władz do dotacji zewnętrznych. Dzisiaj Miasto i Gmina Reszel opiera swoje finansowanie zewnętrzne tylko o program Cittaslow i dobrze, że tak jest, ale ten program jest po prostu zagwarantowany. Przykładem niech będzie chociażby Biskupiec, który na wszystkie swoje inwestycje pozyskał 20 milionów złotych samego dofinansowania. Tymczasem jedyną inwestycją, która zostanie zrealizowana w Reszlu, będzie remont Miejskiego Ośrodka Kultury. Ten jeden przykład pokazuje, że można lepiej, można więcej. Można sięgać po inne środki, np. na mieszkania socjalne w Banku Gospodarstwa Krajowego. Takich działań mogłoby być więcej, że nie wspomnę o programie Polska – Rosja, czy o innych programach ministerialnych.

– Wspomniał Pan o rozwoju Biskupca, w tym kontekście często wymieniane jest też Mrągowo, gdzie powstają nowe firmy i nowe miejsca pracy. Nasi lokalni włodarze często argumentują to tym, że te miasta leżą przy drodze krajowej i z tego względu jest im po prostu łatwiej. I trudno się z tym nie zgodzić. Czy uważa Pan, że mimo braku tej „krajówki” tez jesteśmy w stanie stworzyć dogodne warunki dla nowych inwestorów?

– Przede wszystkim nie należy wywarzać otwartych drzwi. Każde miasto musi wybrać swoją drogę. W Reszlu możemy próbować zrobić druga Dolinę Krzemową, ale będzie to trudne ze względu na infrastrukturę, połączenia drogowe, kolejowe, wykluczenie infrastrukturalne itd. Istnieją jednak rozwiązania rządowe, które dają szanse takim gminom. Została już wprowadzona ustawa dotycząca specjalnych stref ekonomicznych i dzisiaj cała Polska jest taką jedną wielką strefą. Jeżeli będziemy chcieli zaproponować grunty gminne, damy inwestorowi możliwość zainwestowania, zachęcimy go np. zwolnieniami z podatku, czy dopłatami za zatrudnienie mieszkańców, to wszystko może się udać. Z drugiej strony musimy patrzeć na możliwości stanu rzeczywistego. Na dzisiaj Reszel jest perełką w skali nawet wojewódzkiej, czy ogólnopolskiej, o niewykorzystanym potencjale. Turystycznie Reszel leży koło Świętej Lipki, a w moim mniemaniu powinno być na odwrót. Dzisiaj w Reszlu nie robimy nic, żeby tego turystę u nas zatrzymać. Turyści owszem, przyjeżdżają, ale przez góra dwie godziny zwiedzają Reszel i wyjeżdżają przez Święta Lipkę w stronę Wilczego Szańca lub w stronę Mrągowa.

– Mam Pan jakieś pomysły, żeby to zmienić?

– NA pewno trzeba zacząć od wsparcia lokalnych restauratorów. Można na przykład zamknąć dla ruchu drogowego teren dookoła rynku, tak aby restauratorzy mogli wystawić ogródki piwne i powiększyć w ten sposób swoją bazę i możliwość obsługi gości. Przykładem niech będzie chociażby Sandomierz, czy Kazimierz Dolny. Takie rozwiązanie nie musi funkcjonować przez cały rok, ale od maja do września.

– Czy doświadczenie zdobyte przez Pana na stanowisku wicestarosty może mieć jakiś wpływ na ewentualne kierowanie Reszlem?

– Na pewno. Doświadczenie zebrane przez ponad trzy lata w samorządzie powiatowym będzie bardzo pozytywnym aspektem. Pomimo swojego młodego wieku posiadam już kilkanaście lat doświadczenia w pracy samorządowej. Kwestie budżetowe czy administracyjne nie są dla mnie żadnym problemem.

– Jeden z internautów zapytał Pana na Facebooku jak widzi Pan możliwość współpracy z burmistrzem Kętrzyna, którym jego zdaniem znów będzie Krzysztof Hećman. Zasugerował nawet, że taka współpraca nie będzie możliwa. Co Pan na to?

– (Uśmiech) Odpowiedziałem, że dla dobra Reszla będę współpracował ze wszystkimi, którzy będą tego chcieli. Zaznaczyłem też, że w przypadku wygranej w wyborach nie przewiduję jakichś „armagedonowych” roszad w urzędzie i jednostkach podległych. W tych instytucjach pracują bardzo wartościowe osoby, ale być może potrzebują nowego sternika, może potrzebują nowego kapitana? Może potrzebują świeżego spojrzenia na to co się dzieje wokół i nowej energii?

Co do współpracy z Kętrzynem, jest ona zawsze potrzebna. Żyjemy w jednym powiecie, jesteśmy sąsiadami, a z sąsiadami – tak jak w normalnym życiu – należy mieć poprawne stosunki. Chociaż innej współpracy niż ta na niwie Związku Gmin Barcja być nie może. Zadania w mieście Kętrzyn są zadaniami Miasta Kętrzyn, a zadania w mieście i gminie Reszel są zadaniami Miasta i Gminy Reszel. Wrzucę taki „kamyczek do ogródka”: Gdy byłem jeszcze członkiem zarządu powiatu, podejmowaliśmy chyba pięć, czy sześć uchwał na temat ścieżek rowerowych, które miały powstać poprzez ZG Barcja. Do tej pory nie powstała żadna z nich. Dzisiaj ta współpraca jest wykorzystywana bardziej PR-owo, niż namacalnie i to też można zmienić.

– Trochę dużo tych zmian…

– Zmian na dobre nigdy za wiele.

– Dziękuję za rozmowę.

Robert Majchrzak

Podobne artykuły
19Komentarz
    • kolarz
    • Dodano 24 lipca 2018

    Treść wywiadu z Panem przemawia jak gdyby to Pan zarządzał wielką firmą jaką jest Philips.Prosze takiego spojrzenia na miasto Kętrzyn powinien sie trzymać pretendent do fotela burmistrza i w Kętrzynie,obojętnie ,kto nim będzie.

    Odpowiedz
    • wyborca
    • Dodano 24 lipca 2018

    No całe szczęście że tego w Kętrzynie już nie będziemy widzieć przez kolejne 4 lata, no chyba że będzie chciał na rolkach pośmiać. Jednego Olenkowicza nam tu wystarczy.

    Odpowiedz
    • Ketrzyniak
    • Dodano 24 lipca 2018

    Jak czytam, to widzę Pana na stanowisku burmistrza, ale Kętrzyna. Przydałby się ktoś taki.

    Odpowiedz
    • Karol
    • Dodano 24 lipca 2018

    Myślę, że Reszelanie jeszcze nie zgłupieli, aby tego gościa zrobić swoim burmistrzem.

    Odpowiedz
      • Reszelak
      • Dodano 11 sierpnia 2018

      Zgadzam się

      Odpowiedz
    • Reszelanin
    • Dodano 24 lipca 2018

    Boże Chroń Reszel.

    Odpowiedz
    • basia
    • Dodano 24 lipca 2018

    nasypem do rynu ,wypozyczalnia biegowek na dworcu,mniej kremu przed kamerom

    Odpowiedz
    • Reszelanin
    • Dodano 8 sierpnia 2018

    Boże ludzie nie głosujcie na Pana Michał bo to by oznaczało katastrofę dla Reszla

    Odpowiedz
      • czytelnik
      • Dodano 9 sierpnia 2018

      Nie martw się decyzja wyborców też będzie przemyślana. Każdy miał okazję przyjrzeć się działalności i kulturze sprawowania władzy przez tego pana.

      Odpowiedz
    • Zaniepokojona
    • Dodano 10 sierpnia 2018

    Drodzy mieszkańcy Reszla apeluję o rozsądek i o niegłosowanie na pana Michała Jerzego Krasińskiego

    Odpowiedz
      • Miron
      • Dodano 18 sierpnia 2018

      no tak dał się poznać w Kętrzynie jako ostry awanturnik

      Odpowiedz
    • Pielęgniarka
    • Dodano 10 sierpnia 2018

    Drodzy Reszelanie rządy pana Michała oznaczałyby chaos i obumieranie naszego miasteczka

    Odpowiedz
      • emerytka
      • Dodano 17 sierpnia 2018

      święte słowa

      Odpowiedz
    • Reszelak
    • Dodano 11 sierpnia 2018

    Mam nadzieję że go nie wybierzemy

    Odpowiedz
    • Ela
    • Dodano 14 sierpnia 2018

    Według mnie to pan by się nadawał na sołtysa ale nie na burmistrza

    Odpowiedz
      • Edmund
      • Dodano 14 sierpnia 2018

      W Klewnie potrzeba ludzi młodych z inicjatywom, sie nadałby się ale czy zechco go?

      Odpowiedz
    • emerytka
    • Dodano 17 sierpnia 2018

    drodzy koledzy i koleżanki mam nadzieję ze pójdziecie za moim przykładem i nie poprzemy tego pana

    Odpowiedz
    • Zenon
    • Dodano 18 sierpnia 2018

    ja tam nie lubię takich pajaców

    Odpowiedz
    • Kasia
    • Dodano 19 sierpnia 2018

    Ja i moja koleżanka uważamy że ten pan dał się już poznać z dość nieprzyjemnej strony i po prostu nie oddamy na niego głosu

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *