Czwarta liga nie dla Reszla, ale Granica i MKS też nie zachwyciły

Czwarta liga nie dla Reszla, ale Granica i MKS też nie zachwyciły

Trzy drużyny reprezentowały powiat kętrzyński w piłkarskich rozgrywkach IV ligi w sezonie 2017-2018. W nowych rozgrywkach będzie nas tam mniej, ale wynik końcowy słabego sezonu w wykonaniu naszych drużyn mógł być jeszcze bardziej mizerny.

 

10.Granica Kętrzyn

To nie był łatwy sezon dla kętrzyńskiej drużyny. Tym większe należą się więc brawa dla zawodników i ludzi związanych z klubem, że to wszystko się po prostu nie rozsypało. Nic nikomu nie ujmując, ale mimo wszystko, w perspektywie nowoczesnego stadionu, trochę głupio byłoby grać w „okręgówce”.

W zakończonym sezonie Granica miała aż trzech trenerów pierwszej drużyny. Po nieporozumieniach z Mirosławem Millerem w połowie rundy jesiennej, zarząd klubu dał się nabrać na „kolorowe” CV Krzysztofa Wierzbickiego, który do pracy w Kętrzynie przyjechał aż ze Śląska. Po rundzie jesiennej już jednak wyjechał. Jego miejsce zajął Tomasz Piec, chociaż formalnie – w protokołach meczowych – szkoleniowcem kętrzynian był Mariusz Machniak.

W trzydziestu meczach całego sezonu kętrzynianie odnieśli dwanaście zwycięstwo, z czego dziewięć na własnym terenie, którym w zakończonym sezonie było boisko ze sztuczną nawierzchnią. To z pewnością był jeden z atutów Granicy.

 

12. MKS Korsze

Patrząc na wszystko przez pryzmat miejsca w tabeli, było to najgorszy od lat sezon drużyny z Korsz.

– Przede wszystkim to jesteśmy zszokowani tym, że znaleźliśmy się na miejscu barażowym – mówi Krzysztof Piwiszkis, jeden z najbardziej doświadczonych zawodników i wieloletni kapitan MKS-u. – Wpływ na naszą grę miały duże rotacje w składzie. Warto dodać, że trzech ważnych zawodników opuściło klub w trakcie sezonu.

Przez całe rozgrywki drużyna MKS grała mocno w kratkę, przeplatając zwycięstwa porażkami. Poważniejszy kryzys przytrafił się korszenianom na przełomie kwietnia i maja, kiedy to w pięciu meczach wywalczyli zaledwie punkt i doznali czterech przegranych z rzędu. Później nastąpił jednak zwrot: dwa zwycięstwa, przegrana po walce z liderem i kolejne zwycięstwo dawały uzasadnione nadzieje na pozytywny finał sprawy. Nic z tego. W decydującym momencie zespół w marnym stylu przegrał wyjazdowy mecz z Tęczą Miłomłyn i zakończył sezon na miejscu zmuszającym do gry w barażach o utrzymanie. Na szczęście dwumecz z Olimpią Olsztynek zakończył się dla korszenian pozytywnie.

 

15. Orlęta-Rema Reszel

Nie tak to miało wyglądać. I początek rundy wiosennej nie zapowiadał spadku Orląt. Coś jednak poszło nie tak i po serii słabych meczów reszelanie „wylądowali” w klasie okręgowej. Problemem były kontuzje zawodników, ale też zewnętrzny zaciąg piłkarzy. Ci, gdy sytuacja była już naprawdę trudna, skupili się bardziej na „dograniu” sezonu bez uszczerbku na zdrowiu, niż na walce o zachowanie czwartoligowego bytu dla klubu.

– Nie osiągnęliśmy celu zakładanego przed sezonem i nie utrzymaliśmy się w IV lidze – mówi Andrzej Adamiak, kierownik klubu z Reszla. – Przed nowym sezonem chcemy odbudować zespół i przywrócić mu reszelski charakter.

Jak dodaje Andrzej Adamiak, wieloletni zawodnik Orląt, przełomowym momentem był mecz z Romintą Gołdap, którzy reszelanie zremisowali 3:3, prowadząc 3:0. Orlęta przegrały tę batalię również na wyjazdach. Dwa zwycięstwa, trzynaście porażek i 7:39 w bramkach, to drugi najgorszy wynik w lidze.

rm

 

Końcowa tabela 1 grupy IV ligi

1 Znicz Biała Piska 81 95:16
2 Unia Susz 52 68:38
3 Concordia Elbląg 51 52:37
4 Mamry Giżycko 50 59:39
5 Tęcza Biskupiec 46 60:44
6 Rominta Gołdap 45 49:55
7 Mrągowia Mrągowo 44 46:35
8 Tęcza Miłomłyn 41 38:49
9 Motor Lubawa 41 45:36
10 Granica Kętrzyn 40 49:58
11 Zatoka Braniewo 40 49:59
12 MKS Korsze 38 58:65
13 Błękitni Pasym 35 55:72
14 Pisa Barczewo 29 35:64
15 Orlęta-Rema Reszel 26 30:63
16 Błękitni Orneta 14 26:84

 

Fot. Robert Majchrzak

Podobne artykuły
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *