Marek Janiszewski: Mimo przykrych wydarzeń czuję wsparcie mieszkańców

Marek Janiszewski: Mimo przykrych wydarzeń czuję wsparcie mieszkańców

Rok 2019 w gminie Reszel to przede wszystkim zakończona sukcesem wielomilionowa inwestycja. Niestety, to również wydarzenia związane ze Środowiskowym Domem Samopomocy. O tym jaki był ten rok dla Marka Janiszewskiego, z burmistrzem Reszla rozmawiał Robert Majchrzak.

 

Kończymy rok 2019, pierwszy w wydłużonej do pięciu lat kadencji. Czy w Pana ocenie ma to wpływ na zarządzanie gminą czy działania samorządu?

Zmiana kadencji z cztero- na pięcioletnią w zasadzie nie ma znaczenia, ponieważ wciąż jesteśmy w trakcie realizacji działań, które były zaplanowane wcześniej. Rok wyborczy jest o tyle dobry, że wtedy gminy dużo inwestują. U nas natomiast takim pomyślnym dla samorządu reszelskiego i mieszkańców był rok 2019, czyli już po wyborach samorządowych. Wiąże się to z rewitalizacją, którą realizujemy od kilku lat, a jej kumulacja nastąpiła w roku 2019, kiedy mieliśmy największe wydatki. Równocześnie realizowaliśmy inwestycje na terenach wiejskich. Z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich wykonywaliśmy drogę w Leginach, która kosztowała blisko 700 tysięcy złotych.

Co roku z zarządem powiatu wspólnie realizujemy różne inwestycje. Tym razem wykonaliśmy remont ulicy Kopernika. Z kolei z Zarządem Dróg Wojewódzkich, w ramach programu poprawy bezpieczeństwa, wybudowaliśmy chodnik łączący Reszel z Robawami za ponad 400 tysięcy złotych. Z własnych środków podpięliśmy sieć wodociągową w Kępie Tolnickiej, Dębniku oraz Tolnikach.

Samorządowcy narzekają, że w przyszłym roku trzeba będzie zaciskać pasa, bo będą mniejsze subwencje. Zapewne ten problem dotyczy też Reszla. Jak Pan i rada miejska zamierzacie sobie z tym poradzić?

Budżet już uchwaliliśmy. Jak zawsze na początku jest on bezpieczny, czyli dochody, które możemy osiągnąć, są wpisane tak, żeby można było dodać jakieś zadanie, a nie odjąć.

 

Rok 2020 może być trudny

pod kątem wydatków.

Subwencje, które otrzymaliśmy

są niezadowalające.

 

Przede wszystkim oświatowa, która na rok 2020 jest o 270 tysięcy mniejsza od tegorocznej. Musieliśmy założyć, że od września obowiązuje podwyżka płac dla kadry pedagogicznej, która jest zaplanowana na przyszły rok, a jej koszt to 460 tysięcy złotych. Łatwo policzyć, że daje nam to kwotę prawie 700 tysięcy złotych, co jest dużym uszczerbkiem dla naszego samorządu. Zawsze jest też obawa, bo na koniec lutego, kiedy przychodzą ostateczne subwencje, to przeważnie są one mniejsze od planowanych. Z kolei dochody z podwyżek, czyli stopień inflacji, które rada miejska uchwaliła podnosząc lokalne podatki, są rzędu 500 tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę podniesienie minimalnej płacy to jest koszt około 300 tysięcy złotych. Te wszystkie wypadkowe, gdzie zwiększenie dochodów jest o około 0,5 miliona złotych, a wydatki o milion, musimy gdzieś te 500 tysięcy zmniejszyć na bieżących wydatkach, żeby ten budżet się zamknął.

Czego w takim razie będzie mniej?

Będzie mniej inwestycji, które chcielibyśmy zrobić. Poza tym wszystkie jednostki mają zabezpieczone środki. Ten rok jest taki wyjątkowy, bo jest dużo przewidywanych odpraw emerytalnych i sporo nagród jubileuszowych. Źle się z tym czuję, że nie starczyło środków na podniesienie poborów wszystkim pracownikom samorządowym. Będziemy jednak starali się robić coś w ciągu roku, bo wszystko drożeje, a jak wypłata nie jest podwyższana to powoduje, że budżety domowe się kurczą.

Czy pewnym ratunkiem dla budżetów samorządowych mogą być w dalszym ciągu środki zewnętrzne?

Tak, chociaż perspektywa na lata 2014-2020 już się zamknęła. My kończymy rewitalizację, mamy ostatni etap ze środków „miękkich”, czyli społecznych, gdzie realizowany jest program przeciwko wykluczeniu społecznemu i właściwie środki zewnętrzne już się skończyły. Już pracujemy nad perspektywą środków 2021-2028. Wówczas jako miasto zrzeszone w sieci Cittaslow będziemy uczestniczyć w Programie Interwencji. Pracujemy też nad innymi zadaniami. Takim oczekiwanym przez społeczeństwo jest budowa drogi pielgrzymkowej i ścieżki rowerowej Reszel – Święta Lipka. Wykupiliśmy już wszystkie grunty, a środki na wykonanie dokumentacji są zabezpieczone w budżecie. Związek Gmin Barcja współfinansuje ją kwotą 26 tysięcy złotych.

Kiedy pierwszy rowerzysta wjedzie na tę ścieżkę?

Trudno powiedzieć, ale warto wspomnieć, że zadziało się coś pozytywnego, bo otrzymaliśmy pismo z Zarządu Dróg Wojewódzkich. W ramach poprawy bezpieczeństwa ruchu pieszych na terenie województwa warmińsko-mazurskiego, poprzez budowę chodników, ZDW zadeklarował współfinansowanie ścieżki „50 na 50”. Liczę więc, że może w 2021 roku już rozpocznie się budowa.

O tym, że potrafi Pan pozyskać środki zewnętrzne świadczy choćby wspomniana rewitalizacja. Czy to była największa inwestycja w historii gminy Reszel?

Trudno mi powiedzieć, ale przeliczając wszystkie kwoty chyba tak będzie. Dom kultury kosztował 4,5 mln zł, park 8 mln zł, plac zabaw i rekreacji 4,5 mln zł, ul. Podzamcze 1 mln zł. Sumując łącznie inwestycja zamknęła się kwotą około 19 milionów złotych. To co zrobiliśmy jest dostrzegalne i budzące zachwyt nie tylko wśród mieszkańców, ale też turystów odwiedzających nasze miasto.

Jakie może Pan wymienić najważniejsze sukcesy roku 2019?

Rewitalizacja doprowadzona do końca, pierwsza droga na terenach wiejskich, która została wykonana w technologii trwałej, przejęcie własności gruntów pod budowę drogi pielgrzymkowej do Świętej Lipki.

 

Oprócz sukcesów natury inwestycyjnej

mamy też sukcesy w działalności kultury, oświaty

czy spółki komunalnej, która mimo swoich kłopotów

dba o czystość miasta.

 

Ciężko mówić o swoich sukcesach, bo pracuję po to, żeby mieszkańcom gminy Reszel żyło się lepiej. Chwalić się tym jest bardzo trudno.

Raz w roku odrobina autopromocji nie zaszkodzi, ale proszę powiedzieć zatem czego nie udało się zrobić, czego Pan żałuje?

To co zakładaliśmy na początku roku zostało zrealizowane i było wręcz rozwijane. Wydarzeniem, które odbiło się na nas, a przede wszystkim na mnie, jest sytuacja ze Środowiskowym Domem Samopomocy. Cały czas gdzieś ten „kotlet” jest odgrzewany i sensacyjnie przez niektóre media podawany. Różnie wpływa to na opinie społeczeństwa.

Nie ma Pan takiego odczucia, że stanął na linii ognia politycznej rozgrywki ze słynnym agentem Tomkiem?

Myślę, że to są pewne działania wewnątrzpartyjne, walka pewnych frakcji w Olsztynie. Aczkolwiek ta działalność w określeniu kontrolujących była jednak prowadzona niewłaściwie. Jak to się zakończy zobaczymy. Tymczasem, o czym nie wspomniałem wcześniej, udało nam się otworzyć własną jednostkę SDŚ. Teraz, gdy tam pójdę i popatrzę jak dobrą opiekę mają nasi mieszkańcy, to bardzo mnie to raduje. Po to przecież jesteśmy, żeby wspierać tych, którzy potrzebują pomocy w ciężkich chwilach życia, niepełnosprawności czy samotności. Tu mogą wspólnie spędzać czas korzystając ze wspaniałych warunków i opieki, mogą rozwijać swoje zainteresowania, a poprzez ćwiczenia poprawiać swój stan fizyczny i duchowy. I to chyba była w 2019 roku najważniejsza rzecz, którą zrobiliśmy.

Jaki ma Pan przekaz dla mieszkańców gminy Reszel na rok 2020?

Czuję wsparcie po tych przykrych wydarzeniach od naszych mieszkańców. Byłem mile zaskoczony jak duża grupa przyjaciół i mieszkańców mnie wsparła. Jestem im bardzo wdzięczny. O wiele lepiej jest pracować wiedząc o tym, że mogę liczyć na drugiego człowieka. Obiecuję, że gdy nabierzemy oddechu, będziemy dalej realizować to, co mamy zaplanowane dla dalszego rozwoju naszej gminy i dla dobra naszych mieszkańców.

Dziękuję za rozmowę.

 

Podobne artykuły
18Komentarz
    • Andrzej
    • Dodano 29 grudnia 2019

    Mam pytanie z innej beczki bo Jędrzejczak usunął je z fejsbuka. Może Pan Redaktor Majchrzak zapytał by Jędrzejczaka czy to prawda że ten zostawił 2-letn ie dziecko z jego młodą matką i uciekł pod skrzydełka swojej mamusi? I czy Jędrzejczak nie uważa że tak robią najgorsze skurwiele? Ma skur…syn coś do ukrycia bo jak napisałem te pytania na fejsbuku tego jego info to szybko je usunął. Proszę zadać te pytania!!!!

    Odpowiedz
    • zbyszek
    • Dodano 29 grudnia 2019

    Dzięki za szczerośc wypowiedzi,żeby tak w Kętrzynie przychylnym okiem nasze władze oceniły od strony społeczecznej nasze zaplanowane inwestycje kiedy bylismy młodsi o te naście lat a na starość zrzędzimy.

    Odpowiedz
      • CBa
      • Dodano 29 grudnia 2019

      Ten park to jedna wielka porażka. Poręcze ociosane piłą motorową. Byliśmy na spacerze z rodziną,osoby starsze maja problem z pokonywanie tych stromych ślizgich ścieżek. Żeby nie było jak z Helperem 8 milionów złoty za dziadostwo.

      Odpowiedz
        • Magda
        • Dodano 29 grudnia 2019

        Nie zgadzam się, park jest piękny i wielki ukłon w stronę burmistrza.

        Odpowiedz
          • antyupa
          • Dodano 29 grudnia 2019

          a kto cię oplaca?

          Odpowiedz
            • Magda
            • Dodano 29 grudnia 2019

            Mnie nikt, mieszkam w Reszlu i bardzo się cieszę z remontu parku. Skąd te dziwne pytanie, nam reszelanom bardzo na tym zależało.

    • Pan M
    • Dodano 29 grudnia 2019

    Reszel przestanie być atrakcyjny turystycznie wzorem Kętrzyna. Fakt że 99% polskich miast jest koszmarna, ale np. takie Giżycko ma jeziora, Zakopane – Tatry, a Kętrzyn i Reszel oprócz własnego historycznego klimatu i estetyki – nic.

    Odpowiedz
      • antyupa
      • Dodano 29 grudnia 2019

      zacznijmy od tego ze kiedys miala tu miejsce akcja o nazwie Wisła i jeżeli nic nie wiesz na ten temat to spieprzaj stąd

      Odpowiedz
        • Pan M
        • Dodano 29 grudnia 2019

        Jeśli to do mnie, to odpowiadam: Niestety miała miejsce. I mam wrażenie że ten napływ nie tylko nie umie uszanować dziedzictwa kulturowego regionu, ale jeszcze nacechowany jest wyjątkowo silnie rozwiniętą ksenofobią.

        Odpowiedz
    • Celebryta
    • Dodano 29 grudnia 2019

    Kętrzyn to miasto na wymarciu.Dzieci nie wracają , bo po co?Takie zadupie jak Orneta.I te władze nie robiące nic.

    Odpowiedz
    • Celebryta
    • Dodano 29 grudnia 2019

    I ten Pan M. Komentator jak z Titanica-żałosny jest jak wszyscy kętrzyniacy. Niewiele wnosi do wszystkiego.Kętrzyn umiera Panie M.

    Odpowiedz
      • Pan M
      • Dodano 30 grudnia 2019

      Gdyby Rypina nie zdradził i spójną koalicją w mieście, gminie i powiecie realizował program TAK dla Kętrzyna, ten problem podobnie jak wiele innych zostałby wyeliminowany.

      Odpowiedz
        • Pan M
        • Dodano 30 grudnia 2019

        PS
        Pisząc koalicją mam na myśli nie zgniłą koalicję dla stołków w tej czy innej jednostce, ale wspólne działanie struktur samorządowych w subregionie kętrzyńskim pod spójnym politycznym przywództwem. I pan panie Rypina to spieprzyłeś oddając władzę rzekomym figurantom (ponoć bez zaplecza politycznego) którzy dziś rządzą… bo polityczny przywódca zrezygnował z szefowania chowając się na stołeczku powiatowego fotografa…

        Odpowiedz
    • ...
    • Dodano 30 grudnia 2019

    A propos ścieżki rowerowej. Kiedyś sugerowałem, by wykorzystać nasyp po kolej od Sątop do Kętrzyna. Utwardzony, odwodniony,wyprofilowany i co – i nic.
    Na ścieżce do Robaw żółte barierki to już przesada.

    Odpowiedz
    • petrus80
    • Dodano 9 stycznia 2020

    Wydanie kilkunastu milionów na park i plac zabaw wybetonowany i wylany masą bitumiczną to skrajna niegospodarność. Dotyczy to jednego z najstarszych miast na Warmii. Całkowity brak pomysłu na rozwój upadającego miasta. Z resztą niegospodarność odbija się czkawką jak w przypadku Helpera.

    Odpowiedz
      • Reszelanka
      • Dodano 9 stycznia 2020

      Park jest piękny i to jest duży sukces burmistrza. Miasteczko jest turystyczne a nie przemysłowe a Helper to troszeczkę inna bajka i zapewne wszystko się wyjaśni. Brawo dla burmistrza, że docenia walory Reszla i nie boi się wyzwań.

      Odpowiedz
    • petrus80
    • Dodano 11 stycznia 2020

    Park zawsze był jest i będzie piękny jednak przez wiele lat pozostawał zaniedbany, miedzy innymi przez Burmistrza. Chociażby koncepcja dwóch amfiteatrów to pieniądze wyrzucone w błoto. Te kilkanaście milionów wydanych nie tworzy ani jednego miejsca pracy w Reszlu i bardzo wątpliwe że turyści rzucą się na taki smaczek jak śliskie alejki bitumiczne oraz granit w miejskim parku.

    Odpowiedz
    • mieszkaniec
    • Dodano 22 stycznia 2020

    Te dziękczynne posty to pisze chyba sekretarka małżonka???

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *