Bóg się rodzi… Spotkanie wigilijne uczniów z Karolewa

Bóg się rodzi… Spotkanie wigilijne uczniów z Karolewa

– I stało się. Kolejne opłatkowe spotkanie wigilijne przeszło do historii… To już nasze trzecie spotkanie, nasze, czyli uczniów obecnej klasy III B gimnazjum oraz  ich wychowawczyni, czyli mnie – relacjonuje Urszula Konieczka, dzieląc się z nami wrażeniami z przedświątecznego spotkania ze swoimi uczniami.

 

– Czas płynie. Uczniowie się zmieniają. W klasie IB byli zdenerwowani, spięci, zawstydzeni. Czekali, żeby szybko wrócić do domu. Ukrywali skrzętnie, że świąteczny nastrój też im się udziela… W klasie IIB byli zbuntowani, wściekli na cały świat i całe to świąteczne zamieszanie średnio ich obchodziło. A przynajmniej takie robili wrażenie… I mój ulubiony czas, czyli klasa IIIB. Większości uczniów zaczyna zależeć, dorastają, dojrzewają, są poważniejsi, bardziej samodzielni – dodaje wychowawczyni klasy. – Organizacji klasowej wigilii sami dopilnowali, zadbali o szczegóły, o serwetki, świeczki, drobiazgi. Miło patrzeć na taką zmianę, przyjemnie, że wszystko wychodzi im coraz lepiej. Przygotowali wigilijne potrawy. Był czerwony barszczyk Marcina, pierogi z kapustą i grzybami Kacpra, paszteciki Małgosi, Magdy uszka do barszczu, Klaudii sałatka i wspaniała karpatka w wykonaniu Mamy Maćka. Było mnóstwo innych przysmaków. Nie zabrakło opłatka, soków, napojów, tradycyjnej jemioły zdobytej przez Maćka, płyt z kolędami i świątecznych życzeń.

Kolejnym punktem programu spotkania było wręczanie gwiazdkowych upominków, co zawsze jest przyjemną chwilą. I tu kolejny sukces, bo wszyscy wyglądali na zadowolonych z Mikołajowych darów. Tradycyjnie pojawiła się  biżuteria, kosmetyki, porcelana, słodycze i portfele oraz świnka – skarbonka.

– To nasze ostatnie takie spotkanie. Za rok uczniowie klasy III B będą celebrować wigilijne spotkania w innym gronie i tylko wychowawczyni z rozrzewnieniem wspomni kolejną klasę, która opuściła mury gimnazjum… Wesołych świąt – kończy relację Urszula Konieczka.

Podobne artykuły
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *