Marta Kamińska: Chcę postawić gminę na nogi!

Marta Kamińska: Chcę postawić gminę na nogi!

– Nie zostałam wójtem po to, żeby zadłużyć gminę jeszcze bardziej, ale po to, żeby postawić ją na nogi. Przyszłam tu na służbę mieszkańcom gminy Barciany i liczę na ich wyrozumiałość w kwestii konieczności oszczędzania – mówi Marta Kamińska, wójt gminy Barciany, z którą przedświąteczną rozmowę przeprowadził Robert Majchrzak.

 

– Upłynął miesiąc Pani wójtowania. Jaki to był dla Pani czas?

– Bardzo intensywny w każdej kwestii związanej z wójtowaniem. Był to czas intensywnych spotkań z mieszkańcami gminy, z pracownikami urzędu i innych jednostek gminy, kontrahentami. Były takie dni, w których doba była zbyt krótka (uśmiech). W tym czasie zapoznałam się też ze strukturą organizacyjną Gminy, za co odpowiedzialni są poszczególni pracownicy, jak funkcjonują poszczególne referaty i wszystkie jednostki samorządowe w gminie.

– Czy po tym pierwszym miesiącu ma Pani już jakieś pomysły na zmiany, czy może wszystko funkcjonuje tak dobrze, że nie ma potrzeby wprowadzania jakichkolwiek zmian?

– Zdecydowanie musimy przyjrzeć się pracy Gminnego Ośrodka Kultury, który dysponuje dużym budżetem. Uważam, że w obecnej sytuacji finansowej gminy Barciany pewne działania prowadzone są trochę na wyrost. Wiadomo, o kulturze czy promocji nie możemy zapomnieć, ale musimy oszczędzać, więc formy tych działań również muszą być oszczędne.

Przygotowujemy się też do likwidacji Zakładu Utrzymania Dróg i Zieleni, gdyż zakład ten generuje bardzo duże koszty. W skali budżetu gminy Barciany są to ogromne pieniądze.

– Na kiedy zaplanowane jest zakończenie działalności ZUDiZ?

– Myślę, że uda nam się to zrobić do końca stycznia. Zaznaczam w tym miejscu, że pracownicy tego zakładu nie stracą pracy, gdyż znajdą zatrudnienie w Zakładzie Gospodarki Komunalnej, który jest gminną spółką.

– Wybór Pani na stanowisko wójta był niespodzianką, a nawet sensacją. Jak przyjęli Panią pracownicy urzędu i jednostek podległych?

– Wydaje mi się, że bardzo dobrze. Podczas spotkań z pracownikami zadeklarowałam, że wszyscy mają u mnie „czyste karty”. Jak one zostaną zapisane, zależy wyłącznie od nas samych. Nie przewiduję żadnej rewolucji kadrowej, ale pewne zmiany, w tym przesunięcia na poszczególnych stanowiskach, na pewno będą.

– Wspomniała Pani o spotkaniach z mieszkańcami gminy już po objęciu stanowiska wójta. Czy ludzie oczekują już od Pani konkretnych działań, choćby tych, o których mówiła Pani w kampanii wyborczej, czy przychodzą tylko pogratulować?

– Przede wszystkim pogratulować (uśmiech). Mieszkańcy gminy mają dużo bieżących problemów typu nieprzejezdna droga, czy podtopienia. Częstym problemem jest też praca, na przykład w formie robót publicznych czy prac interwencyjnych. Słyszę też prośby o mieszkania komunalne i umorzenie lub odroczenie podatków.

– Informacje co do gminnych finansów, które jeszcze przed tegorocznymi wyborami napływały z gminy Barciany, nie były zbyt optymistyczne. Czy rzeczywiście jest tak źle?

– Jest jeszcze gorzej… Startując w wyborach na wójta wiedziałam na co się piszę. Wiedziałam, że będzie ciężko. Nie myślałam jednak, że będzie aż tak ciężko. W podsumowaniu mojej kampanii wyborczej mówiłam ludziom, że sytuacja ekonomiczna gminy jest bardzo zła, ale ona jest tragiczna. Obecnie, pod względem finansowym, gmina Barciany znajduje się na dnie. Drugiego dna już nie ma, więc albo odbijemy się, albo nie chcę nawet myśleć o tym co może być dalej…

– Dużym problemem po objęciu przez Panią stanowiska wójta był brak skarbnika gminy. Wakat został uzupełniony, lecz stanowisko to otrzymała osoba spoza gminy Barciany. Czy nikt z pracowników urzędu lub jednostek podległych nie nadawał się na to stanowisko, czy może nikt nie chciał podjąć wyzwania?

– Nikt nie chciał zmierzyć się z tym zadaniem. A osób z naszej gminy, którym proponowałam to stanowisko było kilka. Nie wiem czym było to spowodowane.

– Zbliża się rok 2019. Co czeka gminę Barciany po Nowym Roku?

– Przede wszystkim oszczędności. Na wszystkim – od abonamentów za telefony służbowe, do inwestycji, które przynajmniej na dwa lata będą musiały być wstrzymane jeżeli ta gmina ma nadal funkcjonować.

– Politycznie są to bardzo ryzykowne plany…

– Ale mnie nie interesuje polityka. Nie zostałam wójtem po to, żeby zadłużyć gminę jeszcze bardziej, ale po to, żeby postawić ją na nogi. Przyszłam tu na służbę mieszkańcom gminy Barciany i liczę na ich wyrozumiałość w kwestii konieczności oszczędzania.

– To może czas na jakieś konkretne liczby w kwestii gminnych finansów?

– Podczas sesji Rady Gminy Barciany, która odbędzie się 28 grudnia (rozmowa została przeprowadzona przed tym terminem – przyp.), zostanie podana do publicznej wiadomości oficjalna informacja o stanie finansowym gminy. Informacja ta zostanie również przedstawiona mieszkańcom, podczas cyklu spotkań, które zostaną zorganizowane w świetlicach wiejskich.

– Na początku nowego roku odbędzie się kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wiem, że tej imprezy miało w Barcianach nie być, jednak po Pani interwencji sztab WOŚP będzie działał również tutaj. Czy dla Pani jest to jakieś szczególne wydarzenie?

– Bardzo szczególne. Orkiestra zaczęła grać gdy byłam nastolatką. Co roku uczestniczę w WOŚP jako darczyńca i uczę tego moje dzieci.

– Skontaktowała się Pani z kętrzyńskim sztabem Orkiestry. Jak jego członkowie zareagowali na ten akces?

– Bardzo pozytywnie. Zaoferowali wszelką pomoc. Skończyło się na tym, że Barciany będą nawet miały własny sztab. Wymaga to więcej pracy, ale mamy odpowiedni potencjał, a całe to przedsięwzięcie w naszym wydaniu zyska na prestiżu.

– Barciany, wzorem m.in. Kętrzyna, ale też dużo większych polskich miast, zrezygnowały z pokazu sztucznych ogni w Sylwestra.

– Ale u nas nie będzie też pokazu laserów. Jest to efekt oszczędności, o których wdrażaniu już mówiłam.

– Dziękuję za rozmowę.

 

Zdjęcie: Marta Kamińska. Fot. Robert Majchrzak

 

Podobne artykuły
19Komentarz
    • zbyszek
    • Dodano 29 grudnia 2018

    Działamy,działamy pięć lat na to mamy.

    Odpowiedz
    • Adam farelowiec
    • Dodano 29 grudnia 2018

    A w Ketrzynie były kierownik kotłowni Farela ” Ryszard złowrogi” przyjmuje nowych pracowników i robi rewolucję kadrową w spółkach podległych.

    Odpowiedz
      • zbyszek
      • Dodano 29 grudnia 2018

      Jak pracowałes w „Farelu” gościu wiec,że każdy inżynier miał wielkie poważanie wśród załogi,takie były czasy.Teraz nie wypada dworować sobie bo to byli nasi przełożeni.Słyszałeś aby inne formacje żle mówiły o swoim kierownictwie.

      Odpowiedz
    • Gieno
    • Dodano 29 grudnia 2018

    A miał nie zatrudniać znajomych. I jak tu wierzyć w obietnice wyborcze ?

    Odpowiedz
    • HJM.
    • Dodano 29 grudnia 2018

    Tak jak to powiedziałem podczas sesji w dniu 28 grudnia: Byłem zdecydowanym zwolennikiem pana Kozyry, chociaż tym razem nie aktywnym. Pan Kozyra jednak wybory przegrał. Wygrała pani Kamińska i tego nic nie zmieni. Jaki z tego wniosek? Komu na sercu leży dobro naszej gminy powinien dobrze życzyć pani Kamińskiej a nawet Jej pomagać w miarę swoich możliwości. Pani Kamińska, ze swojej strony, musi złagodzić swój stosunek do radnych poprzedniej kadencji i w ogóle do radnych z komitetu „wspólnie dla gminy Barciany”. Musi także wyzwolić się od wpływów ludzi, którzy wprawdzie pomogli jej w wyborach, ale dyszących zemstą i dążących do jakiegoś rewanżu za to co ich spotkało w poprzedniej kadencji. Radni z komitetu pana Kozyry mają zdecydowaną większość i należy zrobić wszystko aby ich przyciągnąć do współpracy. Niestety tego na razie nie zauważyłem.

    Odpowiedz
      • Tez tam byłam
      • Dodano 29 grudnia 2018

      Był pan na sesji a jakby na niej nie był . Nie dziwie się ma pan swoje lata . Nie zauważyłam żeby pani Kamińska zrobiła coś nie tak wobec radnych Kozyry . To raczej pani Klaczko starała się robić wszystko przeciw pani wójt . A wiadomo przecież kim jest pani Klaczko ………

      Odpowiedz
        • HJM.
        • Dodano 30 grudnia 2018

        Droga Pani. Moje lata nie mają nic do tego. Znam młodzieńców, którzy mogą mi pozazdrościć sprawności umysłowej. Ale nie o tym. Przecież moje wystąpienie było skierowane do wszystkich i n

        awoływało do wspólnej pracy. Moim zdaniem pani wójt trochę niepotrzebnie dawała do zrozumienia, że dotychczasowa działalność radnych doprowadziła do zapaści finansowej. Tymczasem wysokość kredytów nie ma nic wspólnego z bieżącą sytuacją finansową gminy. Na obecną chwilę nie ma żadnych kredytów wymagalnych a spłata kredytów uwzględniona jest w wieloletniej prognozie finansowej. Są gminy w naszym powiecie, które
        mają nieco mniejsze kredyty ale stoją „pod ścianą” i zmuszone są do zaciągania kredytów w parabankach. U nas tego nie ma. Natomiast obecna trudna sytuacja finansowa wynika z czego innego m.in. z wykonania wyroku sądu i zapłaty 600 tyś zł właścicielce przedszkola. Ale za to nie odpowiadają radni. Tłumaczenie radcy prawnego mnie nie przekonało. Pozdrawiam serdecznie i życzę dotrwania do „moich lat” w zdrowiu i szczęściu.

        Odpowiedz
          • TERRA
          • Dodano 30 grudnia 2018

          O tempora, o mores!

          Odpowiedz
      • hulajnoga
      • Dodano 30 grudnia 2018

      Na sesji Rady Gminy Barciany w dniu 28 grudnia HJM wnioskował o ujęcie w jego miejscowości budowy kanalizacji. Według jego oceny, Drogosze jako jedna z niewielu miejscowości mają wszystko, włącznie z lampami typu LED. Prawdę mówiąc, trochę się zmartwiłem, że nie zażądał np. budowy krytego basenu lub lotniska. To nic, że inne miejscowości w ramach zrównoważonego rozwoju gminy były traktowane przez poprzednią władzę po „macoszemu”. Najwidoczniej też był tak rozkojarzony, że nie słuchał wypowiedzi Pani Wójt, która mówiła, że są rzeczy ważne i ważniejsze. Ten tort należy dzielić równo, a nie tak jak dotychczas według własnego uznania. Te czasy w Barcianach się skończyły i nie będzie do nich powrotu. Tak zadecydował suweren i mieszkańcy tego dopilnują.
      Chcę też ze względu na wiek uspokoić Pana HJM, żeby dał sobie spokój z udzielaniem rad i kierowaniem uwag w stronę obecnej Pani Wójt, ponieważ znaczna ich cześć była nietrafiona, Co do sytuacji finansowej gminy, HJM uporem maniaka powtarza, że gmina znajduje się w dobrej sytuacji finansowej, a pobrane kredyty przeznaczano na działania wyprzedzające. Powstała pod koniec roku trudna sytuacja finansowa, jego zdaniem, wynikła z przegranej sprawy sądowej, którą wytoczyła właścicielka przedszkola. Jednak radzę odświeżyć pamięć i przypomnieć sobie, co Pan wtedy sugerował poprzedniej władzy odnośnie przedszkola? Jak widać, w tym wieku, pamięć jednak zawodzi.

      Odpowiedz
      • TERRA
      • Dodano 30 grudnia 2018

      O tempora, o mores!

      Odpowiedz
    • Paweł
    • Dodano 29 grudnia 2018

    A co masz do Mirka?

    Odpowiedz
    • skakanka
    • Dodano 29 grudnia 2018

    Panie HJM daje Pan do zrozumienia,że radnych z poprzedniej kadencji jest większość i to z nimi trzeba współpracować. Radni wybrani zostali przez społeczeństwo i są głosem ludu. To Oni muszą zacząć słuchać nas i słyszeć o czym my mówimy .Do tej pory przyzwyczajeni byli do samowolki teraz trudno im się odnalezc w innej rzeczywistości. Gminę traktowali jak prywatny folwark zwierzecy w którym kręcili własne interesy.Mają działać dla nas,a nie walczyć z nowymi władzami.Samowolka się skończyła.Teraz ludzie będą obserwować i rozliczać. Koniec z państwem w państwie 🙁

    Odpowiedz
      • HJM.
      • Dodano 30 grudnia 2018

      Droga skakanko Pani komentarz jest bardzo infantylny i trudno z nim dyskutować. W sprawie, jak to Pani pisze „walki z nowymi władzami” jestem podobnego zdania. Trzeba zaakceptować wynik wyborów i współpracować na ile się tylko da. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
        • Brednie
        • Dodano 30 grudnia 2018

        Rada do niczego nie jest Pani Wójt potrzebna i to oni powinni zabiegać a nie odwrotnie. Zaprzecza Pan samemu sobie.
        Zresztą, skoro to rada jest twoim zdaniem od decyzji, to nieźle decydowali do tej pory. Zajebiście

        Odpowiedz
    • skakanka
    • Dodano 30 grudnia 2018

    Panie HJM Pana zdaniem mój komentarz jest dziecinny. W tej kwestii możemy dyskutować… Niby stara się Pan obiektywnie patrzeć na całokształt,a nie widzi Pan tego co widzą wszyscy .gdzie tu Jakie,to smutne i żałosne.

    Odpowiedz
    • Cyklina
    • Dodano 30 grudnia 2018

    Witam serdecznie

    Odpowiedz
    • obserwatorka
    • Dodano 30 grudnia 2018

    Ja także byłam na tej sesji. Widziałam te triumfalne gesty i miny osób z bliższej i dalszej przeszłości. Widziałam te porozumiewawcze spojrzenia. Oni wyraźnie na coś oczekują. Pani Kaminska wprawdzie wygrała wybory i została wójtem ale przegrała z komitetem wyborczym Kozyry i teraz to ona musi zabiegać o przychylność większości w radzie. Wójt czy burmistrz jest tylko od tego co postanowi rada. To musi jak najszybciej zrozumieć.

    Odpowiedz
      • optymistka
      • Dodano 30 grudnia 2018

      Aniu pani Kamińska rozumie więcej niż Ci się wydaje. Potrafi też odpowiadać na trudne pytania (Twoim zdaniem) Dziwię się,że mając dobrą pracę chce Ci się bawić w detektywa. Pamiętaj,że dopóty dzban wodę nosi dopóki się ucho nie urwie.Nie ładnie jest robić do garnka z którego się je…

      Odpowiedz
    • Cyklina
    • Dodano 30 grudnia 2018

    Wydaje się, że wprowadzanie oszczędności , może i drastyczne, ale to jedyny sposób na wyprowadzenie gminy z problemów finansowych. Dziwi mnie opinia HJM, że to właśnie Pani Kamińska „musi łagodzić swój stosunek do radnych poprzedniej kadencji”, a może to oni powinni postarać się o dobrą współpracę jako bardziej doświadczeni??? Chyba, że „zła wola i brak chęci na to nie pozwala. Wszyscy powinni podwinąć rękawy i zabrać się do roboty dla dobra gminy i jej mieszkańców. Ktoś, kto jest jak chorągiewka na wietrze i obraca się tam gdzie widzi korzyści, nie powinien zabierać głosu i udawać, że na czymś mu zależy, oprócz własnego dobra. Pozdrawiam i życzę pomyślności w Nowym Roku.

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *